Kamienne kręgi Węsiory

Kamienne kręgi – Węsiory 4 lipca 2014

4

W Lubiatowie pożegnaliśmy morze , gdy stanęłam na plaży i mówiłam do zobaczenia , jedna duża fala podpłynęła pod moje nogi . Tak jedność intencji DO ZOBACZENIA .

Lubimy Bałtyk i z wielką radością o każdej porze witamy się z nim .

I tak późnym wieczorem , a praktycznie już w nocy dojechaliśmy. Tutaj na północy Polski dzień jest dłuższy , wydaje się że dopiero zmierzch , a jest 23.

I właśnie po 23 dotarliśmy na parking pod kamiennymi kręgami w Węsiorach (ok. 500 metrów od kręgów)

5

Miejsce przyjęło nas niesamowitym spokojem i ciszą, taką przestrzenią pomiędzy .

Usunęliśmy otuleni przez tutejsze duchy , aby wcześnie rano wstać wraz z zaczynającym się koncertem ptasim i podążyć do kręgów .

1

Krzyk żurawi , kosy śpiewały, miało się wrażenie, że wszystko budzi się do życia tak jak my do nowego życia. Kręgi przyjęły nas bardzo gościnnie , otulając pierzynką bezpieczeństwa i spokoju . Tutaj wszystko błyskawicznie się transformuje trzeba tylko na to pozwolić . Tutaj czas biegnie inaczej . Wtulona w kamienienie w moim ulubionym kręgu strażniku słucham ptasiego koncertu , obserwuję przelatujące chmurki, ptaki , wdycham zapach sosny wszystko jest takie rzeczywiste choć gubi swój kontur i zamiast na to patrzę – przez to .

2

Borówki karmią niosąc informacje tego miejsca , a jeziorko w dole przygląda się nam takim jacy naprawdę jesteśmy, bez ściemy , oczekiwań , gry na pokaz itp.

Wszystko co nie prawdziwe wraca zwielokrotnione , a co prawdziwe tak samo dostaje wsparcia . Taka siła prawdy .

Kamienie jako coś najbardziej trwałego w naszej ziemskiej rzeczywistości trzymają informację wielu wieków . Od nich możemy uczyć się o tym co było i wyciągać wniosku czy w naszej rzeczywistości jest nam to potrzebne .

3

Odchodzi od nas ciśnienie jedzenia , robienia czegoś , pomagania innym , szukania nie wiadomo czego , wychłodzenia , te miejsca zastępuje miłość, ciepło wewnętrzne i iście z odwagą i siłą własną ścieżką .

Dziękujemy za cudowny poranek tak cudowny i magiczny , że aż trudno mi to objąć w słowa .

Miejsce niesamowicie silne , dlatego szczególnie osoby wrażliwe powinny wchodzić do niego z czystym umysłem i wielkim szacunkiem .

7

Ja jestem tutaj drugi raz i bardzo zaprzyjaźniłam się ze strażnikiem , lubię leżeć na jego porozrzucanych kamieniach i wygrzewać się jak kotka . Dziwne , że te kamienie nie wrzynają się w ciało , przypominam sobie o nich dopiero wtedy gdy próbuję wstać .

Medytujemy , spacerujemy czy po prostu jesteśmy w pięknej przestrzeni przyrody i siły przodków .

Siły która jest w nas i możemy z niej korzystać , bo przecież po to przyszliśmy na ziemię aby zapominać o darach naszych przodków lub negować je . Trzeba je brać z szacunkiem i pokorą i zmieniać to co oni nie potrafili bądź nie mogli.

Dziękujemy za cudowny samotny poranek (chodzi o istoty ludzkie) w kręgach , dziękujemy ptakom za koncerty , sosnom za zapach , kręgom za moc, a miejscu za to że jest .

Mimo, że w nocy paliśmy bardzo niewiele , po wyjściu z kręgów czuliśmy się bardzo silni. Tak , że ruszyliśmy w dalszą drogę na południe .

8

Znalazłam bardzo ciekawy artykuł o kręgach w Węsiorach polecam

http://www.xorceria.pl/teksty/roman/wesiory.html#axzz36UuRNsZ3

tekst również poniżej

 

Podróż do kaszubskich kręgów kamiennych

Artykuł ukazał się także na portalu polonijnym expatpol.com

Czy istnieje prosty sposób, by za jednym zamachem:

W pogoni dnia codziennego zaczyna wydawać się, że spełnienie tych pragnień naraz jest niemożliwe. Z pewnością nie wszystkich naraz. Są jednak tacy, którzy bez zastanowienia dadzą prostą poradę: odwiedzić starosłowiańskie i megalityczne miejsca kultu, magiczne, kamienne kręgi mocy, odnowić swoją więź z głębokimi korzeniami naszej lokalnej kultury, sięgającymi tysiące lat tradycji wstecz. Wystarczy dotknąć kamieni, posiedzieć we wnętrzu kręgów, odetchnąć leśnym powietrzem, naładowanym niewidzialną energią, trudną do uchwycenia zmysłami szarego człowieka.

    • naturalnie i szybko zregenerować się i głęboko odprężyć?

    • naturalnie i szybko uzyskać poprawę zdrowia i ulgę we wszelkich dolegliwościach?

    • naturalnie i szybko odciąć się od chaosu dnia codziennego i zapomnieć na chwilę o problemach?

    • naturalnie i szybko znaleźć kontakt z wielkim Kosmosem, unieść ducha i umysł na łono Wszechświata?

Fenomen kręgów mocy znany jest od dawna. Konserwatywny i materialistyczny świat nauki XX wieku również zajmował się nimi inaczej, niż tylko jako cmentarzyskami i pamiątkami pradawnych wierzeń, lokalnych przesądów. Trudno jest zaprzeczyć istnieniu czegoś, co można dotknąć, zmierzyć, zważyć, zbadać i udokumentować działanie tego.

W Polsce jedne z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych kręgów mocy znajdują się na Kaszubach, w okolicach Kościerzyny. Dwa rozległe kompleksy kamiennych kręgów znajdują się w okolicach miejscowości Odry i Węsiory. Jedne i drugie przyciągają zarówno sceptyków, jak i święcie wierzących w moc ich działania, ciekawskich i potrzebujących.

Trudno jest stwierdzić, które z nich są silniejsze, czy też bardziej czarowne. Każdy z prastarych kompleksów ma swoje tajemnice. Jak wieść niesie, w każdym z nich są niewidzialne ścieżki mocy, którymi tradycja każe podążać, by uzyskać dary uzdrowienia, odnowienia psychicznego, a nawet głębokich przeżyć mistycznych. Ponoć w każdym z nich są niewidzialni opiekunowie tych miejsc, moce każące pozbawionych szacunku profanów i nagradzające poszukujących o szczerych, dobrych intencjach.

Niedaleko gminy Sulęczyno, w Węsiorach, rozsiane są w lesie pozostałości kompleksu, którego wiek oceniany jest na ok. 4000 lat. Stworzone zostały w tym samym okresie co sławne Stonehenge. Badający je astronomowie stwierdzili tak na podstawie obliczeń przesileń letnich i ustawienia względem nich kamieni, biolodzy zaś na podstawie wieku unikalnych, pokrywających głazy mszaków i porostów, żywych reliktów. Archeologowie mają rozbieżne opinie, jak stare są te kręgi. Według badań dr Kmiecińskiego z 1966 roku, ich wiek szacowany jest na 2000 lat.

Jeszcze przed II wojną światową było to jedenaście kręgów i ponad trzydzieści kurhanów. Dziś kompletne są zaledwie trzy kręgi, z czterech są już tylko pozostałości. W ich sąsiedztwie znajduje się 20 kurhanów z I – III w. n.e., a nadto liczne groby (ok.140). W sąsiedztwie cmentarzyska natrafiono na 25 stanowisk po ludności z epoki brązu, wczesnej epoki żelaza i z wczesnego średniowiecza. Cmentarzysko znajduje się nad Jeziorem Długim, ok. 2 km od wsi Węsiory.

Kręgi tworzą kamienne głazy, poustawiane w regularnych kołach o średnicy od 10 do 30 metrów. Pośrodku kręgów stoją kamienne stele, znajdują się one także na otaczających kręgi kurhanach. Tylko jeden krąg jest na odsłoniętej polance, reszta wtopiona jest w gęsty las.

Podróżnych wita "Strażnik", forma z rozsypanych kamieni po jednej stronie i ustawionego po środku ścieżki kamiennego bieguna mocy. Ominięcie go z prawej strony kończy się dla osób wrażliwych spadkiem sił witalnych. Przejście na lewo, wraz ze stosownym powitaniem w myślach, wprowadza bezpiecznie w sferę mocy kręgów. Formę rozsypaną można potem obchodzić dookoła, zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, by się dodatkowo oczyścić i podładować, przyzwyczaić ciało do czekającego je, większego zastrzyku energii. Nie należy jednak przesadzać, gdyż od jej nadmiaru głowa może rozboleć.

Przed wejściem na polankę stoi "Wojownik", którego działanie na ludzki umysł jest wbrew pozorom bardzo pokojowe. Oczyszczeni przez "Strażnika" i "Wojownika" podróżni mogą na nią wejść bezpiecznie, przygotowani na przyjęcie większej mocy. Pośrodku kręgu na polanie stoi stela, tzw. "Bateryjka", z dwoma kamieniami tuż obok, funkcjonującymi jak polarne bieguny. Potrzebujący kładą na niej dłonie, siadają opierając o nie plecy, bądź siadają na nich.

Medytacja w centrum kręgu, w cieniu i chłodzie oczyszczającego ciało i umysł, leśnego powietrza, to doświadczenie do którego często wracam pamięcią, nie sposób o nim zapomnieć. Kiedy tam przebywałem, małżeństwo sadzało chore dziecko na centralnym kamieniu. Na pytanie, czy wierzą bądź czują jego uzdrawiającą moc, odpowiedzieli z uśmiechem, że każdy sposób jest dobry tam, gdzie konwencjonalna medycyna nie daje obiecywanych efektów.

Z kręgów korzystają bez skrępowania starzy i młodzi. W ich cieniu także trenują radiesteci, regenerują się bioterapeuci. Badacze ze Stowarzyszenia Radiestetów Gdańskich stwierdzili, że kręgi ustawione są ściśle według prawideł radiestezyjnych. Odkryli zbieżność z tzw. platynowymi i złotymi pasmami, obiegającymi Ziemię z północnego wschodu na południowy zachód. Uwagę zwraca obserwacja, że budowniczowie kręgów potrafili za pomocą układu kamieni dokładnie odwzorować układ PLEJAD (Węsiory) i HIAD (Odry) w gwiazdozbiorze Byka.

Kręgi w Węsiorach niestety wciąż jeszcze nie są w żaden sposób chronione – w odróżnieniu od kręgów w Odrach, które objęte zostały ochroną jako zabytek archeologiczny. Wstęp na teren odrzańskiego kompleksu jest płatny. Ani przyjezdnym, ani niektórym mieszkańcom okolic nie przeszkadza to dewastować kręgi i wykradać kamienie. W niektórych ludziach żądza mocy i potrzeba wyżycia się bierze górę nad sumieniem i zdrowym rozsądkiem, nawet w obliczu pamiątek rodzimej tradycji, sięgającej tysiące lat przed narodziny chrześcijaństwa. Niektórym jakoś nie przychodzi do głowy, że postępują mniej więcej tak, jakby zabierali pomniki nagrobne z cmentarza własnej rodziny. Warto się zatem interesować kamiennymi kręgami, warto inwestować w ich ochronę dla dobra nas wszystkich, warto apelować do sumień i świadomości ludzi.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *