warsztaty i wydarzenia

now browsing by category

 

Kartka z zakurzonego pamiętnika – Karnawał w Wenecji

Kartka z zakurzonego pamiętnika – Karnawał w Wenecji 15-16 luty 2010

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Karnawał w Wenecji , gdy słyszałam te słowa zawsze chciałam tego doświadczyć i to nie jako widz, ale jako uczestnik.

Zresztą miałam takie przekonanie, że na czas karnawału do Wenecji nie wpuszczają tych ubranych normalnie.

Pożyczyliśmy stroje z Bielskiego teatru, takie troszkę za duże (aby można było włożyć cieplejsze rzeczy pod spód , w końcu luty) po kompletowaliśmy dodatki i pojechaliśmy.

Wenecja przyjęła nas bardzo gościnnie dając darmowy parking w Mestre, gdzie przez najbliższe dwa dni mogliśmy stać naszą Landrynką.

Ubraliśmy się i pojechaliśmy pociągiem do Wenecji i …………

Pierwszy szok…

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wszyscy normalnie ubrani…

A może trzeba mieć akredytacje, aby ubrać się w strój? – kombinowała pacyna.

Szliśmy spokojnie, a przechodnie prosili o możliwość zrobienia zdjęcia.

Im zbliżaliśmy się do placu Świętego Marka – tym ubranych festiwalowo było więcej.

Ale i tak w tłumie turystów były ty pojedyncze osoby.

Na początku czułam się nieswojo, gdy w jednym momencie 20 aparatów fotograficznych celowało w moją stronę.

Maska chroniła mimikę oczu, czułam się za nią bezpieczniej.

Tak jakbym pod maską była bezpieczna. Inni chcieli widzieć moją maskę, nie mnie.

Czy nie przypomina to życia?

Widź moje maski, a nie prawdę o mnie.

I potem już samemu zapomina się jakim się jest.

 

Uwalniam się od przymusu zakładania masek

 

Pozwalam sobie widzieć prawdę o sobie

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Spacerowaliśmy po Wenecji, kłanialiśmy się innym ludziom z epoki, a oni kłaniali się nam.

Przemierzaliśmy wiele wieków, tych pięknych i tych strasznych (Wenecjanie sporo rabowali)

 

Uwalniam się od przekonania, że piękno tworzy się na krzywdzie innych

 

Pozwalam sobie tworzyć piękno z szacunkiem i miłością do wszystkich istot.

 

Jak cudnie, że mogę tego doświadczać, że mogę tu być.

Teraz po latach jesteśmy w pobliżu Wenecji i gdy piszę ten tekst mam jeszcze większą wdzięczność za to, że tam byłam, że miałam strój, bo nie wiem czy dziś by mnie to tak samo cieszyło jak wtedy……..

Marzenia są na dany moment, gdy my się zmieniamy – one też

 

Odpuszczam stare marzenia

 

Żyję w przepływie mojej duszy.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Skrzaci festiwal

Skrzaci festiwal 7-8 lipca 2018r.

 

19

 

42

 

33

 

Z radością ponownie wjechaliśmy do Bagno do Romagnia, zaparkowaliśmy na upatrzonym na nocleg miejscu i pobiegliśmy przywitać się ze skrzatami. Po ścieżce spacerowały rodziny z dziećmi.

Nie było ich wiele.

Zasmuciłam się, że może tak mało osób będzie na dzisiejszej wieczornej imprezie.

Skrzaty jednak nie podzielały mojego niepokoju.

– Zobaczysz będzie dużo ludzi – mówił pustelnik mieszkający w domku za wsią,

Cieszyliśmy się, że wspólnego spotkania i na tę wieczorna imprezę.

– Festiwal skrzatów to impreza finansowana przez gminę. To takie niesamowite – mówiłam.

Dalej nie mogłam wyjść zachwytu.

 

A miasteczko przywitało nas spokojną wręcz senną atmosferą, fakt że teraz jest pora kolacji – co dla Włochów jest świętą porą, jednak odżył mój niepokój, że będzie mało ludzi.

Gdy zbliżała się pora wyjścia na skrzacią ścieżkę tłumek zaczął gęstnieć. Praktycznie cały rynek wypełniony był ludźmi – we większości rodzinami z dziećmi. Moja czapeczka skrzacia z polskiej Doliny Skrzatów (www.dolinaskrzatow.pl) bardzo podobała się dzieciom.

 

41

 

Chwilę po zmroku tłum ruszył na ścieżkę, gdzie na moście czekali aktorzy z rozpoczęciem swojego spektaklu (nie wiemy o czym, bo był po włosku).

– Patrz ile ludzi – mówiłam do Bartka – I wszyscy idą do skrzatów w odwiedziny.

 

40

 

Po przejściu przez most, w ciemności lasu można było obserwować po światełkach laterek migoczących na leśnych ścieżkach – ile jest tu osób.

Było 500 do 1000 – gdzieś w tych granicach. Szliśmy w tłumie, gromadki dzieci radośnie penetrowały z latarkami skrzacie domki, próbując dojrzeć coś przez okienka.

Było spokojnie i radośnie.

 

1

 

1a

 

1d

 

Co jakiś czas aktorzy zatrzymywali się dając spektakl.

Noc, skrzacia ścieżka i tłum zaciekawionych osób, energia radości w spokoju.

Niesamowicie było patrzeć jak po nocy z latarkami, czasem i bardzo małe dzieci idą praktycznie górską ścieżką. Rodzice nie stofowali lub tresowali ich, a pozwalali mimo otaczającego tłumu w spokoju biegać do domków skrzacich.

Gdy jakieś dziecko się zgubiło, zaraz go uspokajali, a potem aktorzy podawali gdzie jest i rodzice się znajdywali. Czy Włoscy rodzice tacy są – nie wiem, ale tutaj nam się tak spokojnie pokazali. Byliśmy nimi zachwyceni……….

 

Wyrzucam program tresury mojego wewnętrznego dziecka

 

Pozwalam sobie na luz, swobodę , ciekawość w poznawaniu świata

A aktorzy – pięknie, subtelnie oświetleni grali swoje role w środku ciemnego lasu , publiczność widziała tyle ile w tym tłumie była w stanie dojrzeć, liczyło się jednak bajkowe spotkanie.

 

20

 

21

 

22

 

23

 

Bo kiedy baśnie mają największą moc?

No właśnie w nocy……………….

Wtedy we snach wszystko jest możliwe.

A sny to tylko inna linia czasowa naszej rzeczywistości

Więc ……………

– I było po co się martwić – zapytał szaman skrzat

 

Uwalniam się od przymusu martwienia się na zapas

 

Ufam, że wszystko dzieje się tak jak się dziać .

 

Około 23 wszyscy szczęśliwi schodzili ze ścieżki.

Jutro kolejny dzień spotkania ze skrzatami w ich skrzacim miasteczku……………………….

Rankiem miasteczko zaczęło wypełniać się straganami związanymi ze skrzatami, rękodzielniczymi.

 

34

 

32

 

35

 

31

 

Naszą największą uwagę przykuł Pan rzeźbiący skrzaty w drewnie. Miały w sobie coś magicznego, taką radość tworzenia, jeden z nich przyłączył się do naszej skrzaciej ekipy.

 

26

 

25

 

24

 

Natomiast ze sklepu skrzaciego zechciała z nami jechać parka elfów. Trochę sporych rozmiarów, jak na gabaryty naszego auta.

– Gdzieś się zmieszczą – stwierdził Bartek i gdy przyszliśmy do samochodu przywiązał ich między reduktorem, a skrzynią biegów – to aby nie potłukły się w terenie.

 

43

 

Właścicielowi sklepu ze skrzatami podziękowaliśmy za piękną imprezę, za tę radość, której można doświadczać dzięki takim miejscom, ludziom.

Podziękowaliśmy miasteczku za gościnę. Za taką lekkość, radość tych przysłowiowych dwóch uliczek po których można spacerować bez końca. Taki kolejny niesamowity nasz przyjaciel. 

dziękujemy za ten czas…

 

42

 

39

 

38

 

37

 

36

 

Kurs jesteś cudem

11

Trzy tygodnie temu dostałam informacje,że jak załatwię pewną sprawę, mam zaproponować prezent z postaci kursu dwójce przyjaciół.

Temat ten pojawiał się i znikał.

Dopiero dziś nabrał siły.

Tak mam zaproponować prezent,a nie im go dać i zmotywować do działania.

Przekaz był jednoznaczny zaproponuj temu i temu i tyle.

Zostaw wolną wolę.

Jeden z obdarowanych zareagował zmieszaniem, ale stwierdził, wiesz ja myślałam o tym kursie, ale nie miałam pieniędzy.

To już masz stwierdziłam

Drugi obdarowany stwierdził, że chyba nie czas, bo źle się czuje.

Ja odpuściłam, ale w związku z faktem, że to mężczyzna do akcji wkroczył Bartek pisząc poniższy list.

Branie gdy wszechświat daje, szczególnie za pośrednictwem ludzi dla większości jest trudne, dziwne.

Pojawia się myśl, we wszechświecie nie ma nic za darmo, będą coś chcieli za to itp. itp.

Parę lat temu gdy pierwszy raz byłam na Kaukazie (słynie z gościnności), zauważyłam, że nie umiem z radością przyjmować od innych, jestem spięta, żle się z tym czuję.

Chciałam zaraz wyrównywać to z tą osobą, często kompletnie bez sensu.

Wtedy dostałam przekaz, energie wymieniasz ze wszechświatem, a nie z poszczególnymi osobami. Gdy musisz to robić z poszczególną osobą, to nie ma to nic wspólnego z prawdziwym dawaniem z serca.

Obserwując Kaukazów,którzy również umieli radośnie brać, zaczęłam z wdzięcznością i radością brać i te drobne i te większe rzeczy. Nie myśląc już,że muszę się zrewanżować.

Jak czułam, że mam coś dać dawałam i tyle bez wymuszania.

Kaukaz, szczególnie gdy podróżuje się samodzielnie to piękny nauczyciel dawania i brania.

Dziękuje mu za to,że jest i pozdrawiam spod Elbrusa.

W sprawie kursu „ Jesteś Cudem do odkrycia, a nie problemem do naprawienia”

Witaj Przyjacielu, telefonowałem dziś do Ciebie, znam tę sprawę z zębem i zapewne powstrzymujesz się od rozmów. Dlatego postanowiłem napisać list w sprawie prezentu który chcemy Ci zaproponować. Ten prezent jednak jest inny od reszty, należy nie tylko go przyjąć, ale także wyciągnąć po niego dłoń – jak mówi Ewelina prowadząca kurs – STAWIĆ SIĘ PO NIEGO. I potem przez jeden miesiąc być konsekwentny w stawianiu się codziennie. Bowiem tylko takie zaangażowanie daje trwałą zmianę – a daje – widzę to po Brygidzie jak wyłagodniała, obserwuję też siebie jak również złagodniałem.

Znam Ciebie i wiem że Twoja praca nad sobą ma już kilkudziesięcioletnią tradycję, dlatego czas na informację że to co się dowiesz na kursie zapewne pojawiło się już kiedyś na Twojej Drodze. Jednak fenomen tego kursu polega na zebraniu tej wiedzy w specyficzny sposób i zastosowanie krok po kroku w codziennej rzeczywistości – obserwując jej elementy właśnie w tym momencie, w realu. Wiem o Twoich trudnych chwilach i zapewne uważasz że nie jest to dobry moment na warsztat – lepiej „wrócić do sił” – my także mieliśmy takie wrażenie ponieważ akurat w czasie gdy sami uczestniczyliśmy było 42 stopnie w cieniu, a na naszej drodze co kawałek stały posterunki wojska i policji uzbrojonej po zęby w automaty, wspierane przez czołgi na kołach. Ale właśnie w tym napięciu niecodziennej sytuacji, wiecznych kontroli dokumentów – programy, emocje umysłu wysypywały się wyraźnie, prosto na dłoń. To doświadczenie wyraźnie wskazało mi prawdę – czy siedzę z emocjami mojego umysłu w emocjonalnej piwnicy i takiż wlaśnie sutereniastych zdarzeń w życiu doświadczam – czy też wypełniam go na co dzień salonowymi doznaniami, a Moja Dusza może rozwinąć skrzydła swojego istnienia. Zapewne powiesz że można robić to samemu – oczywiście – jednak wsparcie energii grupy (u nas 160 osób) oraz wgląd prowadzącej Eweliny niesamowicie nakręca i mobilizuje – tak aby się stawiać codziennie, a raczej całodobowo – całomiesięcznie!

Dziś rano rozpoczął się kurs, czasu zatem na decyzję nie ma, najpóźniej do jutrzejszego rana możesz się stawić, potem program kursu ucieka i nie jest do nadrobienia! Daj nam niezwłocznie znać – jeżeli poczułeś ten temat. PozdrawiamBartek A kurs jest dobry naszym zdaniem i dla osoby mającej doświadczenie w obserwacji siebie, jak i osoby która rozpoczyna kontakt ze sobą. Kurs był nam bardzo bliski, gdy jest to ta sama drogą którą idziemy i która najlepiej wychodzi nam w podróży. U nas to jest spontaniczne, wręcz chaotyczne, na kursie zostało to super poukładane i oboje nabraliśmy jeszcze większej siły do iścia za głosem swojej duszy. Dzięki Ewelina Link do kursu poniżej zaczął on się dziś czyli 23 października, ale jeszcze do jutra można dołączyć. 

http://ewelinast.com

 

Kąpiel w plazmie


 

Badanie systemu balansującego Keshe na urządzeniu do badania aury (Kirliana zobacz koniecznie

Od 10-21 maja 2017 zapraszamy znów na skorzystanie z plazma boxu. W stosunku do poprzednich edycji, trzeba się umówić na spotkanie najlepiej pod numerem 511 777 865 Brygida reszta pozostaje bez zmian.  Sorry czytelnicy tylko bloga, że nie informowaliśmy Was, zaczynamy i od razu zapraszamy

Zapraszamy na spotkanie z naszym PLAZMA BOXEM, który powstawał przez miesiąc rękami Bartka, przy moim wsparciu energetycznym. Zbudowany w technologii Keshe.
Zapraszamy na medytację, modlitwę czy po prostu posiedzenie sobie w plazmie.
Czas w zależności od samopoczucia, na pierwszy raz 10-20 minut, (osoby medytujące przyzwyczajone do wysokich częstotliwości mogą siedzieć dłużej), ale można przychodzić codziennie.

 

plazma box

Do boxu wchodzisz Tylko i wyłącznie na Twoją odpowiedzialność, więc nie będziemy Cię namawiać do wizyty w nim – poczujesz, przyjedź.

Uwaga, uwaga osoby z elementami wszczepionymi nie powinny z niego korzystać ponieważ reorganizacja i restrukturyzacja fizyczności ciała zacznie te elementy wypychać, co może narobić więcej bałaganu niż to potrzebne. To jest jak z drzazgą w palcu którą ciało po czasie samo zaczyna wypychać.

Koszt pobytu w boxie – jest bezpłatny . Obok będzie stała skarbonka w której będziecie mogli złożyć dobrowolny datek (potrzebujemy jeszcze kupić plexi, aby zrobić z niego w pełni przenośny box) – jeszcze raz podkreślam ewentualny datek jest całkowicie dobrowolny.

Box znajduje się na piętrze, natomiast na dole w naszej kuchnio-jadalni będzie można porozmawiać o technologii Keshe i nie tylko (nasz dom ma charakter otwarty, do kąpieli w plazmie nie jest wymagana cisza w otoczeniu) dlatego można przynieść owoce czy jakieś wegańskie pyszności na wspólny stół.

Warto przyjechać na kąpiel w plazmie z jasną intencją, tego co trzeba uzdrowić, czy jakie informacje uzyskać.

Dla mniej wtajemniczonych polecam wpis Bartka http://brygidaibartek.pl/magrav-plazma-technologia-keshe-bajka-rzeczywistosc/,

w którym zabrana jest wiedza o technologii


O balanserze – od 2-10 minuty, nasz balanser zdrowia jest bez hełmu, ma dodatkowo boczne oraz dolną i górną płytę z cewkami, tak że pole plazmowe otacza osobę, która siedzi na krzesełku – ze wszystkich stron i wpływa tam gdzie najbardziej potrzeba. Nasz egzemplarz boxa budowaliśmy inspirowani podobnym z Dęblińskiej Grupy Wiedzy Alternatywnej.

W Dęblinie na drzwiach balansera czytamy
Ostrzeżenie
System balansujący w technologii plazmy, celujący w kierunku elewacji duszy,
oraz balansowania emocji w szerokim zakresie.
Skutkiem ubocznym takiego działania jest
często likwidacja stanów nowotworowych.
Ryzyko pozbycia się raka jest wysokie
Dlatego wchodząc do systemu osoba
robi to na własną odpowiedzialność.

Poza plazma boxem mamy czapeczkę z gansami i kameiniami, długopisy zdrowia.bransoletki. Mogę powiedzieć jak zrobić krem , czy go zrobić dla Ciebie

Klub podróżników “Namaste” opowieści z Mongolii

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

MongoliaRosja opowieści poza czasem i przestrzenią  

1 luty 2017 godzina 19

Klub podróżników Namaste Katowice Sobieskiego 27


Przez ponad 7 miesięcy przejechaliśmy 30000 km nasycając się energiami miejsc często tak dziewiczych, iż ma się wrażenie, że człowiek odwiedza je z rzadka. Bez konkretnie naznaczonego planu i okresu czasowego ruszyliśmy 3 czerwca w kierunku Bajkału i Mongolii, by pozwolić jak dziecko swoim rodzicom prowadzić się siłom Wszechświata w odkrywaniu miejsc nam przyjaznych , a może przede wszystkim siebie w tym świecie.

Rosję przemierzaliśmy od miejsca wysokowibracyjnego do miejsca wysokowibracyjnego, by po półtora miesiąca poprzez góry Ałtaju wjechać do Mongolii.

Mongolii która nas urzekła, rozkochała w sobie.

Zapytacie czym?
Zaraz spieszymy się by odpowiedzieć: przestrzenią, otwartością, gościnnością, przejrzystością, a może i przede wszystkim brakiem potrzeby nazywania tego co oczywiste. Już bowiem nie jeździliśmy z miejsca wysokowibracyjnego do miejsca wysokowibracyjnego, tylko z rzadka wyjeżdżaliśmy z takich miejsc. One bowiem stały się normą.

Zanurzeni w przestrzeń z przyczyn formalnych meandrowaliśmy między Mongolią, a Rosją, Buriacją, Bajkałem, gdzie żyjący – nie żyjący lama Itegełow przygarniał nas do siebie, stając się naszym nauczycielem, przewodnikiem tego co jest gdzieś niemożliwe – czyli zmartwychwstania, a może nie umierania?

By potem z lęku przed zimą, kończąca się wizą i innymi znakami Wszechświata udać się z powrotem do Polski.

Po co?

Choćby po to, aby Wam to przekazać.

Zapraszamy na naszą opowieść o nas w podróży, o Mongolii, a może o tym, że gdy odpuszcza się plany, pragnienia, chciejstwa – Wszechświat, Bóg (niezależnie jak to nazywamy) otwiera dla nas przestrzenie o jakich nam się nawet nie śniło, pokazując nam nasz raj tutaj na ziemi.


a113 (2) a113 (3)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

a303 (2)

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA