Armenia

now browsing by category

 

Oranżada. lemoniada z estragonu

Oranżada z estragonu

 

3

 

W Gruzji i Armenii bardzo popularna jest oranżada z estragonu.

Jest oczywiście gazowana, koloryzowana i przesadnie słodka.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Można ją zrobić samemu bardzo, bardzo prosto. Co prawda nie będzie gazowana, koloryzowana i słodka (choć wszystko jak ktoś potrzebuje da się załatwić), ale za to naturalna.

Bierzemy pęczek świeżego estragonu ok. 100 gram albo i więcej, dajemy do ok. litra wody dodajemy soku z 1/2 cytryny cukier, miód (to można na końcu) do smaku i zagotowujemy.

Odstawiamy na ok 15 minut, przecedzamy i gotowe do picia.

Kolor jest lekko zielony wpadający w żółty, daleki od przemysłowego.

W przemysłowym chwalą się że z naturalnego koncentratu estragonu, ale w dzisiejszych czasach, któż to wie.

Na jednym z soków pomidorowych zresztą bardzo dobrym, spotkaliśmy różny skład w zależności od języka. Po rosyjsku był naturalnie wyciskany sok , a po angielsku z koncentratu.

A może po prostu Europa zachodnia nie lubi naturalnych soków i to tylko zagranie marketingowe, a w Rosji je jeszcze cenią.

A może odwrotnie. Któż to wie?

 

Smacznego

 

U nas estragon jest mało popularny, może warto się z nim bliżej zaprzyjaźnić.

A warto pić napoje, które nie tylko gaszą pragnienie, ale również nam służą.

Taka oranżada jest idealna na sprawy żołądkowe, pomaga w trawieniu, jest przeciw wzdęciowa (przy tej ilości fasoli, którą tutaj jedzą wręcz idealna)

 

4

 

A o estragonie tekst ze strony http://rozanski.li/?p=1259

 

Ziele estragonu – Herba Dracunculi

Herba Dracunculi, czyli ziele estragonu pochodzi z bylicy estragon (ang. Tarragon; fr. Estragon, retorom. Estragone, ital. Assenzio dragoncello) –Artemisia dracunculus Linne, z rodziny złożonych –Compositae = Asteraceae. Jest to roślina przyprawowa i lecznicza, możliwa do uprawy w naszych ogrodach. Należy do bylin. Zarówno w stanie świeżym, jak i suszonym do nabycia w sklepach spożywczych.

Ziele można zbierać praktycznie przez cały okres wegetacji, stopniowo, aby nie osłabić rośliny. Suszenie surowca powinno odbywać się w cieniu i w temperaturze pokojowej, najlepiej w przewiewie. Rozdrabniać przed użyciem i przetwarzaniem, aby nie tracić cennego olejku.

Do celów spożywczych i leczniczych jest uprawiana w wielu krajach Europy: Bułgaria, Rosja, Włochy, Francja, Hiszpania, Niemcy). Duże uprawy są w USA i Argentynie.

Ziele estragonu (Dracunculus hortensis) i ocet estragonowy (Acetum Dracunculi) są wPharmacopoea Parisiensis z 1758 r. Dracunculus – Dragoncillo jest wP harmacopoea Hispanica z 1826 r.

Ziele estragonu zawiera 0,25-1% olejku eterycznego, kumarynowce (artemidyna, artemidynal, eskuletyna, herniaryna, kumaryna, skopoletyna), flawonoidy (rutyna, kwercetyna), fitosterole (beta-sitosterol, stigmasterol), węglowodory nasycone C29H60 o temp. wrzenia 63-64 stopnie C, garbniki.  orzeń estragonuRadix Dracunculi zawiera izokumaryny (artemidiol), poliacetyleny i oligosacharydy (inulobioza).

W sprzedaży jest olejek estragonowy (Oil of Estragon; Essence d’estragon; Estragonöl)Oleum Dracunculi. Olejek estragonowy jest bogaty w estragol = metylochawikol = methyl chavicol (70-81%), ponadto w gamma-terpinen (ok. 10%), limonen (ok. 2-3%), beta-felandren (ok. 1%), kapilen, ocymen, nerol, tujon, 1,8-cyneol, aldehyd 4-metoksycynamonowy (do 0,5%), alfa-pinen (0,89%). W olejku estragonowym z Rosji występują: elemicyna, trans-izoelemicyna, eugenol, metyloeugenol i trans-metyloeugenol. Ciężar typowego olejku estragonowego mieści się w granicach 0,900-0,945. Olejek jest bezbarwny lub żółtozielony.

Estragol to eter metylowy chawikolu. W czystej postaci jest cieczą. Izomer anetolu, dlatego zapach estragonu przypomina anyż. Dobrej jakości estragon pachnie sianem wymieszanym z anyżem (kumaryna + anetol).

Działanie:  iewątpliwie wyraźne żółciopędne i rozkurczowe, wiatropędne, przeciwwzdęciowe, poprawiające trawienie. Korzystnie działa przy cofaniu się żółci do żołądka i przy bólach wątrobowych (od pęcherzyka żółciowego). Wywiera wpływ wykrztuśny, grzybobójczy, pierwotniakobójczy i antybakteryjny, szczególnie w formie nalewki i olejku eterycznego. Wcierany miejscowo zmniejsza dolegliwości bólowe. Pobudza miesiączkowanie, ale jednocześnie zmniejsza bóle miesiączkowe i łagodzi objawy nerwowe zespołu przedmiesiączkowego. Estragon posiada właściwości antynerwicowe i diuretyczne. Wzmaga ruch migawkowy nabłonka dróg oddechowych, co przynosi korzyści przy nieżycie układu oddechowego, w tym w zapaleniu oskrzeli.

Wskazania:dyskinezy układy żółciowego, kamica żółciowa, niewydolność wątroby, obrzęk wątroby, zaburzenia trawienne, refluks, wzdęcia, kandydoza przewodu pokarmowego i gardła, skurcze jelit, choroba lokomocyjna.

Olejek zażywany na czczo działa przeciwpasożytniczo (wobec pierwotniaków i drobnych nicieni) – 10-15 kropli 1 raz dziennie, na czczo przez 3 dni (po 2 godzinach zażyć środek przeczyszczający).

Olejek wcierany w skórę chroni przed zakażeniem grzybami i odpędza owady oraz roztocze. Z olejku i nalewki estragonowej można sporządzić nawet balsam profilaktyczny przeciwgrzybiczy i odkażający, stosowany po kąpieli. W tym celu najlepiej użyć balsam obojętny, do którego dodajemy olejek (1 ml/100 ml) i nalewkę estragonową (5-10 ml/100 ml).

Ocet estragonowy jest cenioną przyprawą (do galaret, majonezów, marynat, do mięsa, barszczu, sosów itd.). Do octu winnego, jabłkowego lub zwykłego wkładamy gałązki estragonu, przez co nabiera on dodatkowego aromatu i smaku. W occie estragonowym można płukać włosy (1 łyżka na 1 l wody), aby nadać im puszystość i połysk oraz dla zakwaszenia skóry, przeciwko grzybom i łupieżowi. Tonik z 1 łyżeczki octu estragonowego na 1 szklankę wody nadaje się do przemywania skóry trądzikowej, łojotokowej, podatnej na grzybice i zakażenia bakteryjne, bladej, zniszczonej lekami i kosmetykami, dla pojędrnienia i poprawy krążenia i detoksykacji. Płukanka z octu estragonowego jest pomocna w leczeniu zapalenia jamy ustnej i gardła, kandydozy ust, aft i opuchniętych dziąseł (1 łyżka na 1-2 szklanki wody). Do płukania pochwy i warg sromowych przy zapaleniu i upławach nadaje się płyn sporządzony z 0,5% roztworu kwasu mlekowego i octu estragonowego (na 100 ml 0,5% roztworu kwasu mlekowego dać 1 łyżeczkę octu estragonowego, wymieszać).

Ocet estragonowy można zażywać doustnie przy kandydozie przewodu pokarmowego, nieprawidłowym trawieniu i zaburzeniach w wydzielaniu żółci (1 łyżeczka 1 raz dziennie), ponadto przy zaparciach.

Napar z estragonu –Infusum Dracunculi: 1 łyżkę świeżego lub suchego, rozdrobnionego ziela lub samych listków zalać 1 szklanką wrzącej wody lub mleka, parzyć 20 minut pod przykryciem, przecedzić. Pić 1-2 razy dziennie po 1 szklance naparu. Przy nieżytach układu pokarmowego pić co 2 godziny po 100 ml (napar wodny). Przy nieżytach układu oddechowego 100-200 ml co 3-4 godziny, z miodem i czosnkiem (napar mleczny).

Nalewka z estragonu –Tinctura Dracunculi: 1 część świeżego lub suchego surowca zalać 5 częściami alkoholu 40-60%, pozostawić na co najmniej 7 dni, przefiltrować. Zażywać doustnie 1-2 razy dziennie po 5 ml; przy nieżytach układu oddechowego 5 ml (najlepiej sprawdza się wtedy nalewka estragonowa na rumie) 4 razy dziennie w mleku z miodem i sokiem malinowym.

Nalewką i octem estragonowym można nacierać miejsca uderzone, opuchnięte i zmienione reumatycznie, dla zmniejszenia obrzęku i poprawienia miejscowego krążenia.

Estragon jako przyprawa jest polecana przy kiszeniu kapusty i ogórków, przy marynowaniu grzybów. W stanie świeżym nadaje się do sałatek, serów, pizzy. Suszony i świeży estragon do mięsa, zup, sosów, majonezu, ketchupu, wędlin.

Banja radości w Tsaghadzor

Bania w Tsaghadzor 27 listopada 2014

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

27

 

Bania …….. czyli sauna w stylu rosyjskim opalana drzewem.

Przyjechaliśmy do Tsaghadzor bo Bartkowi marzyła się sauna. Potem nic z niej nie wyszło, bo nigdzie nie znaleźliśmy sauny z zimnym basenikiem, bo o taką chodziło.

W jednym hotelu była banja, ale gdy dzwoniłam też powiedziano mi, że nie ma tam baseniku. Jej koszt 20000 (175 zł./całość) za godzinkę również był troszkę zaporowy.

Jednak wczoraj gdy byliśmy w knajpce przy górnej stacji kolejki zobaczyłam reklamę hotelu i przy nim budyneczek bajni.

Ja chcę zabrzmiało w mojej głowie

jednak zaraz pojawiło się druga myśl

to za drogo, przecież wiesz, że 20000 za godzinę.

Jednak za minutę zreflektowałam się i stwierdziłam

Banja mnie zaprasza, jakie to iście za energią gdy liczę pieniądze, kalkuluję. Przecież skoro wszechświat mnie tam posyła to w jakimś celu. A pieniądze też da na to.

Nastąpiło spięcie, Bartek spiął się jeszcze bardziej.

Potem doszliśmy do następnego wniosku, że gdyby to było w Finlandii, Rosji nie mówiąc już w Norwegii powiedzielibyśmy super tanio idziemy, a tutaj ………..

Gdyby obok naszego domku była sauna która kosztowałaby 5000 dram (45 zł) chodzilibyśmy do niej co drugi dzień i wydalibyśmy dużo więcej.

Jaki sens i logika takiego myślenia?

Chyba jedna, że nie można sobie pozwolić na to co się naprawdę chce.

 

Schodząc z góry stwierdziliśmy, że podejdziemy do banji i dokładnie ją zobaczymy. Jak płacić to przynajmniej wiedzieć za co.

 

30

 

Podeszliśmy i od razu zobaczyliśmy ją. Stała nad przepadzistym brzegiem górskiego potoku , drewniana duża banja.

Pani w recepcji z chęcią pokazała nam ją w środku i okazało się, że na balkoniku ma basenik z przepływającą zimną wodą prosto z potoku .

Rewelacja!

Jutro przyjdziemy – powiedzieliśmy,

zadzwonimy by zamówić.

Co najmniej 2 godziny wcześniej – powiedziała pani na odchodne .

I zadzwoniliśmy – zamówiliśmy na 19. Cały dzień sypał śnieżek, zrobiło się jak w bajce.

Banja duża przestronna na 6-10 osób (i przy tej ilości ludzi robi się w przystępnej cenie) . Oczywiście miejsce do biesiadowania i ten fantastyczny basen na zaśnieżonym tarasie.

Banja opalana drzewem od razu czuć to ciepło, gdy wchodzi się do niej. Taka natura w luksusowym wydaniu. Jedyna możliwa tutaj.

 

26

 

28

Grzejemy się, a potem wyskakujemy najpierw łagodnie w śnieg, a potem do wody delikatnie schodząc stopień po stopniu, by w pewnym monecie razem z głową zanurkować w otchłań lodowatej wody.

Mi na początku odpadały stopy, gdyż do wody trzeba było iść w śniegu. Jednak szybka praca z umysłem i stopom nie było już tak zimno.

 

21

23

24

25

 

Wytopiliśmy całe 2 tygodnie pracy ze sobą, wszystkie programy walki, odwetu, braku wybaczenia, zawziętości. Spaliliśmy w piecyku, by potem wskoczyć w lodowatą wodę (udało się razem z głową), z energią rodzącej się radości.

Radości życia, w jedności z przyrodą.

 

29

 

22

 

I tak szybko przeleciała nam godzinka.

Cali w świeżości i radości poszliśmy na spacer po miasteczku, ciesząc się pięknem podświetlonego śniegu. A potem przed naszym oknem utoczyliśmy pięknego bałwanka, bawiąc się jak dzieci w jego tworzenie.

 

38

 

A ile stracilibyśmy radości, takiej prostej nieograniczonej, gdybyśmy posłuchali własnych ograniczeń i nie przyjęli podpowiedzi wszechświata odnośnie pójścia do banji!

Radość spacerowania w pięknej zimowej scenerii, tak nas zachwyciła, że stwierdziliśmy, że jeżeli będzie można przedłużyć pobyt w domeczku, to zostaniemy w nim do niedzieli ciesząc się zimą.

I miejsce było…….

Dziękujemy za pokorę w słuchaniu. Prosimy o więcej odwagi i ufności, szczególnie gdy prowadzenie dotyczy wydawania pieniędzy na rzeczy drogie czy luksusowe. 

Popatrzcie jaka piekna zima

 

34

35

36

37

31

32

33

Domeczek w zimowym kurorcie

Domeczek w zimowym kurorcie 13-30 listopada 2014

 

3

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Nie wiedzieć kiedy przeleciały nam 2 tygodnie tak szybko, a wewnątrz tyle się podziało. Mam wrażenie, że znów zaczynamy nową podróż jako nowi ludzie.

Programy walki które wypłynęły w Nagornym Karabachu zaczęły uwalniać się.

Najciekawszy był program walki między umysłem, ciałem, podświadomością, nadświadomością

Każdy bojąc się o utratę pozycji chciał dominować nad resztą. Zamykając się na rozwijanie nowych możliwości. Z drugiej strony tak manipulowali innymi np. umysłem aby nie wzrastał, bo wtedy oni traciliby pozycję.

Umysł udawał, że umie więcej i jest najważniejszy, aby tym samym blokować dostęp do rozwijania nowych możliwości, sobie również.

Ciało krzywiło się specjalnie, aby pokazać jakie traumo-programy są w umyśle i podświadomości. A często w umyśle te programy już były przepracowane, tylko ciało o nich na złość umysłowi chciało zauważyć.

Nadświadomość była ponad nimi, bo przecież jak wejść w takie bagno, ona taka piękna i czysta.

Podświadomość zwalała wszystko na umysł, udając bezsilne biedactwo.

Każdy udawał silnego, a tak naprawdę był słaby.

I taka zabawa w podchody.

Ciężko im było zrozumieć, że jak jeden będzie silniejszy, to oni też na tym skorzystają rozwijając swoje możliwości.

Choć tak naprawdę rozwój i pójście w nowe był tutaj nie ważne, ważna była walka o dominację.

 

Moje ciało umysł, podświadomość, nadświadomość i serce współpracują ze sobą, wspierając się nawzajem, pozwalając sobie iść w nowe i rozwijając zgodnie .

 

Teraz idziemy w nowe z większą energią, świadomością i wglądem w siebie.

Przeobraziliśmy się z poczwarki w pięknego motyla.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wielu z Was zapyta, co robiliście tam przez te 2 tygodnie, jak medytowaliście?

 

Robiliśmy to co przynosił nam wszechświat, co czuliśmy

a przede wszystkim:

 

Najlepsza znana nam technika na uspokojenie umysłu i wglądu w niego – vipassana www.vipassana.pl, wiele lat temu udział w 10 dniowych kursach przeobraził nas tak, że często zaczęliśmy opowiadać o naszym życiu, jak wyglądało życie przed kursem i po kursie.

 

Ćwiczenia ciała – nasze odkrycie polecone kilka miesięcy temu przez naszą koleżankę Agnieszkę rozciąganie – odprężone (mięśni,ścięgien,stawów) Tsatsouline Pavel http://www.empik.com/rozciaganie-odprezone-tsatsouline-pavel,prod59280807,ksiazka-p

W swoim życiu otarłam się o wiele technik pracy z ciałem, Ci co mnie znają wiedzą, że z jogą jak do tej pory nie zaprzyjaźniłam się. Te ćwiczenia to potęga, pokazują nam gdzie mamy spięcia, a potem pozwalają nam je odpuszczać.

 

Medytacje – nagrania – do słuchania

Veni http://www.veni-loveandlight.com/wp-content/uploads/2013/12/CD-3.jpg

 

I odkryta „przypadkiem” medytacja bezpieczeństwa http://iplay.pl/muzyka/Album,Medytacja-Bezpiecze%C5%84stwa,Roman-Rybacki,2566822 urzekło nas jej piękno i przestrzeń

 

Ustawienia traum ,emocji, programów przodków – To co robimy sami.

http://brygidaibartek.pl/nowy-dar-praca-z-przodkami-ustawienia/

 

Falun Gong – ćwiczenia ruszające przepływ energii w ciele – to pomocne w pracy z wychłodzeniem ciała.

http://pl.falundafa.org/

 

Kolejne odsłony pracy z dietą praniczną (modyfikacje ilości i składu tego co jeszcze jemy – obserwacja wpływu na pojawianie się emocji i witalność ciała)

 

1

 

Do tego spacery przy pięknie padającym śniegu. Taki czas do wewnątrz, taki nasz prywatny warsztat.

 

A właśnie co do zimki. Wiele osób gdy mówimy, że jesteśmy w Armenii, zaraz reaguje stwierdzeniem:

  • to macie tam ciepło

  • mamy piękna zimkę – odpowiadamy na

  • co?

Armenia to kraj górzysty, większość ludzkich siedzib jest ulokowana w rozłożystych dolinach wysokości ok. 1400 – 2000 m.n.p.m . Są one otoczone górskimi łańcuchami o wysokości 3500 – 5000 m.n.p.m.!. W czasie naszej podróży najczęściej byliśmy na 2000 m.n.p.m, więc na wysokości naszego Kasprowego. A na tej wysokości już zrobiła się zimka. Teraz w Tsaghadzor od paru dni pięknie sypie śnieg. Sprawiając radość nam i wszystkim tutaj obecnym. Gdyż jest jest miejscowość narciarska.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Już ratraki ubijają stoki i wszyscy cieszą się, że zaczną tłumniej przyjeżdżać turyści.

Istotą tutejszego klimatu są suche i bardzo cieple lata (może dlatego, że większość ludzi podróżuje latem tak pokazywana jest Armenia), w czasie których Ormianie bardzo doceniają zalesione, wilgotniejsze i chłodniejsze tereny kraju jak Dilijan, czy Jermuk, Arkazan, Tsaghadzor – tam są główne kurorty.

Krótkie okresy przejściowe – jesień czy wiosna i zima ostra, ale w miarę krótka (ona zależy od wysokości na 2000 m.n.p.m jest od grudnia do marca im wyżej tym dłużej )

I oto Armenia, piękny górzysty kraj z zimą i latem.

A my cieszyliśmy się tutaj jesienią, a teraz początkiem zimy.

Śnieg za oknem powoli pada jakby chciał napełnić światłem ziemię, każdy płatek to iskierka światła.

Czasem śnieg robił przerwy w padaniu i wychodziło słońce.

I tak w środę z rana, gdy Bartek zobaczył plamę słońca która była tylko nad naszym domem stwierdził – idziemy na górkę z wyciągami. Pierwszy odcinek pojechaliśmy czynną cały rok kolejką, a potem podążyliśmy dalej w górę. Słonce igrało z nami, może bawiło się w chowanego, raz pokazując się nam, a innym razem kryjąc za chmurami.

Z góry pokazały nam się okoliczne górki, a może bardziej kopki pokazując Armenię, taką jaką pokochaliśmy.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Zamigotał nieśmiało Sevan mówiąc dowiedzenia i zapraszając znów, tym razem na dłużej.

Wszystko pojawiało się i znikało, a z góry gdy patrzyło się w dół napełniało taką przestrzenią, iż miało się wrażenie, że stoi się na ziemi i lata równocześnie. Byliśmy w powietrzu i na ziemi jednocześnie. Nie dziwię się, że upodobali sobie tę górkę narciarze. Jadąc szybko na nartach można mieć wrażenie, że leci się w przestworzach.

Świat Bogów świat ludzi, a bardziej świat naszej pełni.

Z górki zbiegaliśmy powoli po zaratrakowanym już zboczu, a teatr zamykał się. Chmury przykrywały góry, Sevan, a może one same chowały się przed ludźmi,

Na dziś tyle………….

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Sam Tsaghadzor też ma specyficzną energię przestrzeni nowego. Drugi raz dał nam możliwość odpoczynku. Wzrokowo piękny nie jest, zresztą jak większość post rosyjskich miast, nawet jego położenie nie jest super piekne.

Ma jednak w sobie niesamowitą ilość spokoju, radości, ruchu, czegoś nowego.

Ormianie są bardzo tradycyjni, jedzenie w domu, żona, dzieci, ubiór (zazwyczaj ubierają się na ciemno), przystrzyżone krótko włosy wśród mężczyzn , Bartka często pokazują palcami i śmieją się z niego. Taki właśnie mają stosunek do inności drugiej osoby.

Dlatego ciężko im wyzwolić się z pęd kast rodzinnych i przymusu życia w określony tradycyjny sposób. Tutaj do Tsaghadzor przyjeżdżają Ci bardziej otwarci, bogatsi.

A może dlatego są bogaci bo są otwarci na nowe i dlatego są bogaci?

Z drugiej strony widzimy tutaj jak oni ściągają jeden drugiego. Jak strażnicy tradycji nie pozwalają innym wyjść z niej, sami będąc nieszczęśliwi, nie pozwalają innym żyć inaczej.

Bo tradycja, rodzina, bieda (tak, ona jest częścią tradycji) .

Gdy gdzieś jedziemy lubimy patrzeć na tradycję, ale czy chcemy tak żyć?

Ilu z Was tak naprawdę czuje się szczęśliwi podążając za PRZYMUSEM tradycji?

Tradycja to gotowy przepis na życie, wypraktykowane przez wieki.

Zapominamy o tym, że nie tylko czasy się zmieniają , ale każdy z nas jest inny i ma prawo do własnego życia.

Dlatego może wielu pokochało miasta i ucieczkę ze wsi do niego. Bo tam wreszcie mogą być w pewnym stopniu wolni z daleka od schematów rodziny.

Wreszcie mogą być choćby w drobnej części sobą.

A może żeby był jasny nasz pogląd tradycja, rodzina jest ok, ale jej przymus już nie.

 

Dziękujemy całemu wszechświatowi za ten piękny czas, za tę zimę, którą tak bardzo lubimy, za przestrzeń domek.

Czujemy, że czas ruszać dalej przez życie i tak mieliśmy być do piątku, a zostajemy do niedzieli (30 listopada)

No właśnie następny ciekawy program, że ruch i podróż to rozwalanie energii.

Tak, gdy nie jest świadome, TAK to wtedy rozwalanie energii, i oczywiście również wtedy gdy się ma takie przekonanie, że w czasie ruchu rozwala się energię.

Każdy ma swoją misję tutaj na ziemi, każdy swoje dary, talenty, każdy czas ma swoje zachowania.

 

Dlatego.

 

Idę swoją drogą z podniesioną głową, uśmiechem na ustach i radością w sercu .

 

Czasem sklep kupił pięknem produktów. Zresztą czy owoce nie są piękne? 

 

19

 

Deser z hurmy (kaki)

Deser z Hurmy 24-11-2014

 

Dosłownie kilka godzin temu, podczas bardzo radosnej medytacji, przyszła do mnie myśl. A właściwie była to wizualizacja przepisu na deser owocowy. Wcześniej takimi rzeczami się nie zajmowałem (mam na imię Bartek), ani raczej o nich nie myślałem. Tak więc może dla innych to nic odkrywczego, jednak dla mnie ma wartość złotej myśli. Deser dotyczy owocu hurmy (kaki), której sezon wysypu właśnie się zaczyna w Armenii i Gruzji.

12

Potrzebny jest bardzo dojrzały egzemplarz, który w tym stanie przyjmuje postać słodkiej galarety obleczonej pomarańczowo-różową skórką. Owoc kładziemy na pozostałościach zielonej szypułki i nożem odcinamy czubek.

14

Wyjadamy na oko jedną trzecią miąższu i a pozostały w wewnątrz rozdziobujemy łyżeczką, tak aby zawartość miała luźną konsystencję. Skórka hurmy jest cieka, ale wytrzymuje wszystkie wykonywane zabiegi.

15

Nalewamy do środka łyżeczkę roztopionej uprzednio gorzkiej czarnej czekolady i od razu mieszamy z miąższem.

16

Oryginalnie w przekazie czekolada powinna stężeć w chłodnej treści owocu, mnie nie stężała (cierpliwi włożą do lodówki !), ale i tak deser jest pyszny.

10

Wiórki kokosu to już modyfikacja przepisu. Proste, prawda?

11

I tu rodzi się refleksja nad tym całym odżywianiem pranicznym. Może właśnie głównie chodzi o brak przymusu nieustannej, codziennej, obowiązkowej konieczności spożycia kompletnej, obfitej ilości pożywienia. Natomiast daje nam możliwość świadomego smakowania życia, doświadczania uroków ziemskiej egzystencji w postaci towarzystwa kilku częstujących nas owocami drzew (z szacunkiem dla obu stron).

 

Tsaghadzor zimowo

Zimowy tsaghadzor 22.11.2014

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

I nie tylko wsiąknęliśmy w Armenię, ale i w Tsaghadzor zdecydowaliśmy, że zgodnie z moją wizją najdłużej będziemy tutaj do piątku 28 listopada, sycąc się przestrzenią domku, kuchni. Tak kuchnia sprawiła nam dużo radości. Mimo, że Armenia jest bardzo przyjazna wegetarianom, jak na kraje kaukaskie, to jednak wybór dań jest niewielki.

Dlatego możliwość przygotowania sobie jakiegoś kolejnego wynalazku jest bardzo cenna.

Poza tym jesteśmy prawie na 2000 m.n.p.m i cieszymy, sycimy się wysokością. Już wiele razy zauważamy, że gdy zjeżdżamy niżej np. na 1200 m.n.p.m czujemy się dziwnie i powietrze i energia się znacznie gęstsza. Co będzie jak zjedziemy nad morze????

A dziś od rana sypał śnieg, pojawił się nowy wgląd na miejscowość.

Poszliśmy na spacer ciesząc się jak dzieci śniegiem. Radość tą usłyszało słońce, bo na moment wyszło zza chmur radując się razem z nami.

I znowu kolejne, medytacje, ćwiczenia………. do tego nów.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Moje ciało było słabsze niż zwykle, zapewne od fizycznych ćwiczeń i medytacji , i wtedy zaczęło szukać jedzenia.

I jadłam choć żołądek nie chciał i wcale się nie czułam lepiej.

Nawet usmażyłam frytki, ich smak był dobry, ale zapach oleju, który przeniknął całe mieszkanie. Miałam wrażenie, że jestem w tłustym powietrzu, a może byłam…???

A dziś sobota, więc prawie wszystkie domki zajęte. Na przeciwko do domku przyjechało paru mężczyzn słychać muzykę, pić alkohol i tańcować.

Jedno co trzeba zauważyć, to że gościnni w Armenii są prości ludzie, którzy bardzo szukają kontaktu i goszczą ( nawet tylko przez pozdrowienie lub rozmowę). Ludzie bogatsi są już zamknięci w swoim świecie jak u nas w Polsce. Przyjeżdżają z wielkich miast odreagować swoje stresy na imprezę do kurortu (męska rodzinna klanowość temu sprzyja i staję się łatwa okazją do popijawy). Wszyscy wokół są dla nich przeźroczyści. Do tego stopnia że nawet nie garną się do pozdrowień i uprzejmości. Ciekawość drugiej osoby zanika. Można przypuszczać, że i tutaj wraz z nowym pokoleniem gościnność zginie.

Polska była też krajem bardzo gościnnym, a teraz …. zapewne dalej jest, bo inni goszczą „inaczej” , ale ta prostota i prosta chęć podzielenia się sobą z drugim gdzieś znikła. Tak samo tutaj w kurorcie…………

 

A śnieg leniwie dalej pada, taki cudny czas aby zaszyć się do środka.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA