Zadbana wieś na końcu świata

Warzuga zadbadna wieś półwyspu Kola 21-23 sierpnia 2016

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Patrzyłam na morze i na ametystową plażę – nie powiem, szczerze wcale nie chciało mi się jechać, jednak ciekawość doświadczania powodowała, że jakaś energia gnała dalej. Zresztą być tu i nie pojechać 40 km, aby zobaczyć wieś z monastyrem na końcu świata, wtopioną w las, bagna, nad brzegiem potężnej rzeki, którego korzenie sięgają XVI wieku.

No właśnie, takie umysłowe doświadczanie. Czasami denerwuję się na niego, gdyż ma całkiem inną energię niż to z przestrzeni. Ma w sobie więcej ciężkości i przede wszystkim niższe wibracje.

Uwalniam się od przymusu bycia non stop w wysokich zewnętrznych wibracjach

Tworzę własny świat wysoko wibracyjny

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A Bartek chciał tam jechać, bo miał ochotę na loda.

Warzuga powitała nas zadbanymi kolorowymi domkami, cerkwią praktycznie nową, kwiatkami w ogródkach. Takim innym światem rosyjskiej wsi. Przykładem na to, że można i to na końcu świata.

Trzeba tylko ludzi, którzy będą na tyle silni, aby nie integrować się zresztą w ich degeneracji i beznadziei (alkoholowej), tylko będą mieli odwagę tworzyć coś innego od pozostałych i to bez energii wstydu, tylko z wolą emanowania tą energią na innych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tutaj jest wręcz tak jakby ktoś dał przepis (ponoć tak jest w Norwegii) jak domki mają być pomalowane. Widać rękę gospodarza.

Uwalniam się od poczucia wstydu za tworzenie piękna wokół siebie

Z radością tworzę piękno emanując tym na innych.

Sama Warzuga położona przy ujściu rzeki ok. 15 km od morza na dwóch stronach szerokiej rzeki bez mostu (można przepłynąć łódką). Otoczona lasami, wzgórzami – jakby nimi otulona.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolorowe zadbane domki z warzywnymi, kwiatowymi ogródkami i tunelikami, szkoła do 9 klasy, cerkiew, prąd, telefon. Do miasta Umby gdzie mieszka 5000 osób – 150 km, do Kandalakszy (miasteczko 50000) – 250 km. Teraz ciągną tu nawet asfalt (zostało jeszcze 70-80 km). Ale kiedyś dojazd był tylko łódką, nie było telewizorów, radia, ludzie zdani byli na swoje towarzystwo.

A myśli w takich przestrzeniach dużo szybciej się materializują niż w mieście. Dlatego osobom, które nie miały jasno określonych celów, wartości trudno żyje się w takich miejscach. Tutaj jest się blisko Boga, twórcy tej niesamowitej przyrody, której moc widać i czuć jej energię ( miasto działa bardziej w energiach ludzkich). Tu bowiem przeważa myślokształt Boga – bez zamykania go do kościołów, a w mieście myślokształt człowieka i trzeba tworzyć specjalne „miejsca boskie”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A Bóg daje nam wszystko co chcemy, co wyrażamy. Nie to co wyrażamy, że CHCEMY…CHCEMY, ale to co wyrażamy naszymi emocjami, jakie programy mamy w naszej podświadomości. To wszystko w takich miejscach dostajemy dużo szybciej.

Pozwalam sobie oczyścić podświadomość ze sprzecznych programów

Wyłączam kreację rzeczywistości na silnych emocjach złości itp.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To również taki przykład, że człowiek może żyć wszędzie – ma tę moc – jego ciało jeżeli nie wie (nie ma blokujących programów) jest w stanie dobrze zaaklimatyzować się do chłodu.

A co było z lodem Bartka???

Gdy przyjechaliśmy do wioski okazało się, że sklepik jest zamknięty – bo dziś niedziela.

– Od razu wiedziałem, że to chciwość – powiedział z emocjami Bartek.

– Po co to sabotowałeś? – zapytałam.

Odpowiedzią było napięcie, 40 km jazdy z pragnieniem loda, a tu …… zamknięty w niedzielę sklep.

Pokręciliśmy się po wioseczce i gdy za jakąś godzinkę już bardziej wypogodzeni wyjeżdżaliśmy – okazało się, że jest drugi sklep (nie przyszło nam do głowy, że dla 300 osób będzie kilka sklepów) otwarty i są lody.

Uwalniam się od wstydu za własne pragnienia

Uwalniam się od sabotowania własnych pragnień

Jak już coś chcę, to chcę na 100% z pełną odpowiedzialnością za to co chcę

Chcę bez poczucia winy, wstydu za to co chcę

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tak, tak od dziecka wmawia nam się co dobre, złe, jacy powinniśmy być, co jeść, jak spać, jak się uśmiechać, gdzie mieszkać ……. bo coś innego nie przystoi.

I gdy tak jak Bartek idzie w kierunku prany, wstydzi się tego że chce loda, bo system jaki przyjął mu tego zabrania.

A czy jest lepszy system niż my sami? Niż to czego tak naprawdę chcemy???

Uwalniam się od przymusu tego jaka powinnam być

Uwalniam się od oporowania tego jaka muszę być wg innych

Pozwalam sobie BYĆ taka jaka jestem, z radością bez względu czy to wchodzi w system czy nie.

No właśnie i……….. jedziemy dalej w dół rzeki Warzugi nad morze.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *