Arszan – górski kurort Buriacji

Arszan 9-14 sierpień 2013

1

Jeszcze kierowca nie wyłączył silnika w Arszanie, a już do samochodu dobiegło stado babuszek oferując pokoje . Mój wzrok przykuła jedna kobieta i poszłam za tą energią . Okazało się , że wybór był dobry . Dostałam domek 2 pokojowy z dwoma łóżkami , kuchenką i naczyniami , telewizorem (z tego korzystać nie będę ). Fakt, że to bardziej sypiący się baraczek, ale dla mnie i tak rewelacja. Toaleta na zewnątrz , do mycia bania – płatna dodatkowo . Cena 350 (35 zł. Za osobę , mam szczęście bo jestem sama ) bania 150 (15 zł)

2

Za płotem tajga i kiedry , cudownie poczuć jej zapach ich siłę . Cicho i spokojnie w przeciwieństwie do hałaśliwego i zatłoczonego miasteczka . A miejsce ok. 20 minut od centrum .

A sam Arszan leży ma terenie republiki Buriacji, w Tunkinskoj – dolinie u podnóża Sajańskich gór , nad rzeką Kyngarga z przepięknymi wodospadami , jednak główne co przyciąga ludzi do Arszanu do źródła mineralne, które są bardzo zmineralizowane i wspaniałe na żołądek.

3

Buriacja – republika wielkości Polski i ok. 1mln mieszkańców . Za bardzo nie mogą tutaj zrozumieć jak na takiej samej powierzchni może żyć 40 mln , jak wielkie muszą być nasze miasta ….???

4

A sam Arszan jak chyba 99% rosyjskich miasteczek do pięknych nie należy , ma jednak przepiękny park . W parku ulokowane są stragany z towarami z Mongolii (jestem z 200 km od granicy) , gadżetami buddyjskimi, ziołami , butelkami na wodę i oczywiście orzeszkami cedrowymi (cedry dostaną udzielny rozdział) .

5

Ceny normalne .

W parku znajdują się ogólno dostępne bezpłatne wody mineralne, można je pobrać w różnych temperaturach z cieknących kranów .

Dużą atrakcją jest źródło na oczy , gdyż nie jest ucywilizowane i każdy z lubością przemywa swoje oczy . Spacer po parku kończy się pięknymi wodospadami .

6

Poza parkiem , tajgą z cedrami i grzybami, dużą atrakcją jest buddyjski datsan znajdujący się w środku tajgi (drugi jest w miasteczku). Miejsce poza czasem i przestrzenią , szczególnie w czasie mszy (gdy lama śpiewa mantry – buddyzm też dostanie oddzielny rozdział)

Na razie sycę się tym wszystkim , oswajam , oglądam zioła zbieram grzyby i cieszę się, że tutaj przyjechałam . Pogoda bardzo się zmienia raz słońce , wręcz skwar a za chwilę deszcz .

7

Z tajdze komary .

W miasteczku na chyba każdym domie jest napis pokoje do wynajęcia , dużo różnego – ofert masaży, wycieczek. Jednak największy mankament, że zazwyczaj nie ma terminów i trzeba dzwonić i się umawiać na wycieczki .

9

Z tego co wyczytałam na moim telefonie leży na wysokości ok 800-1000 metrów u podnoża piku lubwi (ok. 2200-2300 m.n.p.m.) i innych jeszcze wyższych gór Sajańskich . Około 3 dni drogi pieszo od Arszanu znajduje się słynny kurort Szumak . Z tego co mówią jest przepięknie położony , na terenie dzikiej przyrody, dostać się do niego można pieszo , na koniach , lub śmigłowcem . Z opowieści tych co tym byli i nie byli . Miejsce ma dużo magii w sobie i coś co ciągnie do niego. Jest nazywane miejscem 100 źródeł (mineralnych) .

10

Praktycznie nie pisałam jeszcze o kuchni , bo powiem szczerze nic mnie nie ujęło, o przepraszam ujął mnie smak pomidorów i ogórków, ale to nie przepisy . Tradycyjną potrawą kuchni buriackiej są pozy . Tj. pierogi z mięsnym farszem , oczywiście pielmieni (małe pieroszki też z mięsnym farszem) , czeburieki (smażone na głębokim oleju ciasto mąka, woda sól z nadzieniem mięsnym) i praktycznie tyle z ciekawostek , choć pielmieni i cziebureki są wszędzie tzn. w całej Rosji. Dużo mlecznych napojów najbardziej popularny kumus (choć drogi 450 rubli – 45 zł za litr). Dlatego bardzo mnie cieszy, że mam tutaj kuchenkę i mogę sobie coś ugotować .

11

Energia bardziej zagęszczona niż nad Bajkałem , woda ma jednak swój element lekkości w sobie . Góry to stałość , woda to płynięcie, góry wpuszczają na swoje teryturium , pozwalają po sobie chodzić, jednak fizycznie nikt nie wnika w kamienie (mentalnie tak) , natomiast woda jest tak elastyczna , że do wszystkiego co wchodzi w nią się dostosowuje .

12

Dziękuję bardzo , że mogłam tutaj przyjechać i tak namacalnie poczuć różnicę między dużą wodą i dużymi górami . Najlepiej to połączyć . Czy ktoś zna takie miejsca ?

13

Hurra znalazłam internet – w ostatni dzień , więc trochę wrzucę na bloga, żeby przekazać tej energii, która tutaj jest , a może bardziej której tutaj doświadczam . Wi-Fi pod sklepem, i spotykam Polaków na motorze, jak im zazdroszczę, że mają swój transport i mogą spokojnie jeździć po okolicy . Ich podróż jest inna, szybka , aby jak najwięcej zobaczyć , nic nie stracić . Mówią mi o Polskim cmentarzu , bibliotece , o czymś co raczej nie oglądam . Chyba, że wszechświat podpowie (rzadko) . Opowiadają inne rzeczy niż do mnie docierają , inny świat . Ich świat . Czasami nam się wydaje, że jest świat obiektywny , a świat jest taki jakim go widzimy .

14

I właśnie to w podróży najpiękniejsze , że każdy może wybrać taki wariant jaki mu najbardziej odpowiada. Widzieć tak jak chce , czy jest mu dane. W sumie tak jak w życiu . Bo przez życie to też podróż .

Każdemu życzę wyboru właściwego wariantu .

16

A takie siedzenie pod sklepem to fantastyczna możliwość obserwacji miejscowego życia , tym bardziej , że Wi-Fi jest średnie . Tyle się dzieje, tyle ludzi przechodzi , że w innych okolicznościach ich bym nie dojrzała .

15

Dziękuję Arszanowi za cudowne lekcje , za to że mogłam tu być . Przepraszam, że czasem marudzę, że nie mam samochodu i chcę czegoś innego . Bo przecież w tym momencie ten wariant został przeze mnie wybrany i jest najlepszy z możliwych .

Dziękuję, dziękuję …..

18

19

20

21

22

23

24

25

26

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *