podróże

now browsing by category

 

W cyklu….. „ z zakurzonego pamiętnika”…Dagestan – droga przez góry do Czeczenii.

W cyklu….. „ z zakurzonego pamiętnika”…Dagestan – droga przez góry do Czeczenii. 10.10.2017 r.

 

1b

 

5a

 

Są rożne drogi, o różnej energetyce, stopniu trudności i nawierzchni. Są też takie które zapadają w pamięci. Do takich należała droga z Dagestańskiego Hunzach przez Botlich do Czeczenii.

 

6a

 

3a

 

4a

 

2a

 

Po drodze życie mieszkańców, wioseczki miasteczka…

 

10a

 

9a

 

7a

 

8a

 

Droga przez góry raz pięła się, a raz opadała – wijąc się często półką wyciętą w zboczu góry. Mimo że szutrówka ta jest szeroka i całkiem bezpieczna to polecamy ją dla aut 4×4.

 

15a

 

11a

 

13a

 

16a

 

Jechaliśmy nią cały dzień, podziwiając małe wioseczki zawieszone na ostrych zboczach gór. Niestety widok kolejnych posterunków obładowanych „sprzętem” skutecznie odwodzi od zamiaru skręcenia w boczne dróżki. Na szczęście ta główna jest także widowiskową drogą po szczytach i dolinach gór.

 

19a

 

14a

 

21a

 

Mijamy sady morelowe przebarwiające się na żółcie i pomarańcze – dając koloryt tym skalistym buro szarym skałom. Do tego gdzieniegdzie dają koloryt naszej „złotej jesieni” rośliny dziko tu mieszkające.

 

18a

 

17a

 

Polecamy tę drogę, z niej można zobaczyć taki „prawdziwy” Dagestan.

 

22a

 

Wieczorem szukamy jakieś przyjazne miejsce na nocleg, nigdzie jednak nie czujemy się ani dobrze – ani bezpiecznie. Podczas kolejnej kontroli pytamy policjanta o dalszą drogę i zapewnieni o jej dobrym stanie zagłębiamy się w zapadający zmrok.

A zmrok przeradza się szybko w doskonałą czerń. Oczywiście zapewnienia dotyczyły zapewne jej przyszłego stanu – już po prowadzonym właśnie remoncie. Jedziemy zatem dalej, bo nocleg na poboczu zrytej buldożerami półki nam się nie uśmiecha. Ale to właśnie tak chciał nas pożegnać Dagestan – magicznie. Jest bowiem tak czarna noc, że światła wiosek i małych miasteczek na przeciwległych stokach gór wydają się „fruwać” jak chmura światła w powietrzu.

 

23a

 

Pniemy się w ciemności na przełęcz. Jeszcze jedna kontrola wojskowa i osiągamy granicę z Czeczenią.

Dziękujemy Dagestanie za ten miesiąc, za ten koloryt, za te trudne energie, ale też za te chwile radości na wybrzeżu i odpoczynek w chłodzie gór. Na pewno tu wzrośliśmy przerabiając w sobie trudną energię wojny…

 

Mam świadomość że wzrastam zarówno w trudnych jak i świetlistych wibracjach

 

A Czczenia wita nas gęstą mgłą i prognozą pogody z opadami śniegu. Tylko przez chwilę mamy zamiar nocować wysoko na przełęczy, po chwili zjeżdżamy w dół z szybkością 3 km/h po niewiarygodnie krętej, choć już asfaltowej uliczce.

W dolinie, już po północy kolejny szlaban i kolejna wojskowa kontrola połączona z registracją. Witamy w Czeczenii….która zaprosiła nas na nocleg w środku wsi, w akompaniamencie kropel deszczu stukających o dach.

 

24a

 

W poszukiwaniu wiosny cz.VII Balaton

  • W poszukiwaniu wiosny cz.VII 7.04.2018

 

1523108357379

 

1523128002355

 

  • Miało być dziś 20 stopni – popatrzyliśmy na siebie ze zdziwieniem gdy rano zaczęło padać i było około 6 stopni. 
    Wczoraj z łezką w oku opuściliśmy naszego nowego przyjaciela wyspę Krk i dojechaliśmy na nocleg pod odwiert wody termalnej w Zalakaros na Węgrzech. 
    Potem Balaton – kolejne spotkanie z cudnym od lat przyjacielem, który zawsze nas zaskakuje.

1523108608350

 

1523108207900

 

  • Tym razem również mimo chłodnej wilgotnej pogody miał dla nas atrakcje. Siofok ugościł nas jarmarkiem i stadkiem łabądków, które podpływały blisko w niesamowitej łagodności.


    – Bądź łagodna nawet jak coś dzieje się nie po Twojej myśli, bądź łagodna dla siebie.

    – Czasy pastwienia się innych na tobie, gdy zrobiłaś coś nie po ich myśli już minęły, od nikogo nie jesteś zależna – przestrzeń szeptała do uszka.

  • Jestem łagodna do siebie

  • Jestem wolna od wstydu za moją łagodność

  • Łagodność jest moją siłą.

  • Łagodność do mnie, a do innych……..

 

1523108575941

 

1523108241562

W poszukiwaniu wiosny cz. VII Balaton

W poszukiwaniu wiosny cz. VII  7.04.2018

 

 

28

 

36

 

39

 

Przyszedł czas na pożegnanie. Żegnamy wyspę w słońcu i cieple – tak chcemy ją zapamiętać, bo tutaj właśnie znaleźliśmy budzącą się do życia wiosnę.

Wizyta w Rijece to już tylko formalność na dowidzenia.

 

44

 

A żegnają nas stada ryb…machają ogonkami pozdrawiając….

Dziękujemy za gościnę………

Pozostaniesz wysepko w naszych sercach…..

 

120

 

Wyjeżdżamy ze świadomością że to miejsce jest położone tylko 800 kilometrów od Bielska-Białej.

I znowu prujemy chorwacką autostradą tym razem w kierunku Węgier (cały odcinek ok. 300 km jest płatny – około 70 zł). Dziękując że ją wybudowali – przejazd przez te góry starymi, wąskimi uliczkami to wyprawa krajoznawcza na co najmniej kilka dni…..

A po drodze na nocleg zaprasza nasza „tężnia siarkowa” w Zalakaros. Rankiem otwieram drzwi auta, aby wpuścić do zatęchłej powietrznej przestrzeni wnętrza auta świeże powietrze. Ale to tylko pogarsza sytuację, bo „inhalatornia” działa jak zwykle „pełną parą”.

 

1

 

Sprawdzamy również progres w początkach wiosny nad Balatonem. Zboża podrosły wyraźnie w miniony tydzień, reszta nie bardzo – może poza większą świeżą dostawą kwiatów.

 

115

 

116

 

Za to łabądki są słodkie i pływają na wyciągnięcie ręki….

 

46

 

48

 

45

 

47

 

118

 

119

 

114

 

117

 

W poszukiwaniu wiosny cz.VI. – Chorwacja

W poszukiwaniu wiosny cz.VI.  6.04. 2018

 

Dzisiejszy poranek.

 Krystaliczna woda pozwala przeglądać się w sobie, odsłaniać kolejne części nas. I my też przeglądamy się w sobie, w spokoju i mocy tej wyspy. I kolejne miejsca otrzymały światło.
Nie naśladuj, nie naśladuj – mówiła przestrzeń.

Koło Ciebie dorośli zachwycali się kimś innym. Bo był zdrowszy, pulchniejszy, grzeczniejszy…
Nie naśladuj…… Wiem sprawiałaś kłopot chorobami, ale czy chcesz mieć dzisiejszą energetykę ciała tej osoby……?
Nie naśladuj…. Tak… sprawiałeś kłopot ruchliwością, chciałeś być grzeczny więc schowałeś emocje. I co Ci to dało….?
Tak, bliscy zachwycali się innymi, a Ciebie ganili. Jednak teraz Ty możesz zachwycać się sobą. A inni niech sobie myślą co chcą i mówią co chcą.
– Nie naśladuj…..


Jestem sobą z pełnymi tego konsekwencjami.

 

97

W poszukiwaniu wiosny cz. V – Chorwacja

 

W poszukiwaniu wiosny – cz. V  7.04.2018

 

 

109

 

106

 

Kurort Baśka położone na najdalszym zakamarku wyspy Krk miało dla nas prezencik. Do spędzenia całego dnia zaprosiło nas bezpośrednie otoczenie tej miejscowości w postaci wzgórza z kościołem powyżej i trzy kilometrowej ścieżki wzdłuż linii brzegowej.

 

102

 

Temperatura w słońcu wzrosła pewnie do niecałych trzydziestu stopni, zatem z wdzięcznością powitaliśmy sosnowy las. Biegnie przez niego kamienna ścieżka gdzieś na szczyt. My cieszyliśmy się słońcem, ciepłem , widokiem na morze w pięknym kolorze.

 

100

 

A nam przyglądały się sójki, które zagościły na tym wzgórzu.

 

99

 

Ścieżka która meandruje wzdłuż brzegu zaczyna się dużą plażą należącą do kempingu. Jest częściowo piaszczysta, a jej skaliste otoczenie z obu stron nadaje specyficzny charakter.

 

103

 

104

 

107

 

43

 

108

 

Dalej jest poprowadzony szlak po skalistym brzegu.

 

111

 

Zabawne jest podążanie nim w kierunku odkrywania kolejnych zatoczek z małymi klimatycznymi plażami.

 

110

 

DSC00158

 

Dochodzący do wody brzeg obrośnięty jest sosnami, w części wejmutkami które dają teraz intensywny żywiczny zapach. Zrobiliśmy sobie zatem kolejną kurację, połączoną z odwiedzinami w domu u …..miejscowego węża.

 

112

 

113

 

Można zażyć kąpieli słonecznej i wodnej. Jednak jedno i drugie robiłem ostrożnie. Po całym okresie zimy skóra zrobiła się niezwykle wrażliwa na słońce, a chłodu też już mam na razie dość – zatem kąpiel w morzu była krótka.

 

3

 

5

 

Warto było tu przyjechać by doświadczyć energii wyspy, morza, a to wszystko z widokiem na ośnieżony jeszcze teraz – początkiem kwietnia łańcuch górski – wijący się wzdłuż stałego lądu….

 

15

 

42

 

11