Archives

now browsing by author

 

Przyrodnicze „zakamarki” wyspy Ciovo

Przyrodnicze „zakamarki” wyspy Ciovo , Chorwacja 22- 26 kwiecień 2017

 

7 (2)

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patrząc oczami europejczyka możemy na tej wyspie odnaleźć całkiem fajny świat przyrody. Tylko osoby przebywające notorycznie na bezludziach świata – przyrody będą mogły narzekać. Cała bowiem centralna część wyspy została zachowana w naturalnej roślinności i została objęta ochroną przed wycinaniem i lokowaniem tam ludzkich inwestycji.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Jeżeli doliczymy do tego sporą część wysokiego klifowatego lub niezamieszkałego wybrzeża – to nagle pojawia się przestrzeń zieleni roślin o bardzo dużym areale. Bogata, mocno pokręcona, zatoczkowata linia wybrzeża daje możliwość spacerów po dzikim niezamieszkałym brzegu, który w tych zielonych częściach nie jest pogrodzony płotami.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

5 (3)

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Dla nas takie miejsca są bezcenne, szczególnie w rejonach mocno turystycznych, dają bowiem wytchnienie od zgiełku i możliwość wałęsania się w świecie drzew, krzewów i roślin zielnych obficie teraz kwitnących. Widzieliśmy sporo ziół i roślin jadalnych, m.in. zbieraliśmy dzikie szparagi.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

6 (2)

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Takie przyrodnicze zaułki dają nam też schronienie na nocny wypoczynek, swoim zwyczajem bowiem przekształcamy w kilka sekund naszą dzienną kawiarnię w wielogwiazdkowy hotel.

Po raz kolejny ten świat pokazała nam Mariola z Mikołajem – w postaci niezamieszkałej zatoki morskiej. Zbieraliśmy muszle, przyglądaliśmy się skorupiakom, ślimakom morskim i skalistemu wybrzeżu. Dziękujemy raz jeszcze za wspólny czas….

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

35 (2)

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

15

 

A w jednym z tych miejsc mogłem zrobić coś dla innych… Mój wzrok powędrował w kierunku grupy drzew, coś wyraźnie przyciągało uwagę…coś wyraźnie szeptało…(i machało gałązką).. Po zbliżeniu się do tego miejsca zobaczyłem trzy drzewa połączone liną, która już głęboko wrosła się w pień. Najprawdopodobniej jakiś turysta kiedyś dawno zbudował obóz i jego konstrukcję pozostawił dla następnych….zadając nieświadomie cierpienie. Myślmy i rozglądajmy się wokół…

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Raz jeszcze dla tych co nie obejrzeli prezentujemy nasz filmik o wyspie Ciovo…

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Plażowanie na wyspie Ciovo

Plażowanie na wyspie Ciovo 21-27 kwietnia 2017

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Jak się ma przewodnika po zurbanizowanych miejscach to wszystko wydaje się dużo prostsze, szczególnie przewodnika, który rozumie czego szukamy, co jest dla nas ważne.

I tak pierwszą noc spędziliśmy na jednym z cyplów wyspy 20 metrów od morza pod sosną.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Sosny jeszcze pylą, a to nie tylko wpływa na zapach, ale również jest bardzo korzystne na górne drogi oddechowe i płuca. Gruzini specjalnie jeżdżą leczyć się w miejsca gdzie pylą sosny, z jej końcówek robią syrop na gardło.

To że nie ma tutaj dziczy jaką kochamy (ona jest tylko na Syberii i północy półwyspu skandynawskiego i kolskiego) wiedzieliśmy od momentu wyjazdu z Polski, tutaj jest teren zurbanizowany szczególnie na wybrzeżu, z niewielkimi kawałkami przyrody zachowanej jeszcze „dziko”.

Jednak teraz przez sezonem jest w miarę spokojnie, a morze swoją krystaliczną barwą zachwyca.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Nasza nowo poznana znajoma postanowiła pokazać nam wyspę, szczególnie w aspekcie jej dzikich miejsc. Przyjeżdżamy na jedną z plaż na cypelku , obok której znajduje się knajpka w której latem smażone są ryby, teraz cisza spokój, na plaży pojedyncze osoby.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Woda w morzu ok 18 stopni, może nie przyjmuje nas na długie kąpiele, ale daje ochłodzenie i relaks. W sumie w pierwszym takim gorącym dla nas dniu na tym wyjeździe.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Z naszej strony morze praktycznie płaskie, a 100 metrów dalej z drugiej strony cypla wieje i są niewielkie fale.

Z jednej strony wiatr tańczy z morzem, z drugiej pozwala potańczyć człowieczkowi…

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Miło nam rozmawia się, czas mija a słoneczko świeci i …… jak okazuje się wieczorem nasza skóra została lekko przypalona. Może to lekko to mało powiedziane bo nogę miałam spaloną, a twarz moja wyglądała jak u alkoholika.

Nie wiem skąd przekonanie, że do Chorwację jeździ się tylko latem……. ???

Teraz można się opalić, spacerować i nasycać się pachnącym powietrzem kwiatów, sosny i morza w komplecie.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

My wróciliśmy na na tę plażę po kilku dniach, kiedy już czuliśmy się mieszkańcami Ciovo i co chwilę tak po prostu zmienialiśmy lokalizację. Był wiatr i fala, wybrzeże wyglądało pięknie i majestatycznie.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Fale rozbijały się o brzeg migocąc kolorami, wszystko tańczyło ze sobą, a słońce oświetlając wodę wydobywało kolor podwodnej laguny.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Ciekawe kto przeglądał się w kim?

A może wszyscy we wszystkich. Bo nawet w tej pozornie wzburzonej wodzie była niesamowita przejrzystość

 

Jestem przejrzysta nawet we swoim wzburzeniu

 

Jestem sobą

 

Jesteśmy połączeni i na co dzień przyglądamy się w sobie nawzajem. I w tym co uważamy za piękne i w tym co uważamy za mniej piękne.

 

Jestem innym Ty.

 

Ojj…. gdy idą emocje jak trudno to zrozumieć. Przyznać się, że te emocje tak naprawdę są na siebie samego, a nie na kogoś wokół.

To co widzimy rozumiemy jest w nas, im krócej to trzymamy w sobie im mniej kolekcjonujemy zarówno te pozytywne jak i negatywne doznania tym bardziej jesteśmy w przepływie energii wszechświata.

 

Uwalniam się od przymusu szukania winnych

 

Uwalniam się od poczucia winy

 

Jestem w przepływie energii wszechświata

 

Inną moją ulubioną plażą szczególnie na nocleg, była plaża  z widokiem na okoliczne wyspy, uwielbiałam patrzeć na przepływające statki, mrugającą w mroku nocy latarnię i jakąś magiczną przestrzeń tego miejsca.

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciovo – Naciovo, powitanie wyspy

Wyspa Ciovo, Chorwacja 21-27 kwietnia 2016

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

– Byliście na Ciovo​? – zapytała poznana chwilę wcześniej na parkingu Polka.

– Ciovo, czy Naciovo – ciekawe co to jest? – pomyślałam.

– To wyspa za Trogirem – uprzedziła moje pytanie – dojazd jest mostem.

– Gdy zwiedzicie miasto wpadajcie na kawę – powiedziała z uśmiechem.

– Bo jak na Ciovo nie byliście to nigdzie nie byliście – dodała.

Popatrzyliśmy na siebie.

Tak, niesamowite zaproszenie z tej wyspy.

– Chyba warto pojechać – stwierdziliśmy.

Tym bardziej, że 10 km przed Trogirem wybuchła nam tylna opona i po zamontowaniu zapasu prosiliśmy istoty światła, duchy miejsc o pomoc.

Czyżby to anioł od opony.

Okazała się nie tylko aniołem od opony, ale aniołem który zaprosił nas na wyspę Ciovo i ją „oswoił”.

Takim aniołem, że zostaliśmy na wyspie praktycznie tydzień.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Nasz niesamowity przewodnik-anioł mieszka tu już parę lat, prowadzi portal „Miłośnicy Dalmacji” na facebooku , zajmujący się wynajmem apartamentów na wyspie, osobą która zna „dzikie” zakątki wyspy, sama lubi je odwiedzać i pokazywać turystom.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Taki nasz anioł na to chorwackie wybrzeże. Bo przecież nikomu nie muszę mówić, że nawet teraz przed sezonem jest sporo więcej kamperów, turystów niż na północy w największym sezonie.

Dla nas to taki przeskok.

Lepiej czujemy się w dzikiej przyrodzie niż w zgiełku turystów.

Wszechświat i duchy miejsc o tym wiedziały więc posłały nam anioła – abyśmy zaprzyjaźnili się z chorwackim wybrzeżem, a przede wszystkim z wyspą Ciovo.

Pod spodem nasz filmik o wyspie Ciovo na  Chorwacji – opowiada Brygidka .

17

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Jadąc tutaj wiele razy mówiliśmy, że jedziemy na spotkanie z Adriatykiem, a nie jego administratorami i ………….

Jeżeli macie ochotę na Chorwację i dłuższy pobyt w apartamencie nad morzem polecamy kontakt z portalem „Miłośnicy Dalmacji”. Poza sezonem ceny apartamentów zaczynają się od 25 euro za cały – 4 osobowy apartament ( w zależności od dostępności) . Oglądaliśmy kilka i są według nas bardzo tanie w stosunku do standardu. W czerwcu i we wrześniu ceny zaczynają się od 35 euro, a w sezonie ok. 70 euro.

https://web.facebook.com/Mi%C5%82osnicy-Dalmacji-940136406040697/

Choć sezon wakacyjny jest tutaj dla tych co lubią życie nadmorskie, ludzi, knajpki, zgiełk plażowy lub po prostu nie mogą jechać na urlop kiedy indziej. Zresztą temat apartamentów opiszę w oddzielnym poście.

Na hasło – „Brygida i Bartek” – będzie uśmiech, sympatia oraz niespodzianka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

My oczywiście spaliśmy w naszej Landrynce – na pokazanych nam plażach kilka metrów od morza, w wieczorno-nocnych koncertach ptaków. Teraz przed sezonem jest to możliwe, w sezonie wątpię.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

A wyspa przed sezonem, w drugiej połowie kwietnia przyjęła nas temperaturami powyżej 20 stopni w cieniu, na początku jeszcze czasami wiało chłodnym powietrzem znad gór (to w związku z tą anomalią śniegową, która zatrzymała się na górach okalających wybrzeże, lecz nie doszła nad nie), dla nas momentami było nawet już za ciepło, w czasie opalania na plaży przypaliliśmy się od słońca.

Woda ok 15-18 stopni w zależności od miejsca.

Przyroda pachnąca, wiosna w rozkwicie – co najmniej miesiąc wcześniej niż w Polsce (choć było w tym roku zimą parę dni około zera czy nawet mniej i wiele palm przemarzło, mandarynek, pomarańczy i kwiatów, ponoć w tym roku 2017 wszystko jest bardzo opóźnione).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Dla nas to już ostatni moment aby zobaczyć te miejsca w przyjaznych dla nas temperaturach.

Dziękujemy wyspie za zaproszenie.

Dalszy ciąg nastąpi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Drewniane piękności w przedsezonowym SPA

Tam gdzie stare okręty otrzymują nową młodość – Stocznia Remontowa Split 21 kwietnia 2017

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Praca wre, niedługo rozpocznie się sezon, odnawiane tutaj łódki i te większe i mniejsze ruszą w morze z tysiącami turystów.

Niektóre odzyskują tutaj swoją drugą młodość, a może cały czas są młode sprawne i radosne…

Uwalniam się od przekonania, że trzeba się starzeć

Pozwalam, aby młodość przeniknęła każdą komórkę mojego ciała

Tak jak te niektóre drewniane łódki są wypieszczone przez sprawne ręce fachowców, aby mogły wyglądać wręcz można rzec lepiej niż wtedy kiedy wybierały się w swój pierwszy rejs.

Świat się zmienił i one też się zmieniają. Zmieniają się zachowując swój niepowtarzalny urok

Pozwalam sobie zmieniać się, pięknieć wraz z czasem

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I tak spędzamy niesamowity czas patrząc na te cudeńka, na pracujących ludzi.

I gdzieś tam marzymy, aby kiedyś wybrać się podróż własnym jachtem. Aby zacząć oglądać świat od wody tym razem.

Wiemy o tym dobrze, że wtedy wszystko jest inne.

Jacht to zadanie w sumie do Bartka, gdyż wiele lat trenował żeglarstwo i widać, że oczka świecą mu się do tych łódek. Potrzeba tylko odwagi do realizacji marzeń.

22

Gdzie góry kąpią się w morzu…

Makarska 20-21 kwietnia 2017

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Góry w morzu. Jak inaczej nazwałabym to co dzieje się na Makarskiej Riwierze. Nam ludziom wydaje się, że są góry i morze, że to dwa różne stany.

A przecież piękne morskie rafy to góry tylko przykryte wodą, to co widzimy na powierzchni to ta część która chciała nam ludziom bardziej się pokazać.

A na makarskiej góry wpadają do morza, nie ma odcięcia.

Światy łączą się ze sobą w niesamowitej płynności.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

W miasteczku Makarska powitało nas piękne słońce, ale i mocny wiatr z chłodnym powietrzem od ośnieżonych gór. Dostaliśmy prezent od duszków tego miejsca – darmowy parking w pobliżu deptaku portowego, takie zaproszenie do spotkania, do wspólnego pobycia. Do poswędania się po uliczkach, ścieżkach, plażach – do wspólnego bycia. Nawet napatoczyły się bośniackie zielenice ze szpinakiem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Takie swędanie to nasza specjalność więc czas nam mijał szybko, a wiatr wiał coraz mocniej i mocniej.

– Wiesz może zostaniemy na noc na tym parkingu którym stoimy- powiedziałam do Bartka.

– Wiesz przecież, że w takich miejscach trudno się wysikać – dodał zniesmaczony moim pomysłem.

– Na pewno znajdziemy coś fajnego – dodał.

Wiało tak, że całkiem spore pudełka tekturowe latały swobodnie.

My wyjechaliśmy na drogę , gdzie wiało jeszcze sporo silniej. Zatrzymany samochód kołysał się łagodnie.

Spaliśmy już nie raz w kołyszącym się samochodzie, ale gdy tak nie trzeba – to po co to robić. Tym bardziej, że jazda makarską riwierą w nocy to nieporozumienie – jest zbyt atrakcyjna.

Wróciliśmy więc na parking w centrum, gdzie po doświadczeniach z drogi „prawie” nie wiało.

Jakże byliśmy wdzięczni za to miejsce, ten nocleg.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rano również jeszcze wiało. Śnieg z góry próbował przedrzeć się nad morze, jednak duchy wody mówiły:

Rozumiesz już 21 kwiecień my Ciebie tutaj nie chcemy”.

Śnieg próbował przyjść w gości do Adriatyku, a ten go nie chciał przyjąć. I następowało zamieszanie, przeciąganie.

Ileż razy chcemy iść tam gdzie nas nie chcą???

Wydaje nam się, że muszą nas przyjąć???

Jedziemy bez zaproszenia miejsca na wakacje i ……. lepiej nie myśleć co wtedy się dzieje.

Po prostu walka jak tutaj…

Uwalniam się od przymusu robienia rzeczy na siłę

Uwalniam się od przymusu podążania tam gdzie mnie nie chcą

Pozwalam sobie płynąć przez życie

I przyglądając się walce duchów gór i morza, zaczęliśmy oddalać się z tego pięknego lecz mocno napiętego miejsca.

Jechaliśmy piękną drogą , ale nie sposób było się zatrzymać i zrobić zdjęcia. Więc jechaliśmy, jechaliśmy i nagle skończył się wiatr, ale i góry oddaliły się od morza. Magia spotkania „pozornie” sprzecznych istot się skończyła. Nastała harmonia.

– Wróćmy porobić zdjęcia – powiedziałam patrząc na piękne góry kąpiące się w morzu. Bo przecież tylko w tym miejscu na wybrzeżu Chorwacji jest tak niesamowite.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciepłe morze i zimne góry chcą się spotkać, jednak nie zawsze mają wspólny punkt zaczepienia i czasami dochodzi do „zabawy” między nimi.

Sprzeczności, przeciwieństwa którym ciężko zrozumieć się nawzajem.

Jak w życiu…

Wróciliśmy więc jeszcze porobić trochę zdjęć, im bliżej byliśmy wysokich gór tym mocniej wiało, a po morzu wiatr tańczył z wodą już nie tylko w postaci fal, ale również ……….

I gdy oddaliliśmy się od gór wiatr ustał i zrobiło się spokojnie.

Czasem lepiej jak niektórych dzieli dolina.

I w takim refleksyjnym nastroju przyjechaliśmy do Omis.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA