Grecja

now browsing by tag

 
 

Greckie “zaskakujące” pożegnanie

Greckie „zaskakujące” …. pożegnanie 25 marca 2015

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Ostatni dzień w Grecji, to niesamowite pożegnanie. Chyba będę nudna z tym, że sama nadziwić się nie mogę tego, co wszechświat jest w stanie nam dać, gdy jesteśmy w wysokiej wibracji, radośni, otwarci i pokorni.

Ale może po kolei:

Z Termopili udaliśmy się w kierunku Macedońskiej granicy, aby po drodze zatrzymać się na nocleg na znajomej polance w Meteorach, z planem wejścia rano do monastyru Nikolasa, najmniejszego i według nas najsympatyczniejszego.

Ciekawe jak nas przyjmie ponownie? – rodziły się pytania, gdy szłyśmy w górę w strugach deszczu. Meteory nie chciały, ani za pierwszy razem, ani teraz pokazać nam się w słońcu.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Często bowiem tak jest, że powtórna wizyta jest całkowicie z umysłu i potem zaraz się to manifestuje chłodnym lub odrzucającym przyjęciem miejsca (mówimy -odgrzewane kotlety).

Tutaj na szczęście dla nas poczuliśmy się jakbyśmy odwiedzali dobrego znajomego, który bardzo cieszy się na spotkanie. W kościele leciała piękna cerkiewna muzyka, a turystów prawie nie było, kasę obsługiwał spokojny mnich.

Zatopiliśmy się w medytacji, ciszy i spokoju.

 

Umysł stop – poczułam w całym swoim jestestwie.

 

Wszystko rozpływało się, stawało nieważne, ważne było być i trwać w ciszy siebie.

 

Pozwalam sobie na ciszę w sobie w swoim ciele i umyślę, pozwalam sobie w niej trwać.

 

I tak zatopieni w siebie, wspomagani energią miejsca, muzyki przesiedzieliśmy co najmniej godzinę w innym czasie i przestrzeni, w innej rzeczywistości, a raczej równoległej.

 

Potem w sklepiku gdy zapytaliśmy obsługującego mnicha o muzykę, pokazał nam płytę i powiedziałam, że może być połowę taniej.

 

Taki drobny prezent od miejsca, taka jego jeszcze nie spełniona cząstka pojedzie z nami dalej.

 

Dziękujemy za te dary, za tę ciszę, za ten stan.

 

Potem już prosto jechaliśmy w kierunku granicy z Mecedonią do miasteczka Niki.

Pogoda była deszczowa, tak żeby nie było nam żal, że wyjeżdżamy.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Grecja dała nam bardzo dużo, od pięknego flamingowego powitania, po piękny Peloponez i gorące źródła kontynentalnej Grecji, od możliwości doświadczania antycznych energii – po współczesne.

 

Może troszkę jedzenie w tym kraju nam się nie podobało i rzadko trafialiśmy na coś fajnego (może i dobrze – a może fajnie trafiać na coś wyjątkowego i tylko to smakować).

 

Tak ok. 4 km od granicy zatrzymaliśmy się w kafejnionie, aby powiedzieć „do widzenia” jej duchom.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Obok przy stoliku był świąteczny obiad właścicieli lokalu z rodzinką.

 

Zamówiliśmy kawę i wino. Przyglądając się rodzinnemu spotkaniu przy dźwiękach gitary. Nie minęło 15 minut, a właścicielka przyniosła nam talerz wypełniony mięsem, rybami, sałatkami, ziemniakami i kotletami z zieleniny.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Dopytaliśmy grzecznie co jest na talerzu i ku radości jednej z dziewczyn przy rodzinnym stole (najprawdopodobniej dla niej były te kotlety z zieleniny) powiedzieliśmy że jesteśmy wegetarianami.

Gospodyni pobiegła z talerzem do kuchni przynosząc nam w miejsce mięsa i ryb – 8 kotlecików z zieleniną.

Na talerzu były ziemniaczki puree, sałatka ziemniaczana (ziemniaki z cebulą i octem) fasolka, i kotlety.

I znowu pełne zaskoczenie, zdziwienie ………….

Gdy człowiek podróżuje w wysokiej wibracji , bez oczekiwań, pragnień, to nawet na „zapadłej dziurze” dostaje w pełni wypasiony wegetariański posiłek, jako poczęstunek, jako dar od wszechświata – w dobrej domowej energii.

Kolejne cuda na naszej drodze.

 

Do tego możliwość przyglądnięcia się rodzinnemu obiadkowi, gdzie gitara i trochę alkoholu spowodowały otwarcie i radość z wspólnego bycia i śpiewania.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Dziękujemy Grecji za ten dar, za czas.

 

W zachwycie, wdzięczności i zaskoczeniu pojechaliśmy dalej….……………

 

 

Thermopile wiecej niż można sobie wyobrazić

Thermopile więcej niż można sobie wyobrazić 22-24 marzec 2015

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Targ okazał się pożegnaniem z Peloponezem, wszechświat pokierował tak, że pojechaliśmy autostradą do Koryntu, żegnając się z Peloponezem nagle i niepodziewanie.

Po drodze jak przy wyjeździe z miejsc dla nas przyjaznych i wjechaniu w intensywną cywilizację, nie obyło się bez emocji, np. Bartek miał żal , że nie zjadł kolejnych tzatzików w restauracji koło Jaskini (2-3 km), przeradzało się to wszystko w napięcie, w emocje (uwiązane energie). Pokazało to, że jeszcze jesteśmy za mało elastyczni przy zmianach.

 

Pozwalam sobie na elastyczność zmian energii

 

Pokazało również, że pragnienia nie tylko zaniżają nasze wibracje, ale powodują, że bardzo często nie idziemy po swojej drodze. Bo ktoś rozbuchał nasze pragnienia.

Dzisiejszy biznes robi to znakomicie, pokazując, że będziesz szczęśliwy, gdy, gdy, gdy………, to gdy nie ma końca bo przecież biznes musi się kręcić. A najprostszym marketingiem jest bazowanie na lękach i pragnieniach innych.

Tylko dlaczego?

Czy nie potrafimy wyzwolić się z pragnień?

Dlaczego to takie trudne?

Gdzie klucz do pragnień?

A może to klucz w energii seksualnej?

Pytania na które nie znamy odpowiedzi.

I tak dojechaliśmy do Thermopoli – miasteczka znanego z bitwy po Termopilami ok V .p.n.e, jednak my przyjechaliśmy do termalnych źródeł polecanych przez rumuńskich Niemców.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Przywitał nas piękny wodospad i polana do zatrzymania, na której już mieszkało parę kamperów.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Woda ok. 40 stopni, wypływająca z okolicznych skał, przeradzająca się momentami w termalną rzekę. Bardzo lubimy takie miejsca, jednak takiej siły termalnej wody nigdy nie widzieliśmy. A może wszędzie już się dała ujarzmić?

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Thermopile wg. mitologii zostały stworzone przez Hefastosa, po wniosku Ateny, aby Herkules mógł kąpać się w nich, a tym samym odzyskać siły swojego ciała.

 

Charakterystyka: hipotoniczny przegrzana Cl Na- K HS-Br-CO2, lekko radioaktywna woda lecznicza.

 

Wskazania do stosowania: reumatyzm, schorzenia ginekologiczne i dolegliwości z nerwów obwodowych.

 

I my tym samym co Herkules prosiliśmy Boga o odbudowanie naszych ciał oddając się jej w objęcia.

 

Najpierw kapaliśmy się przy wodospadach,

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

by potem kąpać się w zagłębieniach termalnej rzeczki, a potem w jeziorku z gejzerkami (3-4 km w stronę Lamii) by ostatniego dnia razem z radosnymi Koreańczykami (60-70 lat) zanurzyć w maleńkim jeziorku, dającemu początek rzeczce.

Woda odmywała wszystko co niepotrzebne, rozluźniała ciało pomagając wyjść starym napięciom.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Podstawowy program, który ujawnił się w Thermopolach to ŁASKA, tak – ileż razy słyszeliśmy o bożej łasce, a ileż razy tą łaskę robimy sobie? Nie wspominając innych? Łaska Boża jest czymś pozytywnym, ale jednak nasza ludzka łaska robi nam wiele krzywdy.

Temat pokazał się już w Gruzji, gdy przyjechała Bartka mama i moja ciocia.

Moja ciocia zaczęła w emocjach, praktycznie robić mi łaskę o to, że przyjechała, i o to,że dała się zaprosić.

 

Ja nie chciałam przyjechać, mówiłam – że nie chcę – napominała.

 

Tak – wielka łaska, że przyjechała, że dała się zaprosić.

To świat w którym wyrosłam, żyłam, świat w którym każdy mi robił o łaskę o to co robi, mimo że tego chciał.

Bo moja ciocia przecież bardzo chciała przyjechać do Gruzji.

 

Uwalniam się od robienia łaski sobie i innym, pozwalam sobie jasno i stanowczo mówić co chcę, przede wszystkim wobec siebie.

 

Pozwalam sobie żyć bez ludźkiej  łaski.

 

I tak w kolejnym źródełku obmywaliśmy kolejne programy, cieszyliśmy się miejscem, spotkanymi ludźmi.

Jeden Niemiec z bardzo wypasionego kampera-ciężarówki opowiadał nam, że 4 lata podróżuje – od śmierci żony.

Jego horyzonty się poszerzyły, a on jest zdecydowanie szczęśliwszy niż kiedyś. Dom zamienił na kampera i może mieć lato w zimie i kąpać się w ciepłych źródłach. Trochę mu brakuje partnerki, ale i tak jest dobrze.

 

Świat ludzi, którzy mieli odwagę powiedzieć – chcę inaczej. Szczególnie teraz przed sezonem i w kraju który nie należy do tanich.

Tak cena ma znaczenie, gdyż większość jak już decyduje się na zmianę, nie jedzie gdzie chce, ale tam gdzie tanio.

 

Wybieram to co chcę bez względu na cenę.

 

I znów kolejne źródełko, którego malutkie dżakuzowate bombelki pod nim robiły delikatny hydromasaż, obmywając ciepłą wodą, dodając światła, siły i energii.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

I to wszystko za darmo.

Ostatniego wieczoru w zakolu rzeczki ustawiliśmy świeczki, w oparciu o skałę z przestrzenią zieleni, mała ciepła rzeczka, czerń nocy i my.

 

My którzy pozwalamy, aby zawarł się w nas cały wszechświat, magia wieczoru. Coś o czym chyba nigdy nawet nie śniłam, nie marzyłam.

Właśnie gdy otwieramy się na siebie i wszechświat – dostajemy więcej – niż możemy sobie wyobrazić.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Pozwalam sobie dostawać więcej niż chcę, pozwalam aby wszechświat był hojny dla mnie.

 

Do tego nasz kolega pies, który spał 10 metrów od samochodu, ciesząc się ze spacerów z nami. Jedzenia nie chciał (specjalnie pojechaliśmy do sklepu po karmę) po prostu był, jak anioł, przewodnik po tutejszym świecie nie oczekując nic w zamian.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Gdy wyjeżdżaliśmy, żegnała nas grupa radosnych 60-70 letnich Koreańczyków, który z braku strojów kąpielowych w ubraniach wskoczyli do wody, dając jej niesamowite pokłady szczerej radości,

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

oraz drapieżniki, które jak w szpalerze siedziały na drzewach, mówiąc – dziękujemy za odwiedziny, zapraszamy znów.

 

Termopole jak i termalna jaskinia pozostaną głęboko w naszym sercu, i jak będziemy w pobliżu na pewno zerkniemy. Nie myślałam, że takie miejsce są możliwe jeszcze w Europie, woda w pełnym przepływie, zawsze czysta, świeża, żywa, bez sanepidów, chlorowanych, ozonowanych basenów z raz na tydzień wymienianą wodą termalną.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Dziękujemy za ten kolejny magiczny czas. Zdjęcia w ogóle nie oddają magii miejsca, z uwagi na brak słońca.

 

Dojazd do źródeł :

Niedaleko muzeum historycznego, ok. 500 metrów po drugiej stronie drogi, zjazd obok nieczynnej stacji bęzynowej. Praktycznie to już przy muzeum można wypatrzyć maleńką rzeczkę.

Dojazd do jeziorka z gejzerkami, których chyba każdy ma inny skład, co widać po kolorze kamieni na dnie: ok 3-4 km w stronę Lamii, zwykłą drogą i przy tabliczce – jak poniżej na foto – w lewo.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Czas jednak zmierzać na północ, właśnie dostaliśmy wiadomość, że paszporty z rosyjską wizą czekają w agencji Wadi (Wadi zawsze robi nam wizy do Rosji, nie było nigdy problemów polecamy) Ok. 7-10 kwietnia zamierzamy być w Bielsku parę dni. Mamy nadzieję, że z wieloma z Was uda nam się spotkać.

 

Na razie zmierzamy w kierunku Macedonii, gdyż pogoda nie chce nam pokazać pięknych greckich gór, a może w tym czasie mieliśmy doświadczać czegoś innego….???

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejne zadziwianie wszechświata – dzikie rośliny

Dzikie zbieranie, oraz wieczór przy kominku w kamperze i niedzielny targ 21-22 marca 2015

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wszechświat cały czas mnie zadziwia.

Już mieliśmy wyjeżdżać z naszej gościnnej jaskini, gdy przyjechał maleńki samochodzik z sympatycznym kierowcom i jego psem. Poza tym jego dach był oszklony i otwierany. Moje marzenie i zadanie dla Bartka. Po oglądnięciu naszych domków Nikolas stwierdził, że też już jakiś czas jest w drodze.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Latem pracuje jako kucharz na greckich wyspach, a w pozostałe okresy czasu jest w drodze swoim pięknym autkiem. Poza tym świetnie się zna nie tylko na gotowaniu, ale i na dzikich roślinach jadalnych, których ponoć w Grecji je się sporo.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

I tak od słowa do słowa pojechaliśmy do lasu i zaczęła się zabawa, przede wszystkim w zbieranie dzikich szparagów, wspaniałych na surowo również.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Grecy gotują je krótko, a potem smażą najczęściej z jajkiem.

Zbieranie szparagów to jak chodzenie za grzybami,

Oooo jest, jest …

Ile radości w kontakcie z przyrodą z dobrym przewodnikiem, którego duchy miejsca od razu przyjmują i pokazują mu co najlepsze.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poza tym Nikolas pokazywał nam inne rośliny, zobaczcie je, ale nazwy nie pamiętam.

A na wieczór Magda ze swoim partnerem zaprosili nas do kampera, na wieczorek przy kominku.

W drodze jak w domu.

Marzenie nierealne dla wielu, a jednak życie pokazuje, że tylko trzeba trochę odwagi, a wszechświat pomoże.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

I już żegnaliśmy się z miejscem, już mieliśmy z niego odjeżdżać, a ono zatrzymało nas na dłużej dając niesamowite dary : poznania dzikich roślin, jak i pobycia we wspólnej przestrzeni z ludźmi, z którymi każdy gdzieś przenikał się nawzajem, tworząc jedność i ucząc od siebie.

 

Była sobota, przyjeżdżali miejscowi kąpać się, przywożąc nawet swoje sprzęty do przechodzenia przez zamknięta bramę. Mówili, że od wieków źródło było ich własnością, a teraz ktoś wymyślił, że jest jego własnością i zabrania innym dostępu. Podobnie jak u nas chcieliby z lasami.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Dlaczego przyroda musi mieć właściciela? Dlatego chcemy zarabiać na tym co boskie?

 

Poza tym dowiedzieliśmy się, że w miejscowości Kovanaki jest niedzielny targ. To 30 km od nas, i trochę z umysłu, albo starego systemu podróżowania pojechaliśmy do Konavaki, pożegnawszy nasze cudowne miejsce, nasze źródełko, polankę i tych ludzi, za ten czas który był cudowny w tym miejscu i w tym czasie.

Czasami chce się aby trwał zawsze. Żeby nie zmieniać w tym nic. Tylko czy byłaby to wolność?

 

Pozwalam sobie na energię magii na co dzień, pozwalając sobie na elastyczne zmiany,

 

Targ ………. bez rewelacji, jednak dzikich roślin było sporo, widać, że je jedzą. Zazwyczaj gotują je krótko ze solą, a potem polewają oliwą i cytryną.

 

Dla mnie bez rewelacji, tym bardziej, że większosć zbieranych przez nich roślin ma sporo goryczki w sobie.

Dobrze do tego dodać czosnek i jajko – jak mówił Nikolas.

Były oczywiście szparagi, pomarańcze, jabłka, wino, miody, jeden stragan z oliwkami i olejem.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

W Grecji bardzo nie podoba mi się to, że zazwyczaj jest wszystko szczelnie zapakowane i nie można przed zakupem spróbować. Jakieś dziwne dla mnie.

Bartek przyjechał przyjechał do Grecji po oliwę i oliwki w ziołach. Niestety teraz gdy nie ma turystów oliwki nawet w słynnej Kalamacie są jednego rodzaju i bez ziół, a olej…….. może i robiony na zimno ………..

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Mamy porównanie z Marokiem, gdzie 2 lata temu przy nas wytłoczono olej i jest to całkowicie coś innego. Ja osobiście do spróbowania marokańskiego oleju, nie lubiłam oleju z oliwek, miał coś w sobie, co mi nie smakowało. Marokański był przepyszny, lekko gorzki bez ługowania, pełny aromatu i smaku, mocno mętny.

A teraz – ten grecki – znowu ma ten sam smak, co pamiętam z Włoch. Może są jakieś małe ręczne fabryczki, jednak chyba otwierane dopiero w sezonie.

Zresztą jaka jest technologia produkcji, że z gorzkich bardzo gorzkich oliwek produkuje się od razu słodki olej? Jak ługuje go się w procesie produkcji? Może ktoś wie?

Jak zwykle co innego świat normalnego życia danego kraju, a co innego świat dla turystów.

Bartek jest trochę rozczarowany greckim jedzeniem, ale miejmy świadomość, że to Europa i tutaj może i można znaleźć czasem coś fajnego, ale tylko od święta.

Pół roku w Azji troszkę nas rozpieściło. 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Antyczny teatr w eksplozji wiosny

Wiosenna eksplozja w antycznym teatrze 12 marzec 2015

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Teatr antyczny, starożytny, teraz pusty, gdyż aktorzy zmienili miejsce, wybrali okoliczne łąki na ekspresję swojej twórczości.

My więc podąrzyliśmy za nimi z aparatem w ręku, sycąc:

oczy niesamowitą grą kolorów,

uszy świergotem ptaków, brzęczeniem pszczół

węch zapachem wiosny połączonej z pyłkami kwiatów

Wtopiliśmy się w tę przestrzeń, bez oceny czy aktorzy grają dobrze czy nie, z pełną akceptacją otaczającej przestrzeni, z grą światła, a może światła w nas.

Z radością dziecka biegaliśmy po łąkach zachwycając się kwiatkami, tak jak byśmy je pierwszy raz w życiu widzieli.

A czy nie odradzamy się na nowo każdego dnia kimś innym

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Patrzę na świat oczami dziecka, które nie ma jeszcze zdania na temat otaczającego świata.

 

Patrzę i napatrzyć się nie mogę.

 

Teatr jednak zamyka kurtynę, aktorzy chcą iść spać, wtopić się w inny stan bytu nie bytu.

 

Nie zastanawiając się, że przecież dorosły czlowiek kulturalny, wykształcony POWINIEŃ dać większą uwagę teatrowi, a nie zajmować się jak dziecko kwiatkami, które są wszędzie.

 

Cieszę się tym co sprawia mi przyjemność. 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

A o teatrze i starożytnym mieście parę informacji z Wikipedii (wstęp 6 euro)

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Epidauros (dawny polski egzonimEpidaur) –starożytne greckie miasto wArgolidzie na Peloponezie na Zatoką Sarońską, obecnie stanowisko archeologiczne w miejscowościLigurio w gminie Epidawros.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Gdy w 293 p.n.e. szalała w Rzymie zaraza, księgi sybillińskie nakazały sprowadzić z Epidauros (rzymskiego Epidaurus) uzdrawiającego boga Asklepiosa (Eskulapa). Specjalna delegacja wysłana do Epidauros sprowadziła do Rzymu świętego węża, symbolizującego boga. Na Polu Marsowym wąż wśliznął się do rzeki T yberi popłynął na wysepkę Tyberyjską, gdzie zniknął, wskazując w ten sposób miejsce budowy świątyni, ukończonej w 289 roku p.n.e.

  • Widownia teatru jest swoistym fenomenem akustycznym. Rozmowa czy moneta rzucona na scenę w jej centralnym punkcie są dobrze słyszalne na całej widowni, bez względu na miejsce zajmowane przez widza. Zjawisko szczególnie korzystnej akustyki budowli stało się przedmiotem badań naukowych[1].

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pożegnanie z Meteorami trwanie w ciszy

Pożegnanie z Meteorami – Monastyr Świętego Nikolasa – zatopieni w ciszy. 8 marca 2015

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Maleńki monastyrek świętego Nikolasa zapraszał nas od pierwszego dnia gdy przyjechaliśmy do Meteorów. Gdy niedaleko od niego zatrzymaliśmy się na siusiu, usłyszeliśmy jego dzwony, a drugą noc spaliśmy opodal i wtedy słyszeliśmy poranne śpiewy.

Nasi przewodnicy, duchy opiekuńcze czy jak ich nazwiemy, prowadzili nas według swojej kolejności przez wszystkie czynne zakony. Teraz po fakcie mogę stwierdzić, że w idealny sposób.

Najpierw monastyry bardziej komercyjne i zadeptane, jednak dołożona była do tego mgła, dająca magię pozwalającą się otworzyć jeden na drugiego. Następnie niemiłe siostry, które ruszyły masę procesów, aby na koniec pożegnać spokojnym , a potem najbardziej gościnnym monstyrem, który pozostanie w naszej pamięci, nie jak nadęte święte miejsce, a jak odwiedziny u wyciszonego wujka czy wujków, którzy chcą dzielić się tym co mają i służą radą, pomocą. Najbardziej przyjazny, najbardziej nastawiony na to, aby człowiek w nim był, a nie tylko zapłacił, zrobił zakupy w sklepiku i szybko wychodził.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Zapraszał do bycia swoją domową atmosferą, czuło się że jest to miejsce nie tyle święte, co nadające się do zamieszkania i życia w kontemplacji. .

Wewnątrz wygodne ławy z materiałami do czytania (niestety po grecku) i zewnętrzne balkoniki (aby słuchać koncertów ptaków na sąsiednich skałach.).

Wewnątrz kościółka freski – nie przestawiające bitew i wojen, aniołów z mieczami, czy też wszystkich sposobów na męczarnie dla świętych (jak we wszystkich pozostałych), a sceny biblijne

( i to głównie z zakresu edukacji i pomocy).

Freski zostały namalowane na początku XVI wieku przez nieznanego artystę, czy moim zdaniem artystów. Łatwo wejść w kontakt z miejscem, z artystą, który opowiada, że tworzył to w stanie głębokiej kontemplacji dla dobra swojego, jak i innych.

On miał radość bycia z Bogiem tworząc te freski i chce się dzielić tym z innymi.

Aby inni oglądając doznawali tej radości.

Naucz mnie tak malować – zadźwięczało w mojej głowie.

Ty już umiesz malować jak chcesz i śpiewać – w stanach wysoko wibracyjnych wszystko jest możliwe.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Przypomniała mi się rozmowa z naszych elfem Giro, który parę miesięcy pływał na desce surfingowej.

Umiesz pływać na desce? – zapytałam

Już tak – odpowiedział

Wcześniej nie umiałeś, uczyłeś się? – ciągnęłam temat

Czego się uczyć – odpowiedział – mówisz, że chcesz coś zrobić i to robisz bez żadnych wątpliwości

 

Matrix wątpliwości, niemożności, ocen,

 

Wybieram świat wysokowibracyjny 5D w którym umiem to co chcę, co mi jest potrzebne.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Zatapiam się w ciszy, schodzę coraz głębiej, mimo puszczonego w sklepiku radia. Nagle pojawiają się emocje – ruszone przez siostry wczoraj – że mnie stąd wyrzucą. Ciało kontroluje każde usłyszane słowo gdzieś na zewnątrz i grzebię się nerwowo.

Pozwalam sobie obserwować ten stan.

 

Wszystko co robisz jest nieakceptowane i musisz to robić w ukryciu, szybko, bez akceptacji innych – przelatuje przez moją głowę, a za moment ciało i umysł uspokajają się zatapiając w bezwzględnej ciszy.

Program zdemaskowano.

 

Robię to co ważne dla mnie jawnie, spokojnie, przy akceptacji otaczających mnie ludzi.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Z kuchni dochodzi zapach posiłku, ktoś gdzieś rozmawia, ja trwam w ciszy tego miejsca.

 

Pozwalam sobie bezpiecznie trwać w ciszy

 

Dziękujemy temu miejscu za gościnę, za ten czas

Meteory pozostaną w naszych sercach, a specjalnie maleńki klasztor świętego Nikolasa, oparty o skały opodal miasteczka, ze śpiewem ptaków i przestrzenią doliny.

Jeszcze raz dziękujemy za ten czas w nim i w całych Meteorach, jak zwykle z takich miejsc wyjeżdżamy, jakby inni ludzie.

Jedziemy na Peloponez – jak nam się pokaże …………. zobaczymy.

Prosimy o miejsca wysoko wibracyjne. 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA