Balony

now browsing by tag

 
 

(Untitled)

 

Litewskie zaproszenie…. 18.08.2018

 

174

 

Kilka lat temu Rosja zaprosiła nas witając balonami. Bardzo nas to wtedy uradowało.

173a_edited

 

Naszą obecna podróż jest pod sztandarami poszukiwania w sobie lekkości, dlatego gdy po wyjeździe na Litwę zamajaczyło na niebie stadko tych podniebnych statków powietrznych – ucieszyliśmy się niezmiernie. To jak zaproszenie do tańca z wiatrem, z przestrzenią…

 

Wyrzucam program poruszania się w marazmie życia

 

Wprowadzam program unoszenia się z gracją i lekkością w przestrzeni życia

175

 

Rosyjskie powitanie

Powitanie z Rosją 7 czerwca 2015

 

 

Granica przeszła bardzo sympatycznie i w miarę szybko, wypełniliśmy karty migracyjne (są od zawsze jak pamiętam) i czasowy wwóz auta na 3 miesiące do 7 września 2015. Ruszyliśmy prostą drogą w kierunku Moskwy.

Drogą tak prostą i monotonną, że Bartek żartował, że może zagramy w warcaby.

Monotonia dotyczyła tylko drogi, gdyż przy drodze spektakl dawały łubiny, które czasami zajmowały powierzchnie dużych łąk tworząc fioletowe przestrzenie.

Jechaliśmy więc spokojnie wzdłuż lasów z fioletowymi łąkami, napawając się ich pięknem.

Zresztą na jedną z nich popatrzcie sami….

 

 

 

 

 

 

Aby przywitać się z Rosją postanowiliśmy zjechać do pierwszego większego miasteczka za granicą (150 km za granicą ) Wielikije Łuki.

Rosyjskie miasta, poza nielicznymi, zawsze jawiły nam się bardzo nieprzyjemnie. To również na początku zrobiło takie wrażenie, gdyż wjeżdżaliśmy przez dzielnicę przemysłową.

Pooglądamy co i jak, weźmiemy pieniądze z bankomatu i jedziemy dalej – powiedzieliśmy sobie.

Jednak kolejny raz wszechświat nas zadziwił, zaskoczył, pokazał, że zawsze będziemy w odpowiednim miejscu i czasie jeżeli pozwolimy się prowadzić.

W miasteczku bowiem odbywały się 20 międzynarodowe spotkania balonowe i właśnie dziś wieczorem wszystkie zespoły prezentowały się. Podeszliśmy do parku gdzie odbywał się duży piknik, właśnie wtedy kiedy pierwszy balon ruszał w przestworza. Jakbyśmy wiedzieli o której przyjść.

 

 

 

 

Obserwowaliśmy ten spektakl z zachwytem, radością, jak również refleksyjnym pytaniem:

 

Co balony nam pokazują ?

 

Pływanie w powietrzu bo balony latające, to po rosyjsku właśnie pływające w powietrzu.

Tak wznieść się w przestrzeń, nabrać takiej lekkości aby móc odrywać się od ziemi, a potem na nią powracać.

 

 

 

Gdy zaczęliśmy się nad tym zastanawiać jeden z balonów kilka chwil po starcie, zszedł do powierzchni rzeki, sunął parę chwil zamoczony kilka centymetrów, by następnie wznieść się ponad sąsiadujące z rzeką drzewa.

 

 

 

Nie myślałam, że to w ogóle możliwe, zawsze wydawało mi się, że balon jest mniej przewidywalny.

Tak, tak

Latać kiedy chcę i dotykać ziemi kiedy chcę, łączyć to w jedność

 

Jestem na ziemi i w niebie jednocześnie.

 

Wznieść się poza własne ograniczenia, przekonania, wiarę w to co możliwe czy niemożliwe.

 

Otwieram się na moje możliwości

 

Podekscytowani sytuacją usiedliśmy w miejscowej czeburekarni ( na pikniku były tylko szaszłyki ze świniny), mężczyzna który dosiadł się do nas, gdy usłyszał polski język od razu chciał poczęstować Bartka piwem.

Takie urocze lekkie powitanie.