Przesilenie wiosenne obfitości w termalnej jaskinii

Przesilenie wiosenne w obfitości w Lutra Kajafa 17-21 marca 2015

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Rozgwieżdżone niebo, cisza i spokój miejsca.

Tak od paru dni sycimy się tym w Loutra Kajafa, miejscu z termalną jaskinią o składzie iście siarkowym. Ma się wrażenie, że kąpiemy się w roztworze z jajek.

Lubimy i jeździmy na termalne źródła, jednak takiej kondensacji nie spotkaliśmy nigdzie. Temperatura wody ok. 32-33 stopnia co o tej porze roku jest raczej chłodną wodą.

Sam przyjazd tutaj był magiczny, i znowu nie mogę się przestać wszystkiemu dziwić i zadziwiać.

Przy drodze z okrągłej plaży

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

do Patry zobaczyłam napis Termal Bath Kajafa 6 km, -skręcamy – powiedziałam do Bartka, który z radością skierował się do termalnych wód.

Najpierw zatrzymaliśmy się przy źródełku, którego zapach roznosił się po okolicy, chcieliśmy się okąpać.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wtedy tajemniczy anioł samochodem podjechał do nas, poinformował słabą angielszczyzną, że to woda do picia, a źródło do kąpania jest 300 metrów dalej.

Ku naszemu zdziwieniu zawrócił i pojechał skąd przyjechał, choć nie skorzystał z ujęcia wody.

Przy źródłach pojawił się drugi anioł, który pokazał nam (bez słów), gdzie jaskinia i nawet jak przejść wygodnie przez bramę (gdyż termalny kompleks jest zamknięty o tej porze roku).

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

W wodzie kąpały się następne anioły.

I tak dzięki nim wszystkim zanurzyliśmy się w niebieską toń jakiniowej rzeczki. Tak – rzeczki – siła źródła jest potężna, tak samo jak siła miejsca.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wykąpani pojechaliśmy dalej, bo nie wiedzieć czemu uznaliśmy, że tutaj jakoś tak dziwnie.

Trafiliśmy wreszcie do fajnej knajpki z ujęciem wody do kąpieli, potem wieczorkiem odwiedziliśmy Olimpię z jej sportową atmosferą i ………….. zaczęliśmy szukać miejsca na nocleg……………….

Dlaczego nie zostaliśmy przy jaskini? – kołatało w głowie, tutaj wszystko jest strasznie dziwne. Po prostu żadne miejsce nie chciało przygarnąć nas na nocleg.

Ile do jaskini – padło pytanie

Nawigacja przeliczyła – 40 km.

I co wracamy? Zadawaliśmy sobie nawzajem pytanie

Tak wracamy! – dlaczego nie możemy dać trochę wysiłku w to co dla nas dobre? Tylko dla jakiegoś pozornego chwilowego komfortu godzimy się na bylejakość?

 

Dojechaliśmy na polankę nad jeziorkiem i otuleni przez duchy miejsca zasnęliśmy.

 

Wtopiliśmy się w miejsce i jego energię, każdego dnia coraz bardziej.

Dopiero tutaj znów nabraliśmy siły, aby zmierzyć się z wizytą naszej rodzinki w Gruzji i zrobić obiecaną Bartka mamie fotoksiążkę.

Miejsce nas wspierało, uwalniając kolejne programy…

 

Pozwalam sobie, aby spokój i wysoka energia szły w parze.

 

Ile razy temperuje się dynamiczne, pełne energii dzieci?

Bądź spokojny, czyli inaczej mówiąc bez energii, depresyjny, a potem dziwimy się, że tyle depresji na świecie.

 

Spokój, wysoka energia, radość i brak bodźców.

 

Powoduje, że czasem sami je sobie fundujemy, bo przecież „coś musi się dziać”.

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Mnie wciągnął nurt źródła rzucając prawie do wypływu, skończyło się tylko na szczęście otarciami i zatrapaniami. Bartkowi szły emocje na temat Grecji, tyle nasłuchał się o niej od innych, a teraz mu pokazuje się inna.

Bo trzeba mieć świadomość, że Grecja, a Grecja dla turystów to dwa różne światy.

 

Pozwalam sobie patrzeć na świat swoimi oczami i cieszyć tym jak dane miejsce nam się pokazuje.

 

I tak, uwalniały się kolejne programy, woda jak magnes ściągała wszystko to co nie jest światłem w ciszy, spokoju.

Mijały dni

-Ile tu jesteśmy? – zapytałam Bartka.

– 3-4 dni – a ma to jakieś znaczenie? – odpowiedział.

 

Pojawiali się fajni ludzie – rumuńscy Niemcy – od lat podróżujący po świecie kamperem , a potem Polka i Niemiec. Ona od 2 lat w drodze, on od 30…….. Podróżują Kamperem z kominkiem, uprawiają w nim zioła, pomidory  a na życie zarabiają graniem i balonikami, dają ludziom szczęście, które sami mają.

www.ledima.wordpress.com

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Pokazano nam, że tylko od nas zależy, czy będziemy żyć zgodnie ze swoim sercem, szczęśliwie.

 

Pojawił się kolejny program braku wiary w drogę szczęścia, bo wszyscy kiedyś opowiadali że: to szczęścia nie daje, tamto też, ale nikt nie mówił co go daje.

Więc gdzie go szukać?

 

Pozwalam sobie być pionierem w odkrywaniu drogi szczęścia.

 

A przesilenie w swój magiczny wieczór powitało nas rozgwieżdżonym niebem, które odbijało się w jeziorze, cały wszechświat zszedł do nas w odwiedziny. Przypominając nam o sobie i jego sile, obfitości miłości.

Patrzyliśmy na gwiazdy na niebie i te w jeziorze – dwa światy w jednym.

 

Wszystko jest możliwe, my tylko nadajemy temu moc.

 

Dźwięczało w mojej głowie.

 

W jaskini ktoś zapalił świeczki, tworząc magię miejsca, wszystko grało i śpiewało ciesząc się na spotkanie. Nowe zakiełkowało w umyśle i teraz ma moc objawić się w rzeczywistości.

 

Obfitość wszechświata na wszystkich poziomach – materialnym, duchowym, umysłowym, w pełnym zaufaniu.

 

Medytowaliśmy transformując stare i ciesząc się nowym pięknym, które właśnie teraz objawiało się nam.

 

A na wypływającej z jaskini rzeczce, żaby umówiły się na koncert – przecież dzisiaj święto wiosny .

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Żaba zapowiada nowy, nagły rozwój. Uzdrowienie dokona się wtedy, gdy rozpoznasz – co jest, puścisz to co minęło – już w tej chwili, oraz gdy włączysz całą swoją siłę i zdolność współtworzenia.

 

Boska siła pomaga i uzdrawia. Wszystko jest takie jakie jest – doskonałe. Jestem gotowa żyć życiem w dostatku, pokoju, pełni, miłości, zdrowiu, radości.

 

Żaby nie kończyły swojego koncertu długo w nocy. Ich rechot utulił nas do snu, a gdy rano otworzyłam zmysły – radosny, miękki pełen miłości świergot ptaszka dobiegł do moich uszu.

 

Wtopiłam się w niego dziękując wszechświatowi, Bogu za ten czas, za to, że mogę tu być. Bartkowi, że tak bardzo chciał doświadczyć energii Grecji.

Miejsce również dziękowało za wczorajsze medytacje przypominając sobie dawne czasy i otwierając swoją moc.

Teraz już czas dalej.

Pożegnamy miejsce jak dobrego przyjaciela i podążymy dalej na północ. Jednak jego część pozostanie głęboko w nas. A jak będziemy w pobliżu, to na pewno zawitamy.

 

Dziękujemy za ten cudowny czas.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Loutra Kajfasz – gorące źródła, znajdujące się w południowej części prefektury Ilia, u podnóża Lapici, niedaleko jeziora o tej samej nazwie Kajfasza. Region Wybrzeża to jedna z najdłuższych piaszczystych plaż w Europie.

Termiczne źródła wody Kaifasz idealne do leczenia chorób skóry, astmy, reumatyzmu i chorób wątroby.

Początki termalnych pochodzą z Jaskini Nimfy Anigridon, gdzie według mitologii, urodził Dardanus, przodek Troyan.

Wody Loutra Kajfasz były znane ze swoich właściwości leczniczych od czasów starożytnych. Starożytni Grecy leczyli się tutaj korzystając również ze współdziałania z nimfami.

 

 

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *