NORWEGIA – KRÓLESTWO BIEGÓWEK – rok 2012

Kiedy jadąc do Norwegii w lutym 2012 roku przeczytaliśmy w przewodniku że jest tam ponad sto tysięcy kilometrów tras biegowych – nie uwierzyliśmy. To raczej brzmiało jak marny , nieprawdopodobny żart.

8

Jednak nasze obserwacje na miejscu i zapoznanie się z narodową „obsesją” Norwegów, udowodniły nam że niemożliwe jest możliwe i to w formie przygotowanej ratrakami.

33

Jak sięgnąć po ten „raj”, wszak wszyscy wiemy że ten kraj należy do najdroższych krajów świata, gdzie w zimie nocleg w najtańszym hoteliku w małym miasteczku kosztuje około 350-400 zł za osobę. Komunikacja publiczna jest równie droga, a zimą tańsze domki (hytte) z reguły nie mając ogrzewania są pozamykane dla turystów.

5

My znaleźliśmy taki sposób i chcemy się nim podzielić. Od kilku lat nasz wolny czas spędzamy podróżując 20-letnia terenówką po Europie. Jest to auto przystosowane do tego celu, mając w sobie łóżko, a od niedawna również ogrzewanie postojowe tak zwane webasto. Takie wyposażenie zaowocowało w postaci zimowej wycieczki na Lofoty w Norwegii.

1

Nasze pasje podróżnicze połączyliśmy tym razem z innymi zainteresowaniami czyli bieganiem na nartach. W tym kraju zimą jest to bardzo dobre połączenie, ponieważ daje możliwość eksploracji gór, przez które ciągną się przygotowane trasy biegowe. A przy niewielkim liczebnie narodzie (ok.4 mln) i ogromnej ilości tras, można również doświadczać samotnego spotkania z dziką , dziewiczą przyrodą.

5 (2)

Pamiętajmy przy tych spotkaniach, że przyroda gór rządzi się swoimi prawami i ( w odróżnieniu od sportowego biegania na trasie wokół parkingu, gdzie w każdej chwili można zjechać i schronić się w aucie)  tutaj należy dostosować ubiór do wymogów dalekiej wycieczki w góry. Przekonaliśmy się o tym na „własnej skórze” odbiegając w góry na kilkanaście kilometrów w cienkich sportowych ubiorach. A potem ledwo wracaliśmy przy lodowatym , wzmagającym się wietrze wiejącym w nasze spocone i cieniutko ubrane plecy. I tu ratunkiem przed przeziębieniem okazało się owo urządzenie, zwane ogrzewaniem postojowym, przezornie pozostawione – działające na minimum i dające nam możliwość ucieczki do ciepłego wnętrza auta. Bo generalnie bez podobnej formy ogrzewania odradzamy taką podróż z nocowaniem w samochodzie. Zimą temperatury w górach Norwegii mogą lekko osiągać wartość minus 30 stopni C.

16

Oczywiście, my dysponujemy tylko ciasną terenówką bez wc i prysznica. Natomiast przyjazd tutaj ogrzewanym camperem z łazienką w kilka osób, może być bardzo wygodną formą korzystania z tras biegowych. Ze względu na dozwoloną prawnie formę biwakowania „na dziko”, można się zatrzymywać w dowolnym miejscu poza obszarem zabudowanym. My wybieraliśmy najczęściej potężne i prawie puste w nocy parkingi pod trasami biegowymi. Są często ulokowane na szczytach wzgórz, na zakończeniach dróg, w bardzo malowniczym , widokowym krajobrazie lasów i gór.

P1070967

Najczęściej są bezpłatne (jak i trasy biegowe- zawsze bezpłatne), lub należy wrzucić do skrzynki opłatę wynoszącą około 10-20 zł za dobę od auta (pamiętajcie o drobnych pieniądzach). Takie stojące w nocy auto nikogo nie dziwi, bowiem większość rozrzuconych po górach domków nie ma dojazdu, a ich właściciele pozostawiają auta na parkingach i dalej docierają do dacz na biegówkach! Trasy biegowe przecinają góry łącząc ze sobą miejscowości, w związku z tym dla niektórych formą spędzania urlopu jest podróż na nartach z plecakiem przez Norwegię.

2

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *