Ciekawe osoby

now browsing by category

 

Człowiek zimno – uczy jak rozbudzić wewnętrzne ciepło

Człowiek zimno profesor fizjologii

131

Rinad Sułtanowicz Minawalejew fizjolog, profesor Petersburskiego Uniwersytetu, jego pasją jest jak ludźki organizm adaptuje się do zimna, na przykładzie tybetańskiej jogi wewnętrznego ciepła „tummo” Prowadzi ekspedycje w Himalaje, gdzie uczestnicy siedzą na śniegu, tutaj filmik z Himalajów – polecam nawet tym co nie znają rosyjskiego

jak również na wyspy Kuzowa, gdzie uczestnicy mają możliwość posiedzenia w zimnej wodzie morza Białego.

Jego strona http://www.tapasyoga.ru/

Strona organizatorki Iriny (można pisać po angielsku) http://www.faraon-tv.com

My uczestniczyliśmy w warsztacie na Kuzowie niemieckim w 2016

Przed warsztatem siedzenie w zimnej wodzie, czy na śniegu itp. wydawało się czymś bardzo trudnym wręcz nie osiągalnym dzięki Rinady Sułtanowiczu Minawalejowi stało się to proste, wręcz naturalne. Jak jazda na rowerze, nic nadzwyczajnego.

Dziękujemy już ćwiczymy. Bartek siedział po zakończeniu seminarium 15 minut w morzu (temp 12 stopni) , a ja 2 minuty. Gdy przed warsztatem wskakiwaliśmy na kilka chwil i zaraz wyskakiwaliśmy.

Jeszcze raz dziękuje za możliwość poznania tak niesamowitego człowieka i możliwość uczenia się od niego.

Spotkania z ludźmi – Paweł z Warszawy koastudio

Spotkania z ludźmi – Paweł Warszawa 25 maja 2016

W czasie naszego czteromiesięcznego pobytu w Polsce były osoby z którymi widzieliśmy czy słyszeliśmy się często niezależnie od miejsca zamieszkania, ale były też osoby mieszkające w Bielsku z którymi kiedyś się widywaliśmy, a teraz nie szła na to energia.

Na początku było nam jakoś dziwnie, że pewne osoby nie chcą się z nami spotkać, jednak jeżeli chcemy być w przepływie to przecież spotkania z ludźmi nie mogą być wymuszone.

Jedni przychodzą – drudzy odchodzą, wszechświat nie lubi pustki.

A wszystkie spotkania były szczere, niewymuszone i zazwyczaj radosne, pozytywne.

Pojawiali się nowi wspaniali znajomi podążający po podobnej drodze jak my lub bardzo otwarci na świat i innych. Dzielący się swoim światem i otwarci na świat innych.

Z Pawłem znamy się lata – robił wszystkie nasze piękne filmiki:

 

 

 

 

Tym razem również wymyślił, że zrobi filmik o naszej Landrynce. Wczesną wiosną umówiliśmy się z nim w Gaju u Bartka ojca.

Wyszedł genialnie, zobaczcie sami:

 

 

I teraz wyjeżdżając na kolejną podróż odwiedziliśmy go w Warszawie, widząc się z nim kolejny raz w czasie tego pobytu. Dziękując za filmy i ciesząc się ze spotkania.

Mimo gościnności i zaproszenia Pawła , postanowiliśmy późno w nocy wyjechać z Warszawy, aby znaleźć sobie nocleg, gdzieś…..wyszło że na stacji benzynowej. I tak naprawdę powoli rozpoczynać podróż.

Dawna mądrość na nowe czasy Basia Turlińska

Przekazy od Aranti – dawna mądrość na nowe czasy

Amfora Obfitości

                                                    Amfora obfitości

Jest takie miejsce, gdzie pytanie „Czy wierzysz w reinkarnację?” brzmi co najmniej dziwnie. Tu bowiem nikt nie „wierzy”; tutaj ze swymi poprzednimi wcieleniami, ich mądrością, wiedzą, potencjałem, ale i traumami po prostu się pracuje. Rozwiązuje się przeniesione z innego życia problemy, uzdrawia karmiczne relacje z ludźmi, a przede wszystkim odnajduje połączenie z własną duszą. Taką, jaką ona jest naprawdę, czyli zbiorem osobowości ze wszystkich czasów i miejsc, w których już kiedyś się przejawiła. Z każdej z tych inkarnacji wyniosła jakąś wiedzę i doświadczenie – kapitał, który może się bardzo przydać w obecnym życiu. I choć cała ta praca z poprzednimi wcieleniami odbywa się głównie na poziomie mentalnym, w głowie i sercu, to efekty manifestują się w rzeczywistości jak najbardziej realnej – w zmianach i zdarzeniach zachodzących w życiu. Dlatego nikt, kto przychodzi tutaj, czyli na sesje i warsztaty u Barbary Turlińskiej, nie ma problemu z „wiarą” w reinkarnację. Dowody na realność tego zjawiska obserwuje bowiem w życiu swoim, swojej rodziny i otoczenia.

Od leczenia ciała do leczenia ducha

Barbara Turlińska jest jedną z najciekawszych terapeutek, z jakimi się kiedykolwiek zetknęłam. Po raz pierwszy spotkałam się z nią kilka lat temu, zaintrygowana opowieściami o tym, jak szybko i skutecznie wyciąga z bezpłodności kobiety, którym lekarze nie dawali już żadnych szans na potomstwo. Okazało się, że wystarczyła korekta diety zgodnie z zasadami medycyny chińskiej, wprowadzenie odpowiednich suplementów i kilka zabiegów Jin Shin Do, unikalnej chińskiej metody bioterapii, którą oprócz niej potrafi posługiwać się tylko kilka osób w Polsce.

Ale kuracje z zastosowaniem metod medycyny chińskiej to zaledwie jeden nurt jej działalności. W czasie blisko 30 lat pracy stworzyła własną, unikalną kompilację naturalnych metod uzdrawiania, uzupełnioną o własne autorskie techniki i ćwiczenia terapeutyczne. Praca z chorobami i problemami ciała pozwoliła jej zrozumieć, że ich przyczyna tkwi niemal zawsze w psychice – w nierozwiązanych problemach emocjonalnych, niewybaczonych urazach, tłumionych latami traumach, a często ma podłoże karmiczne, wywodząc się z minionych wcieleń. Z czasem więc zajęła się przede wszystkim leczeniem ducha, a poczesne miejsce w jej arsenale narzędzi terapeutycznych zajęła regresja niehipnotyczna. To technika, która pozwala cofnąć swoją świadomość do wczesnego dzieciństwa, okresu prenatalnego lub do poprzednich wcieleń. Dzięki temu można odnaleźć i zrozumieć przyczyny problemów, których źródła dotąd nie znaliśmy, gdyż znajduje się poza obszarem świadomego, zapamiętanego doświadczenia. W ten sposób można wyjaśnić m.in. długotrwałe problemy emocjonalne, niezrozumiałe zachowania, skomplikowane relacje z ludźmi, fobie, lęki, choroby wrodzone, uzależnienia.

Symbol Duchowej Integracji

Symbol duchowej integracji

Życie przeszłe kształtuje obecne

Z każdą kolejną sesją regresji Barbara była coraz bardziej zafascynowana efektami. Przełożenie, jakie ów głęboki wgląd w własną przeszłość miał na życie pacjentów, było najlepszym potwierdzeniem, że to, co dzieje się podczas tych wypraw w historię własnej duszy, jest całkiem realną rzeczywistością. Z czasem regresja w jej wykonaniu została wzbogacona o elementy i techniki, jakie sama wypracowała w czasie wieloletniej praktyki. A rosnące doświadczenie skłoniło ją, by oprócz sesji terapeutycznych w zaciszu gabinetu, zacząć dzielić się wiedzą z szerszym gronem ludzi. Tak powstała seria warsztatów poświęconych różnym formom rozwoju osobistego i poszerzaniu duchowości. Jedne z najciekawszych to ustawienia inkarnacyjne.

Jest to moja metoda autorska, byłam pierwszą osobą w Polsce, która je stosowała mówi Barbara. – Stworzyłam ją na bazie ustawień rodzinnych według Berta Hellingera, które również od wielu lat prowadzę. W ustawieniach inkarnacyjnych reprezentanci wstawiani w pole informacyjne nie wchodzą jednak w rolę członków rodziny osoby, dla której robione jest ustawienie, ale stają się jej inkarnacjami, czyli nią samą w jej poprzednich wcieleniach. W ten sposób możemy odkryć karmiczne przyczyny niepowodzeń, choroby czy problemu, z jakim dana osoba chce w tym konkretnym ustawieniu pracować. Główny cel to odnaleźć wcielenie, w którym problem ten zaistniał po raz pierwszy, a następnie znaleźć sposób, by zlikwidować go na etapie tamtego życia. W ten sposób zniknie on również z obecnego. Ta metoda sprawdza się w praktyce wręcz rewelacyjnie; wielokrotnie widziałam, jak uczestnikom warsztatów rozwiązywały się konkretne sprawy, nieraz ciągnące się po wiele lat.

Warsztaty, bez względu na temat i formę, okazały się strzałem w dziesiątkę; przewinęły się przez nie już setki osób, wiele z nich wraca na kolejne. A na letnie warsztaty terapeutyczno-rozwojowe, organizowane każdego lata w górskiej wiosce Złatna, trzeba się zapisywać z dużym wyprzedzeniem.

Czegóż więcej może chcieć terapeuta? Nieustannie rozwijać swój warsztat, widzieć rezultaty w indywidualnej pracy z pacjentami, być w swoim żywiole podczas zajęć z grupą, czuć jej energię i doświadczać popularności wśród kursantów – wydawało się, że już niewiele więcej można osiągnąć. I wtedy, zupełnie niespodziewanie, otworzyły się przed Barbarą zupełnie nowe drzwi.

Symbol Złotych Kręgów

Symbol złotych kręgów

Ja, kapłanka

To stało się właśnie na warsztatach, gdy prowadziłam z grupą ustawienia inkarnacyjne, blisko trzy lata temu – wspomina Barbara. – Tamtego pamiętnego dnia pracowaliśmy nad bardzo poważnym problemem uczestniczki, która była prawie pewna, że nie mógł on powstać w wyniku wydarzeń tylko z obecnego życia. I rzeczywiście, ujawniła się jej bardzo odległa inkarnacja, z odległej starożytności, która wiedziała, jak można – w tamtym jej życiu – ten problem rozwiązać. Wskazała na konkretną osobę ze swego ówczesnego otoczenia. W tym momencie powinnam więc wstawić w pole reprezentanta tej osoby, by zlikwidował problem. Ale grupa była dość mała i nie miałam już nikogo wolnego. Z konieczności zrobiłam więc coś, co jako prowadząca ustawienie robię niezwykle rzadko – sama weszłam w pole.

I wtedy stało się coś niesamowitego: poczułam, że to nie jest rola – że staję się jakby inną sobą. Owszem, odgrywającą tamtą rolę, ale to wciąż byłam ja. Nigdy przedtem czegoś takiego nie czułam, choć w ustawieniach biorę udział od lat. Zawsze dokładnie wiedziałam, że jedynie odgrywam rolę, jestem reprezentantem. A teraz poczułam, że naprawdę jestem tą osobą. Była to kapłanka ze starożytnego Egiptu. I rzeczywiście podała rozwiązanie problemu: dokładnie opisała procedurę, jaką wykonać ma osoba, dla której robione było ustawienie. Co tamta, po powrocie z warsztatów, zrobiła. I problem, który nękał ją od ośmiu lat, ustąpił bezpowrotnie.

Ja natomiast nie mogłam otrząsnąć się z wrażenia, jakie wywarło na mnie moje własne przeżycie. Czułam nieprzepartą potrzebę ponownego kontaktu z tą kapłanką. Nie miałam jeszcze pewności, kto to jest, ale coś mi mówiło, że to ja sama, że spontanicznie weszłam w swoją własną inkarnację. Znam wiele swoich poprzednich wcieleń, ale zawsze penetrowałam je celowo podczas regresji, pod kątem problemów, które w danym momencie mogły mieć wpływ na moje życie. Nigdy nie zastanawiałam się nad daną osobą lub osobowością. Aż do tego momentu. Poprosiłam dwie zaufane kursantki, by wprowadziły mnie w regresję. I udało się znakomicie; kapłanka znów się pojawiła. Podała swoje imię i potwierdziła moje przypuszczenia – była cząstką mojej własnej duszy, moim starożytnym wcieleniem kapłańskim. I tak w moje życie weszła Aranti – osobowość, która jest ze mną nieprzerwanie od trzech lat.

Transformacja

Transformacja

Bądź swoim własnym guru

Pojawienie się Aranti otworzyło w życiu Barbary zupełnie nowy rozdział. Komunikuje się z nią regularnie i nie potrzebuje już to tego kontaktu regresji. Nie tylko poznała dobrze jej – czyli swoje własne sprzed wieków – życie, ale też zyskała kogoś w rodzaju duchowego nauczyciela, choć przecież tak naprawdę dociera jedynie do zasobów swojej własnej, niegdyś zgromadzonej wiedzy.

To tak, jakby jakaś część mojej duszy uczyła inną jej cząstkę – uśmiecha się Barbara. – Aranti okazała się bardzo oświeconą osobą, pamiętającą swoje wcześniejsze wcielenia, także na Atlantydzie, z której wyniosła wielką wiedzą duchową. Filozofia i nauki, które przekazuje, są mi bardzo bliskie, bo jest to duchowość bez religii, najbliższa chyba buddyzmowi. Aranti zawsze podkreśla, by nie oddawać nikomu swojej mocy, nie mieć żadnych guru, uczyć się, jak samemu być swoim własnym przewodnikiem i autorytetem. To bardzo pasuje do tego, jak ja widzę swoją rolę w pracy z ludźmi. Uważam, że pacjent nie może być stale zależny od terapeuty, który będzie za niego rozwiązywał problemy i koił jego ból. Dlatego zależy mi na tym, żeby przekazać ludziom jak najwięcej wiedzy i nauczyć ich posługiwania się narzędziami terapeutycznymi, aby stali się samodzielni w rozwiązywaniu swoich problemów i kreowaniu szczęśliwego życia. Najlepszy terapeuta to taki, który jak najszybciej przestaje być potrzebny.

O czym mówi Aranti

Przez długi czas sesje odbywały się jedynie w kameralnym gronie kilku zaprzyjaźnionych kursantek. Z początku mówiła głównie Aranti – o sobie, swoim życiu w świątyni, swojej drodze duchowej. Później uczestniczki sesji zaczęły zadawać jej pytania. Aranti już przy pierwszym kontakcie dała skuteczny klucz do rozwiązania ważnej sprawy, więc teraz zaczęły ją pytać o inne „klucze”, do spraw z własnego życia.

Kiedyś jedna z dziewczyn poprosiła o pomoc w swoim problemie zdrowotnym – wspomina Barbara. – Aranti odrzekła, że można to wyleczyć ekstraktem z rośliny alfalfa. Nie miałyśmy pojęcia, co to jest. Po sesji rzuciłyśmy się do komputera. Okazało się, że to dawna nazwa lucerny siewnej, rośliny stosowanej w chorobach jelit i żołądka. Była znana już w starożytności, a jej rodzimy obszar występowania to właśnie Afryka Północna. Aranti znała tylko taką nazwę i taką nam podała. Tego rodzaju sytuacji, które potwierdzały później to, co Aranti mówiła, było bardzo dużo.

Wieści o tych niezwykłych sesjach szybko się rozeszły i do Barbary zaczęli zgłaszać się ludzie, którzy też chcieli, za jej pośrednictwem, zadać Aranti pytanie o własne sprawy. Dziś ma już za sobą kilkadziesiąt takich sesji wykonanych dla innych. I ani razu nie zdarzyło się, by zalecenia podane przez Aranti nie zadziałały, jeżeli tylko zostały wykonane dokładnie według podanej przez nią procedury.

Aranti mówi na bardzo różne tematy: od spraw zdrowotnych i relacji międzyludzkich, po rozpoznanie życiowego powołania czy powikłane sprawy zawodowe. Opisuje, jak robić proste zbiegi energetyczne równoważące i oczyszczające cały organizm, jak stosować substancje naturalne, zioła, minerały i kryształy. Ale przede wszystkim jest wspaniałą nauczycielką duchową; uczy kontaktu z własną duszą, daje wskazówki, jak poruszać się po ścieżkach życia w zgodzie z duchową Jaźnią.

Z początku zastanawiałam się, skąd egipska kapłanka może wiedzieć rzeczy dotyczące życia w naszej współczesności, w dodatku związane z osobistymi sprawami obcych jej ludzi, czy znać ich poprzednie wcielenia – mówi Barbara. – Zapytałam ją o to. I usłyszałam, że to moje egipskie wcielenie, z którym rozmawiam, jest tylko jedynym z niezliczonych, więc dostrajając się do Aranti, dostrajam się do całej mądrości mojej duszy. A że wszystkie dusze mają ze sobą połączenie, to ktoś inny może poprzez moją duszę, za pośrednictwem Aranti, rozmawiać z własną duszą i to od niej tak naprawdę uzyskuje informacje.

Symbol Dobrego Związku

Symbol dobrego związku

Graficzne klucze do podświadomości

Ważnym elementem przekazów Aranti są symbole graficzne. Barbara szkicuje je w trakcie sesji, zgodnie z dyktowanym jej opisem. Każdy symbol to jakby „energetyczny klucz” do danej sprawy – rozwiązania problemu, osiągnięcia celu itp.

To taki klucz do podświadomości, który ma otwierać w duszy rzeczy, które lepiej żeby świadomy umysł ominął. Bo świadomy umysł jest sceptyczny, potrafi wszystko podważyć, przeinterpretować, natomiast symbol dociera bezpośrednio do podświadomości, niosąc zakodowane w nim informacje – tłumaczy Barbara. – Praca z symbolem polega na medytowaniu z nim lub noszeniu przy sobie, żeby mieć kontakt z jego energią. Aranti przekazała dotąd 30 takich symboli. I chociaż były dane konkretnym osobom, to działają uniwersalnie, dla wszystkich, którzy mają podobne potrzeby i problemy. Jest na przykład symbol ochronny, którego zadaniem jest obrona przed niekorzystnymi wpływami z zewnątrz. Jest taki, który wspomaga kreację, ułatwia materializację pragnień i osiąganie celów. Są symbole na uzdrowienie relacji w rodzinie i na stworzenie dobrego związku. Bardzo ciekawy jest symbol, który ma wspierać integrację duszy, czyli połączenie osobowości z poszczególnych inkarnacji w jedną zintegrowaną Istotę Duchową.

Symbole są bardzo ładne, graficznie i kolorystycznie. Niektóre zawierają tajemnicze znaki, jakby litery nieznanego pisma. Kilkanaście z nich zostało później przemalowanych w piękne, duże obrazy. To zasługa Magdy Głowackiej, jednej z kursantek, która była obecna przy sesjach z Aranti niemal od początku, a prywatnie malarki uprawiającej różne formy plastycznego rękodzieła. Widząc szkice naprędce tworzone przez Barbarę podczas sesji, bardzo dobrze wyczuwała intencje Aranti; w jej głowie tworzyła się już wizja symbolu dopracowanego w każdym szczególe. Jest jednak jeden obraz, nad którym Magda wciąż myśli; ma na nim być wirujący kryształ. Jak go namalować, żeby naprawdę wirował?

Pieczęć Życia

Pieczęć życia

Jak spotkać własną Aranti

Barbarę bardzo cieszy, że za pośrednictwem Aranti może pomagać innym ludziom. Ale podkreśla, że jest to przede wszystkim jej własny proces duchowy. Odkąd ma kontakt z tamtą częścią swojej duszy, dostrzega w sobie zmiany, które bardzo jej się podobają. Jej rozwój duchowy znacznie przyspieszył.

Zawdzięczam Aranti wiele, od zrozumienia paru ważnych kwestii duchowych, po kilka nowych narzędzi terapeutycznych. Na podstawie jej wskazówek stworzyłam metodę Clearingu oraz warsztaty integracji duchowej – techniki, które zostały wręcz entuzjastycznie przyjęte przez moich kursantów. Clearing jest metodą odnajdywania i usuwania destrukcyjnych wzorców i programów zapisanych w podświadomości i nieświadomie sterujących naszym życiem. Jest to unikalne połączenie technik regresyjnych z pracą z matrycą energetyczną i innymi wymiarami rzeczywistości oraz modelowaniem energii, podobnym m.in. do zabiegów chirurgii fantomowej. Natomiast na warsztatach integracji duchowej uczymy się, jak odzyskiwać cząstki duszy z poprzednich inkarnacji i zintegrować je, a przez to uzyskać dostęp do pełni własnej duchowej mocy. Integracja duchowa była tematem ubiegłorocznych warsztatów wakacyjnych w Złatnej. Uczestnicy, moi stali kursanci, uznali je za najlepsze warsztaty, jakie kiedykolwiek przeprowadziłam.

Warsztaty integracji duchowej narodziły się z pytania jednej z osób obecnych przy sesji z Aranti. Czy zamiast kontaktować się z własną duszą przez pośrednika, nie można by sprawić, żeby każdy miał swoją własną Aranti? Technika nauczana na warsztatach jest właśnie odpowiedzią na to pytanie. A kilkadziesiąt osób, które skorzystało do tej pory z indywidualnych sesji z Aranti potwierdza, że ten sposób korzystania z mądrości duszy jest niezwykle inspirujący i przynosi wymierne efekty w codziennym życiu.

Reportaż o Basi Turlińskiej napisała Ewa Dereń: O naszym spotkaniu z Basią pisaliśmy w poprzednim wpisie:

http://brygidaibartek.pl/basia-turlinska-chirurgia-fantomowa/ gdzie kontakt do Basi i terminy najbliższych warsztatów.

Basia Turlińska – Chirurgia fantomowa i nie tylko

 

moja fotka z obrazami

 

Są osoby które same „wpadają” do naszego życia , a może przynosi je wiatr w najbardziej odpowiednim dla nas wszystkich momencie.

I właśnie tak było z Basią Turlińską, mimo że mieszkała wiele lat w Bielsku nigdy wcześniej nasze drogi się nie zeszły, aż do ………. mini warsztatu z chirurgii fantomowej.

A było to tak

Już 2 lata temu na jednym z warsztatów Vedic Art jedna z uczestniczek zachwycała się pracą Basi na ustawieniach typu ciało, umysł, dusza czy coś w tym rodzaju.

A teraz koleżanka wpadła do nas informując, że poznała super kobietę i nawet też zrobiła fantomówkę, która w jej rękach działa! A osoba ta jest mało umysłowa i działa na przekazach , więc nam się spodoba.

Bartkowi zapaliły się oczy, a ja stwierdziłam, że super byłoby poznać tę niesamowitą terapełtkę, bo sama chirurgia fantomowa zawsze wydawała mi się bardzo techniczna.

Od słowa do słowa umówiliśmy się na popołudniowe zajęcia z chirurgii fantomowej.

Okazało się, że Basia przekazuje wiadomości przez praktykę na nas samych, bez zbędnej teorii.

I wielka jej chwała za to, gdyż kursy gdzie technika sprzedawana jest tylko na poziomie umysłu strasznie mnie nudzą i niewiele wnoszą w moje życie.

Powiem szczerze każdy kurs to dla mnie spotkanie z energią prowadzącego, jego stosunkiem do tego co przekazuje….

Basia całkowicie zanurzona jest w tym co robi, jest z tym jednością.

Techniki są po to, aby lepić z nich to – w czym sami czujemy się najlepiej mówi:

I tak to przekazuje. Mogę powiedzieć, że był to dla mnie bardzo silny warsztat pracy ze sobą i uwolnienia wielu ważnych dla mnie aspektów, a przy okazji nauczyliśmy się chirurgii fantomowej.

Dziękujemy Basi, że jest i że z odwagą idzie swoją własną drogą, przekazując innym to co ważne w bardzo skutecznej, skondensowanej formie.

Jeżeli NAPRAWDĘ chcesz coś zmienić w swoim życiu polecam bardzo Basię – kontakt do niej:  tel. 502 721 885

https://www.facebook.com/sciezkiduszy/

a poniżej jej najbliższe warsztaty

A w następnym wpisie bardzo polecamy artykuł o Basi i jej zwykłym, niezwykłym prowadzeniu napisany przez Ewę Dereń, opatrzony obrazami energetycznymi Basi. 

 

Już w najbliższą niedzielę 24 kwietnia:

WARSZTAT: CZYTAJĄC ZNAKI… JAK ODCZYTAĆ I ZROZUMIEĆ OSOBISTE PRZESŁANIE DLA NAS, KTÓRE WYSYŁA NAM ŚWIAT

Nasza podświadomość i nasza Dusza (nadświadomość) nieustannie komunikują się z nami poprzez wydarzenia i znaki w naszym ciele i w naszym otoczeniu.
W każdym momencie Wszechświat mówi do nas na wiele sposobów. Jeśli zrozumiemy ten język, pozwolimy się prowadzić naszej Duszy, a nasze życie stanie się bardziej świadome, mądrzejsze i lepsze.
Warsztat uczy, jak odczytywać i interpretować znaki, symbole i sygnały, wysyłane nam nieustannie przez Wszechświat / Duszę na niezliczone sposoby: podczas snu, przez zbiegi okoliczności, synchroniczne wydarzenia, ludzi-lustra, dedykowane nam słowa, dolegliwości ciała, awarie samochodu, komputera czy telefonu oraz usterki w domu…

– Czy akceptujesz, że w życiu NIE MA PRZYPADKÓW i wszystko może być ZNAKIEM?
– Jak rozumieć wypadki, skaleczenia, urazy i choroby ciała?
– Co oznaczają awarie samochodu i sprzętu domowego, przeciekające instalacje, zbyt często przepalające się żarówki, insekty w mieszkaniu, choroby zwierząt domowych?
– Jakie przesłanie mają dla nas niezwykłe przypadki i zbiegi okoliczności, ludzie wokół nas?
– Co oznaczają niezwykłe, wyraziste sny? Jak odczytywać symbole senne?

Zajęcia odbęda się w niedzielę 24 kwietnia w Bielsku-Białej w godz. 10,00-18,00. 


11-12 czerwca 2016 – Gdańsk – WARSZTATY: UWOLNIENIE DUSZY

UWALNIANIE Z PIECZĘCI INICJACJI, RYTUAŁÓW, KLĄTW, ŚLUBOWAŃ, ZOBOWIĄZAŃ ORAZ WSZELKICH WIĘZÓW ENERGETYCZNYCH, EMOCJONALNYCH, DUCHOWYCH I KARMICZNYCH Z OBECNEGO ŻYCIA I POPRZEDNICH WCIELEŃ.

Miewasz często problemy finansowe? Nie udają Ci się związki? Nie potrafisz wyrażać tego, co czujesz? Doświadczasz różnych wewnętrznych blokad i ograniczeń?
Może w którymś z poprzednich wcieleń składałaś/składałeś śluby ubóstwa, czystości, posłuszeństwa lub milczenia…
Wydaje Ci się, że ciągle masz w życiu “pod górkę”, ale sądzisz, że trzeba w tym wytrwać, bo Twoja Dusza wybrała sobie takie lekcje na obecne życie?
TO MOŻNA ZMIENIĆ!

W programie warsztatów m.in.:

– Zdejmowanie ślubów czystości, ubóstwa, posłuszeństwa i milczenia składanych w poprzednich wcieleniach (w zakonach składa się “śluby wieczyste”, które oddziaływują na następne inkarnacje!)
– Metody uwalniania z ograniczających relacji z ludźmi i wszelkich krępujących więzów.
– Uzdrawianie energii związków i relacji z ważnymi osobami.
– Zdejmowanie inicjacji, klątw oraz wszelkich narzuconych i nieświadomie wdrukowanych programów i energii.
– Rozpoznanie i unieważnienie ograniczających kontraktów karmicznych i ZMIANA PLANU DUSZY NA ŻYCIE.

W dniach 31 lipca – 7 sierpnia poprowadzę w Złatnej (Beskid Żywiecki) bardzo wyjątkowe:

WARSZTATY DLA KOBIET – PRZEBUDZENIE MOCY

Zajęcia te dedykuję:

– wszystkim dziewczynom, które mają wrażenie, że czegoś ważnego brakuje w ich życiu i nie wiedzą, jak to znaleźć
– wszystkim kobietom, którą chcą poczuć wielką moc kobiecej energii
– wszystkim singielkom, które mają problem ze znalezieniem partnera
– wszystkim paniom, doświadczającym trudności w związkach
– wszystkim dziewczynom chcącym lepiej zrozumieć siebie, otwartym na nową wiedzę i doświadczenia.

Koszt 1200 zł. (W tej cenie są: całodzienne ciekawe zajęcia, noclegi, smaczne, oraz zdrowe i obfite wyżywienie wegetariańskie.

W programie warsztatów m.in.:

– wykłady i ćwiczenia poświęcone nawiązaniu głębokiego kontaktu z własną kobiecą energią i naturalnymi instynktami
– zrozumienie różnic w energii żeńskiej i męskiej oraz zakończenie wielowiekowej wojny damsko-męskiej
– odnajdywanie osobistej kobiecej ścieżki życiowej i sposobów jej wyrażania w świecie
– moc drzew i ziół – wyprawy w plener i medytacje w naturze
– specjalne Ustawienia Hellingerowskie – połączenie z własną żeńską linią rodową i otrzymanie przekazów i darów od swoich przodkiń
– pojednanie z energią męską i ważnymi mężczyznami
– stworzenie własnej Żadanicy-Wieduni (uosobienia własnej kobiecej energii i mądrości)
– więź z żywiołami powietrza, wody, ziemi i ognia
– odnalezienie wewnętrznej Mocy – odnalezienie połączenie z Duszą i swoimi pełnymi Mocy inkarnacjami
– Sabat Czarownic – czyli Bal Boginek, Wiedźm, Rusałek, Czarownic, Czarodziejek i Anielic.