miejsca mocy

now browsing by category

 

Wielka kamienna kula – Bośnia

Wielka kamienna kula (kamena kugla) 17 kwiecień 2017

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Tak naprawdę to ona nas zaprosiła na Bałkany, ona zaprosiła nas na tę wycieczkę, to ona śniła mi się po nocach i mówiła przyjedź do mnie.

I oto stawiłam się na zaproszenie.

Jestem, doświadczam.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Właściciel leśnej knajpki przy wejściu pokazuje nam miejsce gdzie jest bardzo silna energia. Gdyż poza kulką okoliczne kamienie wg archeologów nie są naturalnymi tworami, a zostały wykute 40000 lat temu przez człowieka.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Bo kto wykuł tę kulkę? Hipotez może być tyle ile ludzi. Dlatego nie będziemy w nie wchodzić, tylko napiszę jak ja się tu czuję.

Jak???

Cudownie!!!

A po co tu przyjechałam, dlaczego wszystkie duchy tak bardzo chciały mnie tu zaprosić?

Tutaj właśnie do tej wielkiej kuli……..???

Zrobiliśmy ustawienie przed kulą i okazało się, że po pierwsze lekkość do materii kojarzyła mi się z lekkomyślnością….

 

Uwalniam się od przekonania, że lekkość to lekkomyślność

 

Lekkość do materii to zgoda na pełny przepływ zarówno odpływ jak i przypływ

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Materia troszkę mi ciążyła w życiu, ale szczególnie wtedy, gdy otaczałam się materią taką jakiej nie chciałam, lub materią taką aby zaimponować innym.

 

Uwalniam się od przymusu otaczania taką materią, aby imponować innym

 

Otaczam się taką materią jaka daje mi radość

 

I przez to imponowanie (bardzo podświadome) umysł bardzo wyprzedzał ciało, nie współgrał z nim – chciałam iść do przodu, do przodu…. Pochylałam się cały czas do przodu, bo trzeba było zaistnieć, zaimponować.

 

Uwalniam się od przymusu pochylania ciała do przodu, do gnania umysłem w przód, aby być lepsza od innych, aby zaistnieć

 

Daję sobie zgodę na bycie wyprostowaną, w pełnym przepływie i całkowitej lekkości ciała, w harmonii ciała i umysłu i duszy

 

A sama kula potężna ma ponad 2 metry średnicy i około 60 ton, położona na końcu wsi Podubravle w dolinie nad potokiem, została odkopana w tamtym roku czyli 2016. Teraz wiosną można ją podziwiać w scenerii cytrynowych liści lasu bukowego i w szumie strumienia…

Parę metrów dalej linia kolejowa domy, gwar i szum miasteczka, a tutaj miejsce poza czasem, taki mały raj.

Gdy podeszłam do kuli poczułam potężną energię, wręcz niepokój, potem właściciel knajpeczki pokazał mi miejsce mocy, tam doenergetyzowałam się tak mocno, że moje ciało nie mogło wręcz tego przyjąć – czułam się przeoddychana.

Na szczycie kuli wielkiej energetyzowaliśmy naszą małą kulkę kupioną u kulek w Grab.

 

s

 

Usiedliśmy na ławeczkach knajpeczki po drugiej stronie potoku, aby napisać te słowa i nacieszyć się ciszą i spokojem tego miejsca. Właściciel raduje się, że cały świat przyjeżdża do niego.

Uwielbiam tą radość spotkania z takimi ludźmi.

Zawsze Ci pozornie prości i wg biznesu naiwni ludzie są dla mnie wielkimi inspiracjami życia

 

Uwalniam się od przekonania, że jak cieszę się bez układania wielkich biznesplanów – to jestem prosta i naiwna.

 

Żyję w radości tego co robię, a środki na życie w szczęściu, radości i pełnym przepływie same się generują

 

Mam pełną zgodę na siebie

 

A gdy wychodziliśmy z tego cudownego miejsca właściciel knajpki chciał nas poczęstować bułeczką z mięsem. Taki dar miejsca. Podziękowaliśmy serdecznie za wielkie serce Pana, jednak zostaniemy sobą i mięsa jeść nie będziemy.

Pozycja GPS N 44.436049 E 18.127935

 

 

Więcej o kuli

 

Balaton – jak u siebie

Balaton – jak u siebie 15 kwietnia 2017

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Są miejsca, które mimo upływu lat , naszych zmian przyjmują nas gościnnie, a my czujemy, że przyjeżdżamy do siebie.

I tak właśnie jest z Balatonem.

Pamiętam jak 12 lat temu pojechaliśmy tutaj na pierwszą naszą wspólną, wtedy kilku dniową podróż. Od tego momentu byliśmy tutaj wiele razy, aby powiedzieć „witaj” kochanemu jeziorku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Widzieliśmy go chyba o każdej porze roku i powiem szczerze zawsze ma dla mnie jakąś magię.

I tym razem gdy zobaczyłam znak Balaton, zaraz zerknęłam ile trzeba nadłożyć, aby dotknąć wody kochanego jeziora.

Okazało się, że tylko 30 km.

Więc nie sposób było nie pojechać.

Balaton przyjął nas w pięknym słońcu, krystalicznej wodzie o kolorze zielononiebieskim. Taki raj, takie cuda świata. Taka na maksa zaludniona magiczna perełka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przy okazji okazało się, że w miasteczku – Siofok do którego przyjechaliśmy jest jarmark świąteczny z występami zespołów do późnego wieczora. Jarmark dla węgierskich turystów, głównie z Budapesztu. Takie piękne przyjęcie.

Choć od razu widać inne podejście niż polskie, tańczyć we Wielką sobotę …..???

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I posłuszni swojej intencji meandrowaliśmy pomiędzy jeziorem a jarmarkiem, spędzając praktycznie cały dzień w objęciach Balatonu.

Ciesząc się z tego, że znaleźliśmy parking w parku, obok promenady z widokiem na Balaton – 100 metrów od niego i że w każdej chwili nie rezygnując kontemplacji widoku mogliśmy wejść do środka naszego domku na kawusię.

– Lubią nas tu – stwierdziłam.

– Ojjj bardzo – dodał Bartek – i to od lat.

– Tutaj zawsze jestem sobą – przemknęło mi przez myśl.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tutaj mimo lęku przed wodą nauczyłam się sama jako dziecko pływać, tutaj pierwszy raz stanęłam na surfingowej desce, tutaj doświadczałam kontemplacji nie wiedząc jeszcze co to jest , tutaj zawsze czuję się lekko…

Tutaj duchy dbają nie tylko o mnie czy Bartka, ale również o landrynkę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Opowiem Wam przygodę sprzed wielu lat.

Pojechaliśmy chyba w październiku na festiwal wina do Badascony. Po drodze na Słowacji od sympatycznego dziadka kupiliśmy burczaka – czyli młode wino mocno fermentujące.

W związku z tym, że wino fermentowało i buzowało szybciej niż nadążałam pić, przelaliśmy część wina do termosu (tak do połowy jego pojemności). Poszliśmy na festiwal, który trwał praktycznie cały dzień i jakie było nasze zaskoczenie, gdy wracając zobaczyliśmy dziwnie mieniącą się strużkę wody pod naszym samochodem. Mimo, że w tym czasie nie padało.

Wizja lokalna wykazała, że eksplodował korek od termosu i cała zawartość wylała się na podłogę i wyciekła na zewnątrz przez odpływ, a korek wylądował na łóżku. Nic nie uszkodził, a przecież mógł nawet wybić okno, siła wybuchu była zapewne potężna.

Zniszczył się tylko korek od termosu, jednak firma Tatonca, gdy usłyszała naszą historię podesłała nam nowy. I tak ten „słynny” termos dalej z nami podróżuje po świecie przez ostatnie 10 lat.

Takie nasze miejsce mocy, miejsce z którym rezonujemy, wtapiamy się nawzajem w siebie słuchając swoich historii, rad, otwierając się tak na 100% jeden na drugiego…

Ja jestem Tobą, Ty jesteś mną

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tutaj wszystko płynie bez żadnych przeszkód i dzieją się cuda

Pozwalam sobie na cuda każdego dnia

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tutaj również rozpoczęła się nasza przygoda z Landrowerem – „Landrynką”. Podczas pierwszego pobytu jeszcze Skodą Fabią, zwróciliśmy uwagę na dopieszczoną terenówkę na unijnych numerach. Dumny właściciel Landrowera Defendera polecił nam zakup auta tej marki…co zapewne miało wpływ na dalsze decyzje. I tak od 11 lat nasze autko wiezie nas przez życie (obecnie ma 26 lat), a do połowy miliona kilometrów na jej liczniku brakuje już tylko 5 tysięcy….

Zanurz się w swoim świetle – ametystowe rekleksje

Ametystowe refleksje

15

16

17

Miałam nie pisać specjalnie o ametystach, ale gdy zobaczyłam zdjęcia zrobione przez Bartka wpadłam w zachwyt i stwierdziłam do nich musi być oddzielny wpis.

Popatrzcie sami i nasyćcie się tą magią, która tam była naszym udziałem. Kryształy migotały zazwyczaj ze środka dużych głazów lub ze ścian wykopaliska, mówiąc: – popatrz jaki jestem piękny…

18

19

20

– Napełnij się moim pięknem, jakiego koloru potrzebujesz?

kryształ górski– przezroczysty,

ametystfioletowy,

21

22

23

Każdy z nich jest dla Ciebie, popatrz z serca, zapomnij o umyśle. Przestrzeń podsyłała kolejne piękne egzemplarze.

– Bartek patrz jaki on piękny, piękny jaki on – chodziłam po plaży i zachwycałam się kolejną piękną energią zamkniętą w kamień kryształowy.

24

25

26

Szukamy kryształów – chcemy nimi być, ale czy chcemy być tak jaśni i przejrzyści choćby dla samych siebie, nie wspomnę już o otoczeniu? Ile mamy założonych masek, tylko po to ….

No właśnie po co???

Zdejmuję maski z mojego ciała, z mojej duszy

Pozwalam sobie być jasna i przejrzysta dla siebie

35

28

27

Kolory przenikają się można znaleźć na plaży wszystkie kolory.

– Wszystko jest w przyrodzie, a jak w przyrodzie to w nas, trzeba tylko to odnaleźć – niektórzy mówią.

Powiem inaczej – trzeba dać wysiłek i mieć odwagę, aby się po to schylić. Ile osób chce jeździć po świecie, a nie jadą dlatego, że np. nie będzie tam toalety, czy dobrego hotelu, albo mogą być bakterie… Ja sama mam jakiś opór ćwiczeń w ciele i często rezygnuję w pół drogi.

Uwalniam się od programu ucieczki od celu przy najmniejszym wysiłku, czy lęku

Pozwalam sobie dołożyć wszelkich starań, aby realizować siebie w sposób jak najbardziej efektywny i bezpieczny. Iść za głosem wszechświata, duszy, Boga ……

Zanurzam się w swoim pięknie wewnętrznym i zewnętrznym z radością i miłością.

31

30

32

33

Miejsce gdzie rodzą się ametysty i światło w nas

Na ametystowym wybrzeżu 19-21, 23-25 sierpnia 2016

3

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

14

Są miejsca, które nie są nazwane miejscami siły, a działają jak te najpotężniejsze. Bo jak inaczej nazwać miejsce, gdzie rodzą się ametysty.

Miejsce znajduje się między Umbą, a Warzugą, z 40 km od Warzugi. Znane nie tylko z ametystowego miejsca, ale również pięknego głazu który majestatycznie stoi …. no właśnie gdzie??? W czasie odpływu na plaży, a przypływu w morzu. Wyniosły z pogodną twarzą strażnik tej przestrzeni , uczący jak korzystać z niej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Powiem szczerze, zazwyczaj gdy widzę miejsca wydobywania kamieni zastanawiam po co człowiek to robi i czy naprawdę musi. Jednak z ametystami mam całkiem inne doświadczenie. Już w Finlandii 3 lata temu usłyszałam 

„My chcemy być wyciągnięte na powierzchnie. Chcemy aby ktoś docenił nasze piękno”.

I tutaj również usłyszałam prośbę – „usuwaj ze mnie tą glinkę, ona nie przynależy do mnie. Oblepiła mnie. Chcę pokazać światu swoje piękno”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

103

205

Pierwsze moje zejście na plaże spowodowało moje wielkie zaskoczenie tym co można tutaj znaleźć. Fakt, same kryształy są rzadkością, ale szczotki ametystowe kilkucentymetrowej średnicy nie są problemem. Duże kamienie również są piękne, tylko jak te wziąć do landrynki…..

Zobaczcie sami jakiego piękna doznawaliśmy, w skali micro i macro kolejny wpis  http://brygidaibartek.pl/zanurz-sie-swoim-swietle-ametystowe-rekleksje/

13

14

210

Poza tym jeżeli się ma sprzęt to można kuć (myśmy nie mieli), w nie rozłupanych jeszcze skałach brzegu. Można również co my robiliśmy – rozbijać poprzerastane ametystem kamienie leżące na plaży.

Takie rozbijanie to odkrywanie własnego kryształu, własnego światła….

Ja znalazłam duży kamień (trudno było mi go podnieść i nim rzucić), i zaczęłam go stopniowo rozbijać o inne, odchodziły kolejne warstwy mało świetlistego kamienia brązowej glinki.

W pewnym momencie kamień był już stosunkowo mały, jednak nie chciał pęknąć.

– Rzuć na kant innego – usłyszałam w przestrzeni.

Tak też uczyniłam i kamień rozpadł się na dwie części, ukazując szczególnie na jednej piękne kryształy.

Uwalniam się ze wszystkiego co nie jest moje

Odsłaniam swój kryształ, swoje piękno z odwagą

Filmik o tym miejscu i o odkryciu przeze mnie mojego kryształu

Wszyscy zachwycają się kryształami, jednak dlaczego często wolą być oblepieni gliną.

Skąd ten lęk przed emanowaniem swoim pięknem?

Uwalniam się od lęku przed krytyką, oceną, porównywaniem

Żyję zgodnie z moim kryształem

Emanuję moim pięknem bez wstydu za niego

Moje światło piękno jest bezpieczne.

Nagraliśmy dla Was medytację „Wydobądź swój kryształ”

A nas miejsce urzekało. Najpierw spędziliśmy na nim 2 dni, by potem znów wrócić na kolejne 2, aby cieszyć się ze spotkania, z jedności tego światła, tej energii, która wg wielu nie przynadleży do końca do Ziemi. A może dopiero nadszedł czas aby tę energię uwolnić…

Uwalniam się od przekonania, że wszystko co ma wysoką wibrację nie należy do Matki Ziemi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bo to miejsce to nie tylko miejsce rodzenia ametystów, ale również światła tutaj na Ziemi.

Miejsce pokazywało nam się różnie od fali, po spokojne morze, raz po dużej fali pojawiła się nawet biała piana.

106

105

Przy odpływach chodziliśmy po plaży szukać ametystów, miałam wielką radość z przebywania w energii tych wspaniałych kamieni, zresztą nie tylko ametystów.

W sumie to dni mijały same, a każdy kolejny dawał piękniejsze okazy. Przestrzeń się coraz mocniej otwierała dla nas.

W ostatni wieczór dostałam 2 cm kryształy białego kwarcu, ojj ile było radości, a w ostatni poranek przy samej wodzie leżał jakby dla mnie kryształ białego kwarcu w środku z lekkim fioletem taki 1×3 cm.

Taki dar wszechświata.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Masz swój kryształ pamiętaj o nim i ciesz się nim

A Twoim największym darem jest miłość w jedności w całym stworzeniem – szumiało morze pokazując mi pod nogami kolejne serca

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozwalam sobie na miłość w jedności w całym stworzeniem

207

206

204

Niezależnie co to znaczy i czy uważam, że może jest to za trudne dla mnie. Bo przecież nie ma nic bardziej cudownego niż cieszyć się jednością z tym wszystkim co nas otacza, poczynając od ludzi, przyrody, a kończąc na tym co nie widoczne. Czuć się ważną kropelką w oceanie jedności.

104

Każda wycieczka po plaży to kolejne zbiory, zbiory, zbiory jednak landrynka mała więc ostatnie oglądanie było troszkę trudne, jednak część mimo że bardzo chciała doświadczyć przeprowadzki w inne miejsce musiała zostać na wybrzeżu. I tak mamy z 30 kg cudownych kamieni, energii zamkniętej w kamieniach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Energii fioletowego płomienia, energii transformacji, energii światła. Żółtej energii światła, czy białej energii w której jest wszystko.

Powiedziano nam na Archipelagu Kuzowa – rozstania mają być radosne. Jednak gdzieś pojawiał się smutek z rozstania i odjazd przesuwał się i przesuwał. Aż późnym popołudniem powiedzieliśmy „dowiedzenia” i ruszyliśmy dalej…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Kuzow Niemiecki – mityczna Hiperbarea ….?

Wyspa Kuzow Niemiecki – potężne miejsce siły 8 lipca – 2 sierpnia 2016

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przyjeżdżając na wyspę nie przypuszczaliśmy, że przyjeżdżamy w jedno w silniejszych miejsc Morza Białego. Przykład kolejny raz, że gdy idzie się za energią w pełnym zaufaniu, trafia się w miejsca, które nie tylko goszczą, urzekają, fascynują, są piękne i magiczne, ale również rozwijają, podnoszą świadomość. W takich miejscach wycieczki wciąż tymi sami ścieżkami nie są nudne, a wręcz każdego dnia na nich można odkryć coś nowego. Tym bardziej że sam Kuzow Niemiecki jest mały, a jak różnorodny.

Plaże piaszczyste, kamieniste, klify, góry skaliste, las, laso-tundra, tundra, bagno. Z góry wzniesienia widoczność sięgająca i 50 km. Człowiek stoi na ziemi stopami, a głową zawieszony jest daleko w przestrzeni. Taka harmonia ziemi i powietrza, otulona wodą, który swoimi przypływami i odpływami zabiera jedne informacje i przynosi inne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

20

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zachodo-wschody o tej porze roku przechodzące jedno w drugie tworzące spektakl polarnych dni – przenika człowieka swoim pięknem. Zachód łączy się ze wschodem, duch z materią.

Uwalniam się od rozdzielenia ducha od materii

Z odwagą, radością miłością łącze ducha z materią

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

18

Gdy siadam na na górze wzniesienia zanurzam się nie bycie, iskierki prany lecą z nieba pokazując, że gdy coraz bardziej otwiera się oczy można zobaczyć to czego inni nie widzą.

Złoto, srebrne światło w maleńkich drobinach krąży wokół, spływając na ziemię.

Napełnia mnie najlepszym pożywieniem jakie znam, rozświetla te miejsca, które się zablokowały, które boją się tej wysokiej wibracji, a może boją się zmian

Uwalniam się od lęku przed zmianami

Z odwagą podążam w nowe

Pozwalam się bezpiecznie prowadzić przez świat i życie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdzie jestem???

W raju, jeżeli takie energie są w raju, to dlaczego z nich odeszłam???

Czego chciałam doświadczyć???

Umysł próbuje tworzyć jakieś pytania, pytania na które jest wiele odpowiedzi.

Bo główny powód wyjścia z raju, to chęć doświadczenia zmian, czegoś innego, nowego, co pokazano mi przy przy zwichnięciu kostki. Nasz umysł chce zmian, nie ważne że opuszcza raj i zamienia go na ludzki bajzel – chce zmian i już. Pracowaliśmy nad tym programem, by umożliwić sobie pozostanie i życie w Boskim, wibracyjnie wysokim miejscu, pięknym dla nas przyrodniczo.

Inny program to taki, że rozwijamy się w trudach sytuacjach. Wtedy pamiętamy i jesteśmy blisko Boga, Wszechświata, Ducha, Jaźni niezależnie jak To nazwiemy i wtedy najlepiej i najszybciej wzrastamy. Wzrastamy bo musimy przejść jakieś sytuacje. Sami nie decydujemy się się na wzrost.

Uwalniam się od przymusu wzrostu świadomości przez trudy życia, cierpienie

Pozwalam sobie wzrastać w raju, zachowując ciągły kontakt z Duchem, Jaźnią, Bogiem

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

7

Najwyższy punkt wyspy ma ok 120 m.n.p.m, a wydaje się, że jest się zawieszonym w kosmosie, gdy wszystko błyszczy odbija się w sobie. Wszystko nawzajem przenika. Tak jak my ludzie odbijamy się w sobie nawzajem, widząc w drugiej osobie naszą przejrzystość lub nasze ciemne chmury.

A miejsce to docenił dawny człowiek, Saam (mieszkańcy Laponii), a może jego poprzednik Hiperborejczyk stawiając w tym miejscu sejdy – latające kamienie, tworząc labirynt i może coś jeszcze więcej…

Sejdy zazwyczaj duże kamienie postawione są tak, aby pod nimi była przestrzeń wolna z trzech stron, tak aby stał na jednym kancie. Jak zrobił to dawny człowiek??? Tu można tylko gdybać, najbardziej przemawia do mnie opcja, że może porostu nie wiedział, że to trudne.

Uwalniam się od przekonania, że coś jest trudne, niemożliwe

Wszystko robię na 100% niezależnie od ogólnie społecznych przekonań w tym zakresie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zresztą Hiperbarea wg Wikipedii to  mitologii greckiej legendarna kraina, która miała znajdować się daleko na nieokreślonej północy, za siedzibą wiatru północnego –Boreasza. Była to w wierzeniach Greków kraina wiecznej szczęśliwości, coś w rodzaju raju na ziemi, o błogosławionym klimacie, dającym bez wysiłku wszystko, co trzeba. Jej mieszkańcy,Hiperborejczycy, prowadzili beztroskie i szczęśliwe życie, wolne od chorób i cierpień, a nasyciwszy się nim, odbierali je sobie skacząc ze skały w morze.

Hiperbarea była cywilizacją po Atlantydzie.

Czyżby energia raju cały czas tu była???

Cały czas tam go czułam, niezależnie co się działo.

A labirynty budowane na północy w różnych celach pogrzebowych, inicjacyjnych, wdzięcznościowych itp. Obecnie na północy Rosji zachowało się ich ok. 60. Z labiryntu na Kuzowie Niemieckim prawie nic nie zostało, można rzecz miejsce i trochę kamieni.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

33

32

1

Poza sejdami i labiryntem jest czarny kamień od południowej strony i całe zbocze mające też ok 100 m.n.p.m stanowiące energetyczną bramę do wejścia na wyspę, do wejścia w jej świętą energię. U stóp tego zbocza uwielbialiśmy spać.

Obecny człowiek już szuka tutaj zaginionej Atlantydy czy jak wspomniałam wczesniej Hiperbarei

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

I tak przyroda, wsparta siłą człowieka otwiera tutaj dla tych którzy są na nią otwarci cały swój potencjał możliwości, możliwości transformacji siebie na każdym poziomie.

Jeden raz gdy poszłam do jednego z moich ulubionych kamieni, uzyskałam informację jak dbać o swoją energetykę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

19

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zamontuj w swoim brzuchu koło, którego środkiem będzie pępek. Tak aby nie wychodziło poza brzuch (czyli na nogi czy żebra) i kręć nim zgodnie z ruchem wskazówek zegara. To rusza całą energetykę ciała, dodaje wewnętrznego ciepła (uczestniczyliśmy w warsztacie tummo ) najpierw wyobrażaj sobie, że kręcisz i że ono tam jest, a potem ono będzie działało siłą swojego rozpędu.

Nawet otrzymałam kamienie to symbolizujące .

Niesamowite w tym przekazie jest to, że z mojej wiedzy wynika, że siła szamańska głównie pochodzi z brzucha, w falum dafa (jednej z chińskich odmian Tai-Chi) mistrz montuje koło w podbrzuszu ucznia, w ostatnio spotkanych naukach Norbekowa (polecam jego książki szczególnie okularnikom) również jedną z silnych technik jest „zgiełk miasta” która również jest pracą w rejonie podbrzusza i pępka, Viktor Truvano (mężczyzna który nie je i nie pije) są dużą wagę przywiązuje do ćwiczeń mięśni brzucha, technika tummo to m.in. szybkie rozgrzewające oddechy przy wciągniętym brzuchu.

Dziękuję za tę informację.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

26

29

Czasami miałam wrażenie, że jest na jakimś szkoleniu z zakresu uwolnienia swojej siły, zresztą zapewne jakiś szaman udzielał mi lekcji, dzielił się swoim doświadczeniem. Przecież te nauki pobiera się tylko przez doświadczenie.

Zresztą czy praca ze swoim wewnętrznym ciepłem tummo, nie jest rozbudzaniem wewnętrznej siły?

30

31

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dziękujemy za ten magiczny czas w pełnym przepływie między niebem i ziemią, przyrodą jeszcze tak dziewiczą, że chodząc po wyspie często zatapiałam się w moim ulubionym poroście chrobotku, jak w najlepszym na świecie dywanie. Czując kontakt z ziemią, a z drugiej strony fruwając w przestworzach, łapiąc kontakt z tym co przeszłe, a może włączając kanały dawnej pamięci.

Miejsce, które głęboko zapisuje się w naszym ciele, w naszej duszy. Gdy wyjechaliśmy z wyspy Bartek powiedział:

– Wiesz czuję, że zaszła u mnie duża transformacja, jestem kimś innym.

Ja poczułam połączenie ciała i ducha i energii prany , jakiego nigdy wcześniej nie czułam.

Dziękujemy za tą niesamowitą gościnę, za ten niesamowity czas. Gdy kolejne „tajemne” miejsca wyspy odsłaniały się przed nami praktycznie aż do ostatniego dnia.

Myślę, że na planie materialnym pokazały się wszystkie, a na planie duchowym będą działać w nas.

Jeszcze raz dziękujemy za magię spotkania…

34

2

A tu kolejny raz filmik o magii Kuzowa