święte miejsca

now browsing by category

 

Sanktuarium Matki Boskiej Studzienicznej

Sanktuarium Matki Boskiej Studzienicznej 15.08.2018

 

Kilka fotek z Święta Maryjnego. Reszta tekstu niebawem………

 

112 113 114 115 117 118 119 120 121 (1) 121 162 170 (1) 171 (1) 171 172

Pustelnia

Pustelnia 15.08.2018

 

100 (1)

 

108

 

Temat ten pojawił się spontanicznie, nasi Aniołowie z biwaku nam go podpowiedzieli. To właśnie taki przykład na to, skąd wiemy gdzie jechać dalej. O pustelnikach z wyspy na jeziorze Studzienicznym już pisałem – czas na nieco świeższą historię. Kilkanaście lat temu niedaleko stąd zamieszkał nowożytny pustelnik. Pomiędzy ciekami wodnymi na kawałku suchego terenu wybudował domek z desek, oraz kładkę przez bagna – aby dostać się do dopływu pobliskiego jeziora. Na końcu kładki kotwiczył swój kajak, i tak zapewne wydostawał się do cywilizacji.

 

107

 

_DSC2205

 

109

 

Jego domek był podzielony na część do modlitewną, część kuchenną i sypialną.

 

102

 

103

 

Po jakim czasie wieść o nim zaczęła krążyć. Wielu ciekawskich chciało go odwiedzić. Ponieważ był księdzem, przyjmował ich na spowiedź. Rozgłos powodował że liczba chętnych na poradę duchową zwiększyła się, powstał zatem konfesjonał. Widać że rady człowieka żyjącego poza społeczeństwem były cenne, bo pojawiało się wciąż więcej osób – niepokojąc pustelnika.

 

110

 

Czy to było powodem odejścia z tego miejsca? Tego nie wie nikt, ponieważ sam właściciel opuścił tę przestrzeń i nie wiadomo dokąd się udał.

 

106

 

Wchodząc tu ma się wrażenie jakby wyszedł na chwilkę, i zaraz powróci. Nic ponoć się nie zmieniło od chwili odejścia. Pieczę bowiem nad tym specyficznym energetycznie miejscem sprawują okoliczni mieszkańcy. Otwierają nawet święte księgi stosownie do dnia roku i przypadających świąt. Znamy ten efekt, słyszeliśmy o nim z historii o św. Serafinie, który dwa razy cofał się w głąb tajgi pod naporem wiernych. I dopiero po wielu latach odosobnienia, modlitwy, kontemplacji – przygotowany, osadzony w sobie rozpoczął przyjmowanie ich w ilościach nawet do 2 tysięcy dziennie……

 

167

 

 

Wyrzucam program naporu opinii innych co do pojęcia konkretnych działań na mojej drodze życia….

 

Wprowadzam program że słucham swojego wewnętrznego głosu co do kolejności, czasu i budowania swojego Światła, osadzania się w nim i działań zewnętrznych……

 

104

 

Zdecydowanie warto się tam znaleźć, pokontemplować “miejsce poza czasem”. Ma dużo w sobie do przekazania – tylko na tym subtelniejszym poziomie. Takie miejsce mnie przyciągnęło, zelektryzowało i pozwoliło doświadczyć przestrzeni indywidualnie. Po lesie bowiem równocześnie z nami krążyło więcej osób w poszukiwaniu pustelni, a żadna nie pojawiła się na miejscu mimo zapadającego wieczoru….

 

96

 

Jest jeszcze jedna refleksja z pobytu w tym miejscu – taka poza konkursem. Ściany tego malutkiego kościółka “wytapetował” swoimi szatami liturgicznymi. Może to była jedyna możliwość dekoracji miejsca modlitewnego – ale w moim jednak odczuciu doznanym podczas pobytu w tym miejscu intencja tej osoby była inna i wyrażała zdanie ” że do tego się nadają”………….

 

101

 

Takie miejsca dają głęboki wgląd w siebie, może gadają dlatego że wgląd przydałby się i mnie……

 

111

Puszcza Augustowska

Puszcza Augustowska 13 – 16.08.2018

 

89

 

82

 

97
Wszystko zaczęło się gdy pewnego razu otrzymałem pod choinkę (od Brygidki) foto album o tym zakątku polskiej przyrody. Było to dwa lata temu, i od tego czasu powtarzałem, że należy w końcu tam pojechać na dłużej. Teraz jadąc w kierunku Litwy, nie sposób było pominąć spotkanie z Puszczą.

 

99

 

93
Jak potem się okazało przestrzeń ta przygotowała się również na spotkanie, dając piękną pogodę, idealny zadrzewiony brzeg pięknego jeziora, aniołów którzy podpowiedzieli o istnieniu pustelni, i o nadchodzącym święcie maryjnym.

 

87

 

86

 

160
A nad jezioro zaprosiła nas “Pięknisia” z sanktuarium Matki Bożej Studzieniczańskiej. Ma swoją siedzibę na malutkiej wysepce – do której potem dorobiono groblę. Początki tego miejsca są datowane na 17 wiek, kiedy na wysepce osiedlił się pustelnik z zakonu karmelitów. Okoliczne tereny bowiem wchodziły w majątek zakonu. Po nim byli następni pustelnicy, którzy rozbudowywali obiekty – i dziś jest tu kościółek w kształcie rotundy z obrazem Matki Boskiej. W sanktuarium był nawet z wizytą Jan Paweł II.

 

162

 

170 (1)
A położone jest nad jeziorem Studzienniczańskim o lesistych brzegach, wewnątrz większego kompleksu leśnego Puszczy Augustowskiej. Jest zatem czyste – nie spływają bowiem do niego nawozy sztuczne z upraw rolnych, ani ścieki z miasteczek. Wzdłuż brzegu usytuowane jest pole biwakowe (9 zł osoba + auto 5 zł) z miejscami do palenia ognisk. Przez kolejne kilka dni stał się naszą bazą wypadową.

 

98

 

94

 

95
I tak po trzech miesiącach upałów odpoczywaliśmy w przyjaznych warunkach dla naszych ciał. Podziwialiśmy wschody słońca i koloryt nieba w czasie zachodów.

 

88

 

85

 

Kąpaliśmy się z łabądkami i karmiliśmy kaczki. Wiemy że karmienie dzikiego ptactwa nic dobrego dla nich nie wnosi, ale jakie one są dzikie – te naprawdę dzikie znamy – można je sobie pooglądać przez lornetkę – bo na bliższy kontakt nie pozwalają….

 

100

 

161

 

156

 

90

 

Świeżość nocnego powietrza przy jego obniżonej temperaturze był dla nas zbawienny. Jedynie na co kolejny raz zwróciłem uwagę to efekt – “nie swojego snu”. Zdarza mi się to gdy nocuję bezpośrednio po kimś w miejscu które “czyści umysł”. Przyroda to dobre miejsce do odreagowania, i wiele osób właśnie tak, nieświadomie wyrzuca zanieczyszczenia umysłu, zrzuca napięcie….. Dlatego niechętnie nocuję w miejscach biwakowych, przynajmniej do czasu aż przyroda transformuje i oczyści się sama.
Taką świeżość przestrzeni można poczuć na wiosnę, lub tam gdzie człowiek dociera sporadycznie…….

 

91

 

83

 

80
Można również oczyścić samemu – jednak efekt zobaczymy dopiero w nocy. Śnią mi się wtedy sny wraz z emocjami, które wydają się obce….bo na co dzień dobrze pamiętam ich treść wraz z towarzyszącymi emocjami i są to zwykle problemy i sytuacje dni poprzednich…..

81

 

155

 

154

 

116

 

Grabarka… cuda dzieją się każdego dnia

Grabarka… cuda dzieją się każdego dnia 05.08.2018
64

 

60

 

Stolica polskiego prawosławia, zaprosiła nas kolejny raz do siebie w gości

Ciepły sierpniowy wieczór, anielskie śpiewy sióstr w cerkwi i magia zachodzącego słońca.

Miałam wrażenie, że właśnie staje się cud i zanoszone tu prośby zostają wysłuchane.

Prośby mieniące się świetle i często zmieniające swoje struktury, formy

Bo to co chcemy, o co prosimy – przy szerszym popatrzeniu na to – często nie jest dla nas właściwe, albo prosimy o dwie rzeczy, które są według siebie w sprzeczności.

Często jest tak, że chcemy coś z innego poziomu, ale tak naprawdę nie chcemy się zmieniać – co jest nieodzowne by to otrzymać.

To tak jakbyśmy chcieli przebiec maraton bez trenowania…

 

Pozwalam sobie zmieniać się

 

Pozwalam sobie na rozwój

 

Pozwalam sobie na cuda

 

A jakie cuda się nam działy popatrzcie sami:

 

62

 

63

 

61

 

 

Z wizytą u siostry Faustyny

Z wizytą u siostry Faustyny 25 .07. 2018

 
1

Miłosierdzie Boże

Gdy chodziłam na religię uczono mnie o Bogu karzącym, mściwym, Bogu który wymaga i obiecuje Raj gdzieś w niebiosach.

Jak więc inne myślenie wnosi do tego Faustyna mówiąc o Bogu miłosiernym.

Do klasztoru zawitaliśmy o 15 na jej ulubione nabożeństwo. Czas zatrzymania…

– Jakie to niesamowite – mówiłam pełna zachwytu do Bartka – zaprosiła nas na swoje nabożeństwo.

Gdy zagłębiam się w energię, mam wrażenie, że stoję gdzieś między światami – światem boskim i ziemskim.

A świat ziemski miał i ma swoje ograniczenia, swoje zasady, normy…

 

2

 

Jezus przemawiał do ludzi przez mękę, bo to wtedy ludzie rozumieli. Miłość kojarzyła im się z poświęceniem. A jak pisała i o tym Faustyna (861), wiele serc mięknie dopiero wtedy, gdy doświadcza je cierpienie, czy widzi cierpienie innych.

Z mojego doświadczenia podróżowania po świecie mogę stwierdzić, że w miejscach gdzie w przeciągu ostatnich 20 lat czyli jednego pokolenia były wojny, kataklizmy ludzie są życzliwi, otwarci na drugiego człowieka , mają w sobie dużo pokory, a przy tym takiej prostej radości z tego, że żyją.

Inna sprawa jest taka, że gdy cierpimy wiele to odpuszczamy i zaczynamy postrzegać świat z innej perspektywy.

Czy nie można wcześniej ???

 

3

 

Czytając życiorys Faustyny czy Ojca Pio uzmysłowiłam sobie, że kiedyś w duchowe progi przyjmowano głównie bogatych (wnosili posag do klasztoru), biedota miała bardzo ograniczony dostęp do klasztorów czyli duchowości , do wiedzy…..

 

W związku z tym, że moi przodkowie pochodzą z biedoty… nie mogę wzrastać w duchowość, uczyć się i dzielić się nią

 

Pozwalam sobie na duchowość

 

Faustyna swoje wizje, refleksje lub po prostu życie opisywała w dzienniczku

 

6

 

Poczytajcie kilka fragmentów:

Miłość jest tajemnicą, która przekształca wszystko czego się dotknie w rzeczy piękne i miłe Bogu.

Boża miłość czyni duszę swobodną. Jest jak królowa, nie zna niewolniczego przymusu, do wszystkiego zabiera się z wielką swobodą duszy, gdy miłość która mieszka w niej jest pobudką do czynu (890)
Nikt z ludzi nie rozumie mojego serca, ale nie dziwię się temu teraz, bo dawniej dziwiło mnie to, kiedy moje intencje zostały potępione i źle tłumaczone. Teraz nie dziwię się temu zupełnie.

Ludzie nie umieją dotrzeć duszy, oni widzą ciało i wg tego ciała sądzą, lecz jak daleko niebo od ziemi, tak daleko myśli Boże od naszych (1445)

W pewnych momentach poznałam, jak dusze zakonne bronią chwały własnej, pozorując chwałę Bożą, a tu tymczasem nie rozchodzi się o chwałę Bożą, tylko własną (1149)
I tak zaopatrzeni z dzienniczek Faustyny ruszyliśmy dalej w naszą podróż w kierunku lekkości.

 

5